Strona główna » Gorzki smak srebra. „Nie chcę mówić o słowach, które padły”

Gorzki smak srebra. „Nie chcę mówić o słowach, które padły”

Sara Kalisz – TVP Sport

fot. Michał Szymański

Chciała kolejnego mistrzostwa Polski, ale musiała się zadowolić czwartym, srebrnym medalem. Katarzyna Wenerska otwarcie przyznała, że na razie wicemistrzostwo Polski jej nie cieszy i traktuje je w kategorach porażki.

Podczas rywalizacji finałowej Katarzyna Wenerska przekonywała, ze najważniejsza będzie sfera mentalna. To się sprawdziło, jednak to Rzeszowianki nie udźwignęły presji faworyta.

„Chciałyśmy zejść do szatni”, tylko finały były gorsze

– Chyba wolałabym grać spotkania o brąz i je wygrać niż przegrać złoto – powiedziała w wywiadzie dla Sary Kalisz z TVP Sport Katarzyna Wenerska – rozgrywająca KS Developresu Rzeszów. Przed sezonem Rzeszowianki były murowanym faworytem do złotego medalu. W zasadzie jedynym zespołem, który mógł pokrzyżować im szyki był PGE Budowlani Łódź i finalnie Łodzianki to zrobiły. Wenerska przyznała, że Developres falował przez cały sezon i nie sprawdziło się bycie „papierowym” faworytem.

Według rozgrywającej Developresu największe zawahanie zespół miał w turnieju finałowym Pucharu Polski. Rzeszowianki przegrały półfinał z Budowlanymi, a Wenerska zdradziła, że zespół wtedy najchętniej zszedłby do szatni. Gorszym wspomnieniem były dla niej tylko finały przeciwko Budowlanym.

Zmiana trenera? „Nie chcę brnąć w ten temat”

Między wierszami można też wyczytać, że Katarzyna Wenerska nie ma przekonania, że przekazanie prowadzenia zespołu Jelenie Blagojević, to była słuszna decyzja. Według niej zespół wciąż falował i zmiana na ławce trenerskiej nie przełożyła się w dużym stopniu na postawę zespołu na boisku. Rozgrywająca rzeszowskiej drużyny w oszczędnych słowach oceniła współpracę z serbską trenerką. – Żadna z nas nie miała nigdy trenerki, więc była to – zarówno dla nas, jak i dla niej – zupełnie nowa sytuacja. Nie było to łatwe, ale nie chcę dalej brnąć w ten temat.

Wenerska wspomniała też półfinały z BKS-em BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. Siatkarka przyznała, że po tej rywalizacji zeszło z zespołu wielkie ciśnienie. Wszyscy oczekiwali, że Developres zagra o złoto, a dla drużyny nie była to łatwa przeprawa. Ta najtrudniejsza czekała ich jednak z Łodziankami. – Nasze rywalki na pewno zagrały bardzo dobry sezon, ale jednocześnie wydaje mi się, że w finałach po prostu wykorzystały naszą słabość. Należą im się za to gratulacje – skwitowała wicemistrzyni Polski, która w przyszłym sezonie prawdopodobnie zagra w składzie obecnych mistrzyń kraju.

Nie chce wracać do słów, które padły

Potwierdziło się też, co można było wyczuć w wielu komentarzach tego finału. Rzeszowianki, które były stawiane w roli murowanych faworytek do tytułu, z meczu na mecz czuły coraz większą presję, a w decydującym meczu czuły wręcz strach. Byłe mistrzynie Polski przegrały to starcie, a Katarzyna Wenerska wyraźnie wskazuje, że nie było to łatwe przeżycie. – Na pewno był ogromny smutek i dwie rzeczy, o których nie chciałabym mówić. Mam na myśli słowa, które padły. 

Siatkarka potwierdziła też tajemnicę poliszynela, że ten sezon kończy jej przygodę z Rzeszowem. Rozgrywająca odchodzi z Developresu. Niemal oficjalnie wiadomo, że trafi do Budowlanych, ale sama zawodniczka nie może rzecz jasna tego potwierdzić.

W słowach Wenerskiej można wyczuć, że miniony sezon był dla niej niezwykle trudny. – W czasie rozgrywek miałam momenty, w których czułam, że nienawidzę siatkówki. Według siatkarki, gdyby w lutym zadzwonił Stefano Lavarini, to odmówiłaby gry w kadrze. Teraz jednak sytuacja nieco się poprawiła. – Chyba jednak nie potrafię zrezygnować z kadry – przekonuje rozgrywająca.

PlusLiga

  • Kajetan Kubicki odchodzi z PGE GiEK Skry Bełchatów

    Kajetan Kubicki odchodzi z PGE GiEK Skry Bełchatów

  • Reprezentant Polski nadal Jurajskim Rycerzem

    Reprezentant Polski nadal Jurajskim Rycerzem

  • PGE GiEK Skra Bełchatów miała swoją zasadę. „Fajnie, że tak się skończyło”

    PGE GiEK Skra Bełchatów miała swoją zasadę. „Fajnie, że tak się skończyło”