KS DevelopRes Rzeszów jest już bardzo blisko obrony mistrzostwa Polski. W finałowej rywalizacji TAURON Ligi prowadzą z PGE Budowlanymi Łódź 2-1 i już w kolejnym spotkaniu, które odbędzie się w najbliższą niedzielę o 17:30, mogą wywalczyć złoto. Przed decydującymi meczami w rozmowie z serwisem tauronliga.pl głos zabrały Katarzyna Wenerska i Laura Heyrman, wskazując kluczowe elementy walki w niedzielnym starciu. – W tym meczu najważniejszy będzie mental. (…) Musimy zacząć go z większą agresją – przyznała rozgrywająca DevelopResu Rzeszów.
Finał pełen zwrotów akcji
Rywalizacja między KS DevelopResem Rzeszów a PGE Budowlanymi Łódź od początku obfituje w nieprzewidywalne momenty. Spotkania są bardzo nierówne. Trzeci mecz finałowy tylko to potwierdził – szczególnie jego końcówka, w której Rzeszowianki niemal wypuściły z rąk wysoką przewagę. Prowadziły już w ostatnim secie – 20:10.
– Mając dziesięć punktów przewagi zaczęłyśmy za dużo kombinować. Zamiast grać to, co grałyśmy, no to zaczęły się jakieś ‘plasiki’, ‘kiweczki’ itd. Później zrobiło się gorąco, ale na szczęście końcówka należała już do nas – przyznała w wywiadzie Katarzyna Wenerska.
Rozgrywająca nie ukrywała, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca na tym etapie sezonu. – Nie powinno się to wydarzyć, bo uważam, że takiej przewagi, mimo, że to jest kobieca siatkówka, grając całkiem nieźle w tym meczu nie mamy prawa roztrwonić – dodała siatkarka, podkreślając, że mimo zwycięstwa zespół ma jeszcze sporo do poprawy.
Wzloty i upadki są wpisane w grę o złoto
Zarówno Wenerska, jak i Laura Heyrman zwróciły uwagę na specyfikę finałów, w których emocje często biorą górę nad pewnością gry. Belgijska środkowa nie ma wątpliwości, skąd biorą się duże wahania formy w kolejnych meczach.
– Myślę, że to jest efekt tego, że to są finały, w których rywalizują ze sobą dwie najlepsze drużyny w tej lidze. […] One dają z siebie wszystko, przeżywają wiele emocji, bo w finałach tak właśnie jest. Jeśli bardzo czegoś pragniesz, a oba zespoły bardzo chcą wygrać mistrzostwo, to właśnie tak jest, że są wzloty i upadki, zwroty sytuacji i emocje – próbowała wyjaśniać niestabilną formę obu drużyn – Heyrman.
Jak dodała, ogromne znaczenie ma także sfera mentalna. – W tym sporcie bardzo ważna jest też strona psychiczna i emocjonalna, więc myślę, że to właśnie jest przyczyną tych huśtawek nastrojów – przyznała Belgijka.

Kluczem będzie agresja i cierpliwość
Przed kolejnym spotkaniem w Łodzi zawodniczki DevelopResu są zgodne co do tego, co będzie decydujące. Katarzyna Wenerska podkreśla przede wszystkim konieczność zmiany podejścia względem poprzedniego meczu wyjazdowego.
– Myślę, że jak zaczniemy mecz z większą agresją takim pazurem to nie powinno być źle. Tego w Łodzi nam zabrakło. Rywalki wówczas mocno naciskały, grały dużo lepiej niż u nas, ale my też im za bardzo nie przeszkadzałyśmy. Trzeba to zmienić i wyjść tam z taką pełną energią i wygrać – zaznaczyła rozgrywająca.
Z kolei Heyrman wskazywała na potrzebę zachowania spokoju i konsekwencji w grze. – Myślę, że bardzo ważne będzie zachowanie przez nas cierpliwości i gra punkt za punkt aż do ostatniej piłki. (…) Dla nas najważniejsze jest mistrzostwo Polski i to jest nasz główny cel – dodała środkowa DevelopResu Rzeszów.
Gra środkiem siłą zespołu
Jednym z atutów DevelopResu Rzeszów w trzecim meczu finałowym była znakomita współpraca Wenerskiej z środkowymi. Laura Heyrman zdobyła w tym spotkaniu 14 pkt (w tym 3 blokiem) i atakowała z 52 % skutecznością. Sama zawodniczka przyznała, że drużyna dobrze wykorzystała ten element. MVP meczu wybrano z kolei drugą środkową – Swietłanę Dorsman.
– Kasia starała się nas wykorzystać w ataku, żeby otworzyć grę i rozłożyć ją na kilka stref. Przyznam, że fajnie było atakować tak wiele piłek. Ja to bardzo lubię. Myślę jednak, że dla drużyny najważniejsze było to, że trzymałyśmy się razem i naprawdę dobrze skupiłyśmy się na tym, co mamy robić na boisku oraz na agresywnej grze – tłumaczyła zawodniczka z Belgii.
Ostatni krok do mistrzostwa?

DevelopRes ma teraz dwie szanse, by zakończyć rywalizację i sięgnąć po złoto. Zawodniczki nie ukrywają, że chcą zrobić to jak najszybciej – najlepiej już w niedzielę, w Sport Arenie. – Najpierw spróbujmy swoich sił w Łodzi i postaramy się już tam zapewnić sobie złoty medal – podkreśliła Heyrman.
Podobne podejście ma Wenerska, choć zaznaczyła, że najważniejsze jest skupienie na najbliższym meczu. – U nas fajnie byłoby skończyć rywalizację, ale ja się nie obrażę, jeśli będziemy świętować w podróży, na pewno też z kibicami. Teraz jednak nie jest czas żeby o tym myśleć, tylko skupić się na meczu, w którym trzeba zagrać jak najlepiej – zakończyła wywiad rozgrywająca z Rzeszowa.
Zobacz również:
Co za wynik! Legenda TAURON Ligi przekroczyła 500 punktów w sezonie!









