Strona główna » Bartosz Kurek zagra jeszcze w reprezentacji Polski? „Chcę wycisnąć tę cytrynę do ostatniej kropli”

Bartosz Kurek zagra jeszcze w reprezentacji Polski? „Chcę wycisnąć tę cytrynę do ostatniej kropli”

opr. własne, Podcast „Rezultaty”

fot. PressFocus

Bartosz Kurek po raz pierwszy od kilku lat w sezonie reprezentacyjnym 2026 zrezygnował z występów w kadrze Nikoli Grbicia. Atakujący nie czuł się w najwyższej formie, gwarantującej wysoką jakość, którą mógłby wnieść do drużyny narodowej. Sam poinformował trenera o swojej decyzji. Jednak utytułowany siatkarz nie powiedział ostatecznego „pas” reprezentacji Polski. W podcaście Michała Wrzoska – „Rezultaty” opowiedział m.in. co znaczy dla niego gra w biało-czerwonej kadrze i jak po latach zmieniło się jego nastawienie.

„Muszę coś oddać polskiej siatkówce”

Bartosz Kurek to już prawdziwa ikona reprezentacji Polski mężczyzn. W drużynie narodowej zadebiutował 1 czerwca 2007 podczas meczu Ligi Światowej przeciwko reprezentacji Argentyny. Od tego momentu stał się jej ważną częścią. Prawie co roku zakładał biało-czerwoną koszulkę i grał o najwyższe cele. Występy w kadrze narodowej były dla niego czymś naturalnym.

Zaczęło się od tego, że to był po prostu naturalny krok w moim rozwoju sportowym. To był jakiś cel, do którego dążyłem, który chciałem osiągnąć. Jakiś taki szczebelek bardzo wysoko, jakiś poziom w takiej mojej piramidzie, który chciałem osiągnąć w sporcie gdzieś bardzo wysoko. Więc to był cel. Później stało się to obowiązkiem, nie takim nieprzyjemnym, ale jednako obowiązkiem (…) Byłem dobry, to powinienem w niej grać – opowiedział o swoich początkach w kadrze, Bartosz Kurek.

Atakujący mocno doceniał, co dała mu siatkówka. Miał poczucie, że powinien oddać jej trochę z tego, co sam otrzymał. – Polska siatkówka dała mi życie, dała mi przestrzeń, żeby rywalizować i funkcjonować. Ja muszę coś oddać polskiej siatkówce, bo ten bilans był bardzo nierówny. Mam wrażenie, że z biegiem czasu ten bilans się trochę wyrównał, że gdzieś tam poświęciłem dużo czasu reprezentacji, dużo emocji i oczywiście dużo zdrowia zostawiłem na parkiecie – przyznał były kapitan biało-czerwonej drużyny.

Ostatnie lata wiele zmieniły…

PressFocus

Przed sezonem 2026 porozmawiał z Nikolą Grbiciem, że potrzebuje przerwy od reprezentowania narodowych barw. Czuł, że jego forma jest daleka od najwyższej i że nie będzie realnym wsparciem dla drużyny. Nie zakończył jednak reprezentacyjnej kariery. W Podcascie „Rezultaty” powiedział, jak w ostatnich latach zmieniło się jego postrzeganie gry w biało-czerwonej koszulce. Zaczął odczuwać wielką przyjemność, bez jakichkolwiek złych emocji.

– Na końcu, co jest takie najfajniejsze, stało się to po prostu dla mnie przyjemnością. Naprawdę, została ta reprezentacja obdarta ze wszystkich innych emocji. Została tylko czysta przyjemność przebywania z tymi chłopakami, patrzenia na nowe talenty, które się pojawiają, współpraca z kolejnymi, znakomitymi trenerami. Więc jeździłem na zgrupowania naprawdę z uśmiechem na ustach – przyznał szczerze. I dodał: – Gdybyśmy nie zbudowali tej super atmosfery, to po pewnym czasie przebywania razem naprawdę ciężko jest wykrzesać z siebie entuzjazm, jeżeli nie napędza cię grupa. Mnie grupa zawsze napędzała. Ja sam robię wszystko, by napędzać grupę. Tak zostałem nauczony od poprzedników – wyznał Bartosz Kurek.

