Strona główna » Lampka ostrzegawcza? Reprezentacja Polski miała swoje mankamenty

Lampka ostrzegawcza? Reprezentacja Polski miała swoje mankamenty

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

Reprezentacja Polski siatkarek odniosła kolejne zwycięstwo w mistrzostwach Europy, pokonując Łotwę 3:1. Choć spotkanie nie należało do najłatwiejszych, a Polki zmagały się z przestojami, zrealizowały swój podstawowy cel – dopisały do tabeli trzy punkty. W pomeczowych wypowiedziach zawodniczki nie kryły, że styl wygranej pozostawiał nieco do życzenia, jednak skupiają się już na nadchodzącym wyzwaniu, jakim będzie wtorkowe starcie ze Słowenią.

Brak koncentracji i opór ze strony rywalek

Reprezentacja Polski wygrała swój drugi mecz w mistrzostwach Europy. Biało-czerwone 3:1 pokonały wyraźnie niżej notowane Łotyszki i styl Polek nie zachwycił. Rozgrywająca polskiej kadry, Alicja Grabka w rozmowie po meczu zwróciła uwagę na trudny początek i wyzwania, przed jakimi postawiły je rywalki:

„Trudno szukać wielu pozytywów tego spotkania. Cieszy na pewno fakt, że potrafiłyśmy wyciągnąć seta ze stanu 10:18, a później dociągnąć całe spotkanie do wygranej. Ważne też, że wszystkie zawodniczki pojawiły się dzisiaj na boisku. Od początku brakowało nam nieco koncentracji i trudno powiedzieć, z czego to wynikało. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo, bo wierzę, że sukces rodzi się w bólach. Taki mecz musiał się nam przytrafić na turnieju i mam nadzieję, że był to ten jedyny raz”.

Podobne wnioski wyciągnęła Martyna Czyrniańska, podkreślając znakomitą postawę Łotyszek w elemencie zagrywki:

„Z pewnością nie możemy być zadowolone ze stylu naszej gry, bo nie był to nasz najlepszy występ. Musimy wyciągnąć wnioski z tej lekcji. Rywalki bardzo pozytywnie nas zaskoczyły, zwłaszcza na zagrywce – zdobyły aż 11 asów i mocno wywarły na nas presję. Choć po naszej stronie pojawiały się błędy, najważniejsze jest to, że potrafiłyśmy przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść”.

fot. Aleksandra Suszek

Brak kapitan i sprawdzian dla zmienniczek

Polki musiały poradzić sobie w tym spotkaniu bez swojej kapitan, Aleksandry Szczegłowskiej, która zmaga się z kłopotami zdrowotnymi. Jej nieobecność była wyzwaniem organizacyjnym i mentalnym dla całego zespołu.

„Brak Oli był odczuwalny, bo to nasza kapitan i oaza spokoju. Ta sytuacja sprawiła, że byłyśmy nieco bardziej zestresowane i dekoncentrowane” – przyznała Grabka. – „Duże brawa należą się jednak Justynie Łysiak, która rozegrała całe spotkanie bez możliwości zmiany i udźwignęła tę odpowiedzialność”.

Czyrniańska dodała, że występy w zmienionym składzie mogą przynieść korzyści w dalszej części turnieju:

„Na przyszłość to wartościowe doświadczenie, że druga libero ma okazję ograć się w trudniejszym meczu. Miejmy nadzieję, że Ryba szybko wróci do pełnej sprawności i będzie z nami gotowa na najważniejsze starcia”.

Przed Polkami kolejny sprawdzian

Biało-czerwone nie mają wiele czasu na regenerację. Już w kolejnym meczu zmierzą się z reprezentacją Słowenii, która na tym turnieju prezentuje bardzo dobrą formę. Obie zawodniczki są jednak przekonane, że starcie z wyżej notowanym rywalem wyzwoli w polskiej drużynie dodatkowe pokłady energii i lepszą siatkówkę.

PlusLiga