Nowy sezon, nowe role i nowe ambicje – KS DevelopRes Rzeszów po raz kolejny zbudował zespół, który ma walczyć o najwyższe cele. Do wicemistrzyń Polski dołączyły Martyna Łazowska z #VolleyaWrocław i Karolina Pancewicz z Sokoła&Hagric Mogilno. Pierwsza z nich zna już smak gry o trofea, druga otwarcie przyznaje, że czeka ją jedno z największych wyzwań w dotychczasowej karierze. Obie liczą, że w Rzeszowie wykonają kolejny, milowy krok.
Łazowska zna atmosferę walki o najwyższe cele
Martyna Łazowska przeniosła się do KS DevelopResu Rzeszów po dwóch sezonach spędzonych w #VolleyWrocław. 24-letnia rozgrywająca w nowym klubie będzie rywalizować o miejsce na pozycji rozegrania z Alicją Grabką, która również jest nową zawodniczką w tym klubie. Sama siatkarka podkreśliła, że perspektywa walki o najwyższe cele nie jest dla niej czymś zupełnie nowym.
– Będąc w Budowlanych Łódź spotkała się już w tym, więc nie jest to dla mnie coś nowego. Znam już ten klimat i wiem jak się z tym obchodzić . (…) Taka sytuacja przede wszystkim sprzyja rozwojowi sportowemu i wyjdzie tylko i wyłącznie na plus. Jestem świadoma gdzie trafiłam – mówiła w wywiadzie dla tauronligakobiet.pl, Martyna Łazowska.
Rozgrywająca nie ukrywa, że możliwość rywalizacji z Grabką traktuje przede wszystkim jako szansę na rozwój. Do klubu z Rzeszowa chciała trafić już od dawna i nie potrzebowała wiele czasu, aby zdecydować się na przyjęcie oferty wicemistrzyń Polski. – Od wielu lat myślałam o Rzeszowie i było to w mojej głowie, więc jak propozycja się pojawiła, to oczywiście byłam na tak. Po tych pierwszych treningach wrażenia są bardzo dobre. Z dziewczynami się już poznałyśmy, naprawdę wszystkie są bardzo pozytywne. oby tak dalej, oby tak trzymać. Naprawdę bardzo się cieszę, że tu jestem – przyznała siatkarka.
Łazowska będzie miała również okazję ponownie współpracować z Jeleną Blagojević. Obie spotkały się wcześniej w Grot Budowlanych Łódź, choć wtedy Serbka była jeszcze zawodniczką. Teraz w DevelopResie Rzeszów pełni funkcję trenerki.

Pancewicz chce wykorzystać olbrzymią szansę
Dla Karoliny Pancewicz przeprowadzka do Rzeszowa oznacza wejście na nowy poziom sportowych ambicji. Libero przeniosła się z Sokoła Mogilno i będzie rywalizowała o miejsce w wyjściowym składzie z Zuzanną Suską. Zawodniczka podkreśliła, że przede wszystkim chce wykorzystać możliwość rozwoju. – Na pewno jest to też duży sportowy rozwój i chcę wskoczyć na to pięterko wyżej i dalej się rozwijać. Myślę, że mamy cele postawione jasne i chcemy do nich dążyć. Bardzo fajnie będzie być częstszą jakiegoś dużego osiągnięcia – mówiła libero.
Karolina Pancewicz zdaje sobie sprawę, że zastąpienie Aleksandry Szczygłowskiej, która udaje się do Stanów Zjednoczonych będzie wymagającym zadaniem. Nie zamierza jednak porównywać się do byłej libero DevelopResu. – Nie mam za dużo doświadczenia, jeśli chodzi o granie o wysokie cele, ale myślę, że ten zespół pozwoli mi na to, żeby zagrać o nie i sztab mnie na to przygotuje. Na pewno pozycja, którą obejmuję, to też jest jakieś wyzwanie, ale będę po prostu robić wszystko, co najlepiej potrafię i pracować. Nie ma co porównywać, bo jednak Aleksandra Szczygłowska to myślę, że jest już legendą tego klubu – wyznała była siatkarka klubu z Mogilna.
Nowy zespół musi szybko znaleźć wspólny język

Obie zawodniczki trafiły do drużyny, która w dużej mierze została przebudowana. Zmieniły się m.in. obie rozgrywające, obie libero i doszło do kilku kluczowych transferów na innych pozycjach. To oznacza konieczność zbudowania odpowiedniego zgrania, tym bardziej że część siatkarek wróci do Rzeszowa dopiero po zakończeniu reprezentacyjnych obowiązków.
Łazowska nie obawia się jednak krótkiego czasu na pracę z zespołem w komplecie. – Na pewno na zgranie nie będzie zbyt wiele czasu, ale dziewczyny wrócą grając w siatkówkę. Przyjdą w rytmie meczowym, więc miejmy nadzieję, że zgramy to jakoś szybko i te dwa tygodnie podczas których będziemy już w komplecie nam wystarczą – przyznała rozgrywająca.
Podobnie sytuację ocenia Karolina Pancewicz, dla której tak duże zmiany w trakcie przygotowań są nowym doświadczeniem. Jej zdaniem treningi oraz mecze kontrolne powinny pomóc drużynie w szybkim odnalezieniu wspólnego rytmu. – Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, kiedy tak dużo zawodniczek dopiero dojeżdża później w trakcie przygotowań do sezonu. Dziewczyny już nie pierwszy raz przyjeżdżają z kadry i myślę, że już wiedzą jak to się robi, żeby szybko się zgrać. Mam nadzieję, że treningi i gry kontrolne nam na to pozwolą.
Nowe zawodniczki DevelopResu mają przed sobą różne wyzwania. Łazowska chce potwierdzić swoją gotowość do rywalizacji na najwyższym poziomie o miejsce w wyjściowym składzie drużyny, natomiast Pancewicz po raz pierwszy w karierze otrzymuje szansę gry w zespole z tak dużymi aspiracjami. Obie zgodnie podkreślają jednak znaczenie codziennej pracy. Nowy sezon TAURON Ligi kobiet wystartuje 03.10. KS DevelopRes Rzeszów w I kolejce na wyjeździe zmierzy się z ŁKS-em Commercecon Łódź.
Zobacz również:
TAURON Liga kobiet. Taylor Mims o przygotowaniach do sezonu: Bardzo mnie to ekscytuje