Siatkarz chce się nacieszyć każdą chwilą, którą będzie mógł spędzić w drużynie narodowej. Po cichu liczy, że uda mu się wystąpić na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles. Zwrócił uwagę na zmianę nastawienia, kiedy już wie, że koniec kariery jest coraz bliżej. – Zauważyłem niedawno, że im mniej czasu mi zostało, tym bardziej starałem się zwracać swoją uwagę na przyjemne aspekty tego życia reprezentacyjnego. Nacieszyć się każdą chwilą. Wycisnąć tę cytrynę, którą mam w tym momencie, do ostatniej kropli. Nie robiąc sobie przy tym krzywdy fizycznej czy mentalnej, bo to też trzeba znaleźć tutaj gdzieś odpowiedni balans. Myślę, że taka perspektywa tego uciekającego czasu sprawiła, że przestałem się martwić, a zacząłem się cieszyć – powiedział szczerze Michałowi Wrzoskowi.

Kapitan musi poświęcić swojego „ego” dla drużyny

W drugiej części rozmowy panowie rozmawiali o tym, jaki powinien być kapitan reprezentacji kraju. Bartosz Kurek pełnił tę funkcję o 2022 roku aż do tego sezonu. Teraz stery przejął Aleksander Śliwka. Atakujący wymienił najważniejsze cechy dobrego kapitana. – W pewnych momentach przychodzi mu łatwo poświęcenie swojego swojej części tortu, swojego „ego” dla dobra drużyny. (…) Dobremu kapitanowi musi zależeć na jego kolegach z drużyny. Czasem właśnie bardziej niż na sobie samym – przyznał atakujący.

Opowiedział na podstawie własnego doświadczenia z polskiej kadry. – Mimo że czasem czułem, że mam tej energii mało, ale pojawiał się jakiś problem do rozwiązania w drużynie, czy jakiś temat do przegadania, no to kosztem tej mojej energii jednego, spróbuję porozmawiać z tym zawodnikiem, z tym chłopakiem, pójdę porozmawiam z trenerem, dlaczego, nie wiem, na treningach jest taka, a nie taka sytuacja, że chłopaki czują to, czują tamto i trener może to zaakceptować, może nie, ale możemy podyskutować. Natomiast ja czułem się bardzo odpowiedzialny. Myślę, że dobry kapitan musi się czuć odpowiedzialny i i reagować – zdradził Kurek

Bartosz Kurek uważa też, że niektórzy siatkarze niemalże na początku swojej kariery sportowej mają tzw. „gen kapitana”. I jest pewne, że sprawdzą się w tej roli. On takiego nie miał i na początku nie czuł tej funkcji, która na niego spadła. – Można być absolutnie. Ja bym nie był. Nie byłem na to gotowy. Nadal nie wiem czy jestem gotowy, ale gdzieś ta rola na mnie spadła, w którymś momencie i i podjąłem to wyzwanie. Ale tak widziałem chłopaków, którzy od najmłodszych lat mieli ten „gen kapitana „w sobie. (…) Michał Kubiak – graliśmy razem już w reprezentacji Polski kadetów, czyli znamy się już 20 lat i 20 lat temu wiedziałem, że to jest gość, który jeżeli tylko jest taka potrzeba, to on weźmie na siebie odpowiedzialność, zajmie się kolegami z drużyny, więc są goście stworzeni do tej roli – zakończył były kapitan reprezentacji Polski seniorów.

Zobacz również:
Jakub Kochanowski nie miał już wyjścia. „Zabieg stał się jedyną szansą”

PlusLiga