Strona główna » Drugi dzień finałów zaważył. WKS Wieluń znów musi czekać cały sezon?

Drugi dzień finałów zaważył. WKS Wieluń znów musi czekać cały sezon?

inf. własna

fot. WKS Wieluń – Facebook

W II lidze siatkarzy jest już wszystko jasne. W meczu zwycięzców górą była AVIA Solar Sędziszów Małopolski, pokonując KPS Płock – 3:1. Oba zespoły zapewniły sobie jednak awans już dzień wcześniej. Honor udało się obronić natomiast gospodarzom, którzy byli murowanymi faworytami do awansu. W ostatnim meczu sezonu WKS Wieluń przełamał się, pokonując Energę Trefl II Gdańsk.

Nie było złudzeń

Zupełnie inaczej niż u pań, ułożyły się finały II ligi siatkarzy. Tutaj jasność co do pewniaków do awansu na zaplecze PlusLigi mieliśmy już po dwóch dniach grania w Wieluniu. Pozostałe zespoły mocno skorzystały na słabej dyspozycji gospodarzy, a po trzech dniach zawodów fetują KPS Płock oraz AVIA Solar Sędziszów Małopolski.

To właśnie ostatniego dnia turnieju naprzeciwko siebie stanęła dwójka szczęśliwców, mierząc się ze sobą w bezpośrednim pojedynku. Oprócz honoru i czystego konta ten mecz nic już nie mógł zmienić. Jedna z ekip ze spokojem mogła odpuścić, i tak też się stało. Dwa pierwsze sety trzymały w napięciu. Potem Płocczanie spuścili z tonu, a górą okazała się niepokonana w turnieju finałowym AVIA Solar Sędziszów Małopolski – 3:1 (25:23, 23:25, 25:18, 25:19).

Gracze AVII swój zwycięski marsz rozpoczęli od szalenie zaciętego pojedynku z młodzieżową Energą Treflem II Gdańsk, której nie pomogło nawet zwerbowanie Mariusza Wlazłego. Mecz zakończył się wygraną ekipy z Sędziszowa – 3:2. Drugiego dnia zespół utarł nosa zrozpaczonym gospodarzom, ogrywając WKS Wieluń – 3:1. KPS Płock natomiast na początku rzucił na łopatki faworyzowanych Wielunian – 3:0. W sobotę drużyna poszła zaciosem, lecz mecz z młodymi Gdańskimi Lwami i tym razem zakończył się tie-breakiem – 3:2 (z korzyścią dla KPS-u).

Młodzież straszyła do końca

W starciu outsiderów, pozbawionych szans na awans, starły się w niedzielę Energa Trefl II Gdańsk i WKS Wieluń. Tutaj także nie było niespodzianki, bowiem kolejne spotkanie z udziałem siatkarzy z Pomorza też zakończyło się tie-breakiem. Zdolna młodzież dawała z siebie wszystko, ale w decydujących momentach ekipie brakowało doświadczenia. Pojedynek mógł się skończyć różnie, lecz końcowo górą byli broniący honoru gospodarze, zwyciężając – 3:2 (25:18, 23:25, 26:24, 20:25, 15:12). Był to, jak się okazało, last dance kapitana WKS-u, Jędrzeja Brożyniaka.

O prawdziwym pechu mogą mówić Wielunianie, którzy po raz kolejny wywalczyli awans do turnieju finałowego. Drużyna przed sezonem była budowana pod awans do I ligi, czego znów nie udało się osiągnąć. Własna hala, własny parkiet… i wsparcie swoich kibiców – nawet takie atuty nie wystarczyły siatkarzom WKS-u, aby w końcu dopiąć swego.

Zobacz również:

Wyniki turnieju finałowego II ligi siatkarzy Wieluń 2026

PlusLiga