Strona główna » Nowy rozdział w Jastrzębiu-Zdroju. Oficjalnie – umowa dopięta na ostatni guzik!

Nowy rozdział w Jastrzębiu-Zdroju. Oficjalnie – umowa dopięta na ostatni guzik!

Barkom-Kazhany Lwów – FB

fot. tauronliga.pl/ VC Barkom-Każany

JSW Jastrzębski Węgiel i ukraiński Barkom Każany Lwów doszły już ostatecznie do porozumienia. Multimedalista mistrzostw Polski znalazł się na zakręcie, a zabicie siatkówki w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie była odpowiednia ku temu infrastruktura, byłoby niepowetowaną stratą. Zachować namiastkę udało się dzięki współpracy z klubem ze Lwowa, czego owocem jest nowy klub, nowa historia – Jastrzębie Barkom.

Od giganta do bankruta jeden krok

Fuzja JSW Jastrzębskiego Węgla z Barkomem Każany Lwów w końcu została dopięta. O tym zabiegu mówiło się już od dawna. Z jednej strony Jastrzębie-Zdrój ma tradycję i infrastrukturę, z drugiej zaś Ukraińcy znów musieli szukać nowego miejsca do rozgrywania meczów w TAURON Lidze. Oba kluby mogły więc sobie pomóc, tym samym pisząc nową historię.

Nad Jastrzębianami już od dłuższego czasu zbierały się czarne chmury. O pierwszych poważnych problemach dało się usłyszeć już po sezonie 2024/2025. W trakcie rozgrywek w szatni wrzało, a tuż po ich zakończeniu z klubem pożegnało się trio Tomasz Fornal, Norbert Huber i Jakub Popiwczak. To akurat na dobre domknęło pewien rozdział, choć klub w ostatnich miesiącach także występował pod tradycyjnym szyldem.

Sezon 2025/2026 całkowicie pogrążył klub z Górnego Śląska. O medale drużyna nie miała co się bić, choć 'plan minimum’ pt. faza play-off udało się odhaczyć. W trakcie nie było jednak kolorowo. Zadłużenie rosło z każdym dniem, a zawodnicy w pewnym momencie przestali otrzymywać wypłaty. W związku z tym zespół zawiesił treningi do czasu spłacenia zaległości. Sezon udało się dograć, lecz już na finiszu było wiadomo, że klub wycofa się z TAURON Ligi (dawniej PlusLiga), ustępując miejsca w przyszłej kampanii zdegradowanym Częstochowianom.

Kolejna przeprowadzka, ale z nowym otwarciem…

I tutaj cały na biało wchodzi Barkom Każany Lwów, który po rocznej przygodzie z Elblągiem musiał szukać sobie nowego miejsca. Dla Ukraińców infrastruktura Jastrzębian wraz z tak liczną w tym mieście publicznością była kusząca. Choć jest to jedynie namiastka tradycji, to dzięki temu dziedzictwo legendarnego klubu przetrwało. Nowy projekt oficjalnie już nosi nazwę Jastrzębie Barkom. Mecze drużyna będzie rozgrywać natomiast we wcześniej użytkowanej już HWS w Jastrzębiu-Zdroju, mieszczącej się przy ul. Jana Pawła II 6.

To nowe otwarcie ni jak ma się jednak do AT Jastrzębskiego Węgla. Tutaj struktury pozostają nienaruszone, a Prezes Adam Gorol już jakiś czas temu zapowiedział budowę nowego zespołu, który piąć sie ma od najniższego szczebla ku górze.

JSW Jastrzębski Węgiel po sezonie 2025/2026 rozstał się ze wszystkimi graczami. Jastrzębski Barkom poprowadzi z kolei trener Andrzej Kowal, który już wcześniej oferował się chęć przystąpienia do nowego projektu. Z dawnej drużyny ze Lwowa zostają Władysław Szczurow, Andrij Rohożyn, Jarosław Pampuszko, Lorenzo Pope oraz Wasyl Tupczij.

Zobacz również:

Fabian Drzyzga wraca do Polski! Nie padło wcale na krajowego giganta

PlusLiga