Reprezentacja Polski mężczyzn na początku tygodnia wróciła z Chicago z ostatniego turnieju Ligi Narodów. Polacy wygrali wszystkie spotkania, tracąc tylko jednego seta. Dzięki tak dobrej dyspozycji po raz kolejny zameldowali się w ćwierćfinale tej imprezy. Przeciwnikiem biało-czerwonych będzie Ukraina. Po powrocie z USA, Edyta Kowalczyk z Przeglądu Sportowego porozmawiała z Tomaszem Fornalem o formie drużyny w ostatnim czasie. Czy obrona złotego medalu Ligi Narodów zdaniem lidera polskiej kadry jest w zasięgu Polaków?
Świetny turniej reprezentacji Polski w Chicago
Zakończyła się faza interkontynentalna Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn. Polacy w trzecim turnieju rozgrywanym w Chicago odnieśli komplet zwycięstw. Stracili tylko jednego seta z Francją, z kolei w stosunku 3:0 pokonali Bułgarów, Brazylijczyków i na zakończenie – Amerykanów. Tym samym zapewnili sobie awans do turnieju finałowego z 2. miejsca. Ich ćwierćfinałowym rywalem będzie reprezentacja Ukrainy.
Tomasz Fornal w rozmowie z Edytą Kowalczyk z redakcji Przeglądu Sportowego Onet żartobliwie przypisał sobie zasługi tak świetnych wyników odniesionych przez zespół. – No wrócił szef i od razu to inaczej wygląda (śmiech). Fajnie było w Chicago. Dużo kibiców, dobrze graliśmy. Wydaje mi się, że naprawdę poziom, jak na to, z jakimi rywalami graliśmy, był dobry – wspomniał przyjmujący kadry Nikoli Grbicia.
Siatkarz zaznaczył, że mimo problemów Francuzów i Brazylijczyków oraz ich braku awansu do turnieju finałowego nie można lekceważyć klasy takich rywali, zwłaszcza przez pryzmat ich poprzednich wyników. – Oczywiście można dyskutować na temat obecnej sytuacji Francji, Brazylii, bo się nie zakwalifikowali do turnieju finałowego, ale mimo wszystko ja uważam zawsze, że to są marki, które potrafią grać w siatkówkę. Nieważne, że mają wymianę pokoleniową czy mają jakieś mniejsze, czy większe problemy, to jednak jest Brazylia i Francja – przyznał Fornal.

Czterech trudnych rywali i tylko jeden stracony set
Jeden z liderów kadry Polski zwrócił uwagę nie tylko na wyniki zespołu prowadzonego przez Nikolę Grbicia, ale również na wymagający terminarz w Chicago. Biało-czerwoni mierzyli się z mocnymi reprezentacjami, a trzy ostatnie spotkania rozegrali dzień po dniu. – Graliśmy z czterema ciężkimi rywalami, trzy dni z rzędu od piątku do niedzieli i przegraliśmy tylko jednego seta, więc wydaje mi się, że całkiem nieźle sobie w Chicago poradziliśmy – podkreślił siatkarz.
Jednocześnie przyjmujący przyznał, że wyniki fazy zasadniczej przestają mieć znaczenie wraz z rozpoczęciem decydującej części rozgrywek. – Ale nie ma to żadnego znaczenia. Teraz jest turniej finałowy, w którym tak naprawdę wydaje mi się, że możemy i mamy wszystkie argumenty ku temu, żeby ten tytuł z poprzedniego roku obronić i żeby walczyć o ten złoty medal – powiedział Tomasz Fornal.
Polacy mają argumenty, by obronić tytuł
Reprezentacja Polski mężczyzn przystąpi do turnieju finałowego jako obrońca złotych medali Ligi Narodów. W poprzednim sezonie biało-czerwoni pokazali swą moc i rozgromili wszystkich rywali, ostatecznie stając na najwyższym stopniu podium. Fornal nie ukrywał, że celem zespołu jest ponowne zdobycie złotego medalu. – Na pewno teraz inaczej się gra, kiedy jedziesz na turniej i nikt od ciebie nie oczekuje, że dojdziesz do strefy medalowej czy do najlepszej ósemki, a inaczej się gra, kiedy masz na sobie brzemię tego, że „bij mistrza”. Każdy chce bić mistrza, tak jak nas, medalistę mistrzostw świata. I taka jest prawda – nie owijał w bawełnę przyjmujący reprezentacji Polski.
Jednocześnie zaznaczył, że obrona tytułu jest trudniejsza niż jego pierwsze wywalczenie. Każdy przeciwnik mobilizuje się szczególnie mocno na spotkanie z reprezentacją Polski. – Dużo łatwiej jest zdobyć tytuł niż go obronić. I to nie jest jakieś tam głupie gadanie, tylko rzeczywiście tak jest. Dużo ciężej jest go obronić, bo każdy chce cię pokonać – wspomniał Tomasz Fornal. I dodał po chwili: – Każdy, grając z reprezentacją Polski, nieważne kto by to był, gra na sto procent, bo wie, że dostanie przez to dużo punktów do tego rankingu.

