Tajskie siatkarki napisały historię! Choć początek sezonu reprezentacyjnego 2026 ich nie rozpieszczał, to zespół w końcu ruszył z kopyta. Pornpun Guedpard, wraz z koleżankami, pokonała w finale kontynentalnych mistrzostw reprezentacje Chin. Stawką zawodów była przepustka na igrzyska w Los Angeles w 2028 roku. Radości Tajek nie było końca, bo drużyna po raz pierwszy weźmie udział w imprezie czterolecia.
Potrzebna była motywacja…
Tajskie siatkarki mają za sobą wymagający sezon reprezentacyjny, ale zwieńczony happy endem. Zespół w finale mistrzostw kontynentu azjatyckiego pokonał reprezentację Chin, awansując na igrzyska w Los Angeles w 2028 roku. To druga z rozdanych przepustek. Inną, w ostatnich dniach, zainkasowały siatkarki z Kraju Liścia Klonowego, a teraz pora, aby poznać uczestniczki ze Starego Kontynentu. Rozstrzygnięcie to przyniesie finał mistrzostw Europy 2026 siatkarek, zaś w grze wciąż są biało-czerwone.
Powracając jednak do Azjatek, to Pimpichaya Kokram i grupa bardzo niemrawo weszły w tegoroczne lato. Gwiazda swojej drużyny niewiele mogła zdziałać, podczas gdy reprezentacja notowała porażkę za porażką. Po pierwszym tygodniu zmagań w Lidze Narodów Tajki szorowały po dnie. Już wtedy pojawiło się realne widmo odpadnięcia z prestiżowych rozgrywek, a sprawy w swoje ręce zdecydowała się wziąć krajowa federacja.

Podczas drugiego tygodnia zmagań, to Tajki były jednymi z gospodyń. Ustalono więc, że zawodniczki za każde kolejne zwycięstwo w VNL otrzymywać będą 1000000 bahtów, a więc ok. 15 000 złotych. Końcowo drużyna uchroniła się przed spadkiem, a przed nią była jeszcze impreza docelowa.
Pierwsze marzenie spełnione!
Pod koniec sierpnia Azjatki wystartowały w kontynentalnym czempionacie. W grupie nie miały sobie równych, oddając przeciwniczkom zaledwie jednego seta. Najpierw grupa pokonała Australię – 3:0, potem jej łupem padło spotkanie z Indonezją – 3:0. Na końcu Tajki pokonały jeszcze Kazaszki – 3:1. Wszystkie te sukcesy sprawiały, że reprezentacja z łatwością awansowała do kolejnego etapu zawodów.
W ćwierćfinale tajska drużyna z kwitkiem odprawiła Koreanki Południowe – 3:0. Potem sensacyjnie pokonały faworyzowane Japonki – 3:1 (25:21, 25:20, 20:25,25:20). Było to dość jednostronne spotkanie, czego nikt się nie spodziewał. W finale imprezy Tajki zagrały z Chinkami i był to pojedynek na miarę złotego krążka. Mecz zakończył się wygraną tych pierwszych w tie-breaku – 3:2 (25:20, 11:25, 23:25, 25:18, 15:10).
Wygrana w finale była jednoznaczna z awansem na igrzyska w Los Angeles, które odbędą się już za dwa lata. Dla zespołu Tajek, to ogromny sukces, bowiem reprezentacja jeszcze nigdy – mimo sukcesów i renomy na kontynencie, nie wzięła udziału w imprezie czterolecia. MVP mistrzostw Azji wybrano natomiast Pornpun Guedpard. Rozgrywająca, pełniąca również rolę kapitan, swoimi wyborami spędzała sen z powiek niejednym oponentkom.
Zobacz również:
Koniec japońskiego snu Martyny Łukasik jeszcze przed debiutem









