PGE Projekt Warszawa pomału domyka już skład na sezon 2026/2027. Przed stołecznymi gra na paru frontach, to też Roberto Piazza obok gwiazdorskiej szóstki potrzebuje solidnych zmienników. Z jednym z nich współpraca będzie trwać dalej, a mowa tutaj o Jakubie Strulaku. 25-latek natomiast może mieć nadzieję, że w następnych miesiącach częściej uda mu zagrać.
Stołeczna ławka pełna bogactwa
PGE Projekt Warszawa buduje mocną kadrę na sezon 2026/2027. Choć klub stracił na rzecz mistrzów Polski z Zawiercia Jakuba Kochanowskiego, to przedłużył m.in. Damiana Wojtaszka, Bartosza Bednorza czy Kevina Tillie. Po stornie stołecznych nie brakowało też konkretnych ruchów transferowych. Na dłużej w Projekcie zostaje Aleksander Śliwka, a o transferach trenera Roberto Piazzy i Yuri’ego Romano mówiła cała siatkarska Polska.
Aby jednak powalczyć na gruncie TAURON Ligi (dawniej PlusLiga), ciągnąc jednocześnie Puchar Polski oraz europejskie puchary – gdzie apetyt jest na coś więcej niż 4. miejsce, to potrzeba zapełnić szatnię solidnymi rezerwowymi. W związku z tym w środę stołeczny klub poinformował o podtrzymaniu współpracy z Jakubem Strulakiem, dla którego będzie to drugi sezon w Projekcie.
Jakub Strulak do stołecznego klubu dołączył przed sezonem 2025/2026. Wcześniej dwie kampanie rozegrał w barwach Cuprum Stilon Gorzów. W 2021 na rok związał się umową z raczkującym w ekstraklasie wówczas LUK-iem Lublin. Grał również w KPS-ie Siedlce, a pierwsze siatkarskie kroki stawiał w młodzieżowym UMKS-ie MOS Wola Warszawa, skąd trafił do SMS-u PZPS Spała.
Czeka na więcej?
Dla mierzącego 210 cm wzrostu środkowego przyszła kampania będzie piątą w najwyższej klasie rozgrywkowej. 25-latek pomału się rozpędza, a w TAURON Lidze (dawniej PlusLidze) rozegrał 56 spotkań. W tym czasie zdobył 229 punktów. Od czasu nawiązania współpracy z PGE ProjektemWarszawa najwięcej czasu stoi jednak w kwadracie dla rezerwowych. W sezonie 2026/2027 pojawił się na boisku w zaledwie pięciu meczach, zdobywając 2 punkty.
To mało, choć mając za partnerów Jakuba Kochanowskiego, Karola Kłosa i Juri’ego Semeniuka, ciężko przebić się do składu. Pytanie zatem jak dla Strulaka potoczy się nadchodzący sezon?
Zobacz również:
Karuzela transferowa TAURON Ligi (dawniej PlusLiga) na sezon 2026/2027