Zmiana pokoleniowa w reprezentacji Polski?
Kolejnym ważnym tematem rozmowy była przebudowa kadry. W reprezentacji Polski mężczyzn pojawia się coraz więcej młodych siatkarzy jak np. Marcel Bakaj, a nie ma w niej kilku z graczy starszego pokolenia. Fornal przyznał, że zawodnicy z jego rocznika stopniowo przejmują role tych „starszych” i bardziej doświadczonych członków zespołu. – – No nie da się ukryć, że ja młodszy już nie będę. Obejmuję rolę, przejmujemy tutaj z chłopakami z rocznika 1995–1996 tę rolę starszych w reprezentacji i tak to wygląda. Nic z tym nie zrobimy. Trzeba tę rolę zaakceptować, trzeba się z nią pogodzić. Oczywiście ja się czuję cały czas młody i perspektywiczny i nie uważam, żebym jeszcze był stary. To trzeba sobie wyjaśnić – przyznał z uśmiechem.
Przyjmujący zwrócił też uwagę na dużą liczbę nowych twarzy podczas zgrupowania w Spale. Wielu młodych zawodników w tym roku zadebiutowało w seniorskiej kadrze. – Dużo młodych zawodników się pojawiło w tym roku. Ja, jak przyjechałem na pierwszy weekend w Spale, to naprawdę niektóre twarze pierwszy raz widziałem – wspomniał. Pozytywnie ocenił jednak ich pracę i podejście: – Ale chłopaki przyjechali, trenowali. Sądzę, że trener jest zadowolony z tych młodszych chłopaków, którzy przyjechali i się pojawili w reprezentacji. Ktoś musi po nas przyjść, jak my już skończymy, nie? – zapytał humorystycznie.
Brak Bartosza Kurka i nowe role w zespole

W rozmowie wspomniano również Bartosza Kurka – kapitana polskiej kadry, który przez lata pełnił w reprezentacji rolę lidera oraz mentora dla młodszych zawodników. Fornal nie opowiadał za dużo o jego nieobecności w drużynie, w tym sezonie, ale potwierdził, że jego pokolenie musi obecnie przejmować większą odpowiedzialność za zespół.
Przyjmujący odniósł się także do obecności Kurka na meczu Ligi Narodów w Gliwicach: – Widziałem, że Bartiek był na meczach. Teraz ma trochę wolnego. Pierwsze wakacje od bardzo, bardzo dawna, które ma wolne i je spędza, jak chce. Mam nadzieję, że nie zapomniał o koledze i wyskoczymy na jakąś kawkę, jak będzie chwila – podsumował Tomasz Fornal.
Wyjątkowa atmosfera w obecnej kadrze
Pod koniec wywiadu Fornal wspomniał również o atmosferze, jaka teraz panuje w drużynie. Zaznaczył, że pod względem emocji obecny sezon jest i będzie dla niego wyjątkowy. – Jeśli chodzi o obecną atmosferę, którą mamy na boisku, to nie miałem jeszcze z taką do czynienia i naprawdę jest wyśmienita. W szczegóły nie będę wnikał, ale strasznie nabuzowany chodziłem i strasznie mi się to podobało. Trochę mnie to, nie chcę mówić, że uzależnia, ale granie meczu na wysokiej adrenalinie, na dużym pobudzeniu to jest coś, dlaczego ja trenuję – zakończył rozmowę przyjmujący reprezentacji Polski.
Zobacz również:
Jan Firlej w składzie na turniej finałowy Ligi Narodów. Jest już gotowy do gry?









