W czwartek zainaugurowano sezon 2026/2027 na parkietach TAURON 1. Ligi. To już dziewiąty sezon tych rozgrywek pod egidą Polskiej Ligi Siatkówki. Poziom idzie w górę z roku na rok, a liga nie ma sobie równych w całej Europie. Mocne zaplecze jest idealnym miejscem do rozwoju młodych zawodników, a w tym sezonie również wprowadzono kolejne nowości. – To jest najpotężniejsza tego typu liga w Europie. Zmagania toczą się w 16-zespołowym składzie, a sezon trwa najdłużej – od połowy sierpnia do końca maja – mówił przed startem sezonu prezes Polskiej Ligi Siatkówki, Artur Popko.
Nie ma sobie równych
TAURON 1. Liga ruszyła. Sezon 2026/2027 wystartował w czwartek – 10 września w Kluczborku i teraz nie ma już odwrotu. Choć jest to zaplecze TAURON Ligi, to żadna inna krajowa ekstraklasa nie może się pochwalić takim mocnym i wielobarwnym zapleczem. Każdy z zespołów w sezonie zasadniczym rozgrywa po 30 meczów. To doskonały poligon doświadczalny dla wszystkich grających na tym poziomie graczy.
– To jest najpotężniejsza tego typu liga w Europie. Zmagania toczą się w 16-zespołowym składzie, a sezon trwa najdłużej – od połowy sierpnia do końca maja – i kończy się walką o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Rywalizują w niej zarówno drużyny z dużych miast, jak i z mniejszych ośrodków. W stawce znajduje się również Szkoła Mistrzostwa Sportowego ze Spały, w której grają medaliści mistrzostw Europy – mówił niedawno dla ligowych mediów prezes Polskiej Ligi Siatkówki S.A., Artur Popko.
Poziom idzie w górę?
Polskie zaplecze rozwija się bardzo dynamicznie. Łatwo zauważyć to chociażby w przyjętych przez kluby strategiach. Ich rozpoznawalność, jako marek, stale rośnie. Coraz większe są także budżety, co wyłącznie przyspiesza proces profesjonalizacji tych rozgrywek. Nic więc dziwnego, że mecze z udziałem ich lokalnych drużyn cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Trend ten obserwujemy już na poziomie II ligi, a co dopiero tutaj.
– Sezon zapowiada się niezwykle interesująco. Z roku na rok widać, że kluby stają się coraz bardziej profesjonalne, lepiej przygotowane, a same rozgrywki zyskują na znaczeniu. Mecze są wyjątkowo ciekawe i ogląda się je z wielką przyjemnością. Kluby systematycznie wchodzą na wyższy poziom organizacyjny, co wiąże się również ze wzrostem budżetów. Poziom sportowy jest naprawdę imponujący. Wiemy, że w najwyższej klasie rozgrywkowej poziom jest bardzo wysoki i wywalczenie tam miejsca bywa trudne. TAURON 1. Liga daje jednak młodym – i nie tylko – zawodnikom doskonałą okazję do wspólnej gry i doskonalenia swoich umiejętności. To kluczowy krok, by w przyszłości zagrać w najlepszych ligach na świecie – uzupełniał wypowiedź Popko.
Pomocne w organizacji zaplecza ma być również pozyskanie nowego sponsora tytularnego. Jest to naturalne pola współpracy z Polską Ligą Siatkówki. To samo tyczy się TAURON 1. Ligi Kobiet, która także wystartuje wkrótce z przytupem, wcześniej będąc szczególnie często pomijaną.
Jest przeskok i są nowości
Jak co sezon, nie brakuje też w stawce nowych klubów. Mowa w tym roku o trzech zespołach, z czego jeden jest kompletnym nowym. Awans z II-ligi wywalczyć udało się AVII Sędziszów Małopolski oraz KPS-oiw Płock. To te drużyny będą musiały zderzyć się ze ścianą i zapewne zapłacić frycowe za sukces poprzedniego sezonu. Różnica poziomów będzie bowiem diametralna. Oprócz tego na parkietach zadebiutuje Fort Poznań, a więc novum, które chce na nogi postawić wielkopolską siatkówkę.
– W porównaniu z poprzednim sezonem w składzie naszego zespołu zaszło sporo zmian. Dlatego sparingi służą przede wszystkim szukaniu różnych wariantów, sprawdzania kolejnych ustawień. Nie chcę typować zwycięzców, ale myślę o czołowe lokaty powalczą drużyny, które jeszcze nie tak dawno grały w TAURON Lidze. Wysokie aspiracje zgłasza Fort Poznań, ciekawy i mocny skład awizują w Świdniku. Na pewno każdy z każdym będzie w stanie powalczyć, nawet jeżeli na starcie jest typowany do gry o utrzymanie się w TAURON 1. Lidze. Nasi fani siatkówki z pewnością zechcą zobaczyć nowy KPS – podkreślał trener beniaminka TAURON 1. Ligi KPS-u Płock, Marcin Lubiejewski.

Tuż po pierwszym meczu również nie brakowało słów uznania i radości ze startu rozgrywek, które jak się okazuje znów zyskują na jakości wyróżniając się na tle innych rozgrywek niższego rzędu w Europie.
– To faktycznie cieszy, mamy trzy punkty w inaugurującym meczu. Na pewno – w chwili obecnej jesteśmy liderem. Natomiast tak, to trzeba powiedzieć wyraźnie, ja na spotkaniu prezesów wywarłem, wymogłem na pozostałych uczestnikach, to żeby system challenge został wprowadzony. Jak pokazuje rzeczywistość, jest to bardzo dobra decyzja PLS (…) – powiedział po inaugurującym spotkaniu sezon 2026/2027 trener, a zarazem prezes KKS-u MICKIEWICZ Kluczbork, Mariusz Łysiak.
Kampania wystartowała, a w czwartek rozegrano dwa pierwsze spotkania tego sezonu. KKS MICKIEWICZ Kluczbork pokonał we własnej twierdzy SMS PZPS Spała – 3:0, a siatkarze PZL-u LEONARDO Avii Świdnik uciekli spod topora na własnym terenie ambitnemu Fortowi Poznań – 3:2.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz TAURON 1. Ligi









