Strona główna » Oto nowy bohater na miarę złota? Długo był znakiem zapytania

Oto nowy bohater na miarę złota? Długo był znakiem zapytania

sport.tvp.pl

fot. volleyballworld.com

Reprezentacja Polski siatkarzy już za moment rozegra swój pierwszy mecz w mistrzostwach Europy 2026. Biało-czerwoni na start zagrają z Portugalczykami, będąc zdecydowanym faworytem. Pokusa obrony tytułu sprzed trzech lat w Rycerzach Grbicia jest ogromna, a jednym z tegorocznych asów Serba jest Bartłomiej Bołądź. – (…) Korzystam z tego, że trener mi zaufał, że mogę być z chłopakami i z nimi trenować na najwyższym poziomie – mówił w rozmowie z Sarą Kalisz dla TVP Sport atakujący.

Oni mogą tego dokonać

Polscy siatkarze już za parę godzin przypieczętują swój start w mistrzostwach Europy 2026. To wyjątkowy turniej, bowiem biało-czerwoni stoją przed szansą obrony złota sprzed trzech lat. Tego lata już zresztą ekipa zaznała smaku złota, po raz drugi z rzędu triumfując w Lidze Narodów.

Teraz pora na kolejne wyzwanie, i to dosłownie, bo na Starym Kontynencie o tytuły gra się najtrudniej. W kadrze nie ma natomiast maruderów, są ambicje i marzenia, a doskonała atmosfera jedynie buduje. Stawka tegorocznych zawodów jest naprawdę wysoka. Nie chodzi jedynie o tytuł…, bo zwycięzca zgarnie jeden z biletów do Los Angeles na igrzyska w 2028 roku.

– Jest pozytywna. Myślę, że mecze kontrolne mogliśmy ocenić bardzo dobrze i to tym bardziej mając świadomość, że rozgrywaliśmy je przy cięższym treningu. Najważniejsze, że wszystkie spotkania wygraliśmy. To cieszy – powiedział w rozmowie z Sarą Kalisz (TVP Sport) Bartłomiej Bołądź.

Grupa na medal(e)!

Sezon kadrowy rządzi się własnymi prawami. To duże wyzwanie dla organizmu. Niewiele jest czasu na odpoczynek, a każda przerwa pomiędzy turniejami jest odpowiednia na kolejne zgrupowania. Trener Nikola Grbić ma to szczęście, że może sobie przebierać w gwiazdach, czego zazdrości mu całe środowisko. Jakość idzie tutaj w parze z sukcesami, a tych nie brakuje. Odkąd stery w zespole przejął Serb, to Polacy wracają z medalem z każdej impezy.

W przededniu tegorocznego czempionatu Starego Kontynentu Orły triumfowały natomiast w Memoriale Huberta Wagnera. Ostatnim sprawdzianem był dla nich sobotni pojedynek z Finami, wygrany 4:0.

Staram się o tym nie myśleć. W tym sezonie jest tyle meczów czy spotkań towarzyskich, że staram się koncentrować ze starcia na starcie i w ogóle o tym nie myśleć. Wydaje mi się, że to mi pomaga, podobnie jak świadomość, że mamy fantastyczną drużynę. Każdy zawodnik daje coś wyjątkowego, na kogo by trener nie postawił, to jest to plus. Czy będę grał ja, czy Kewin, czy Leo, czy Semen, jakość zawsze będzie utrzymana. Możemy się tylko cieszyć z takiego dobrobytu – mówił dalej reprezentacyjny atakujący, wybrany w Krakowie MVP imprezy.

Przed samym Bołądziem największe kadrowe wyzwanie. Jak do tej pory był on 2-3 atakującym, a na piedestale był Bartosz Kurek. W poprzednim sezonie świetnie spisywał się Kewin Sasak. 31-latek natomiast był zawsze w rezerwie, wchodząc do gry, gdy reprezentacja tego najbardziej potrzebowała – jak podczas igrzysk w Paryżu. Teraz gracz Aluron CMC Warty Zawiercie w końcu dostał szansę bycia 'jedynką’.

– O tym też staram się nie myśleć. Czerpię z każdego momentu w reprezentacji. Korzystam z tego, że trener mi zaufał, że mogę być z chłopakami i z nimi trenować na najwyższym poziomie – dodał mistrz Polski.

Momentów zwrotnych było parę

W rozmowie atakujący po krótce podsumował także swoją karierę. Zdecydował się też na szczere wyznanie o własnych słabościach i demonach. Takich nie brakowało, jednak 31-latkowi pomogło parę rzeczy i zmiana podejścia.

– (…) Poukładałem sobie w głowie, że nie ma robotów. Słabszy moment przyjdzie zawsze, nie ma co do tego wątpliwości. Tym bardziej należy doceniać to, jaki mamy skład i jak bardzo on się uzupełnia. Poza tym jest dużo szans na to, by wyjść znów na boisko i zaprezentować się z najlepszej strony. Staram się tak do tego podchodzić – wyznał reprezentant Polski.

Biało-czerwoni w czwartek zagrają z Portugalczykami. Początek tego meczu o 15:00. Potem będą na nich czekać jeszcze 4 mecze fazy grupowej.

Strefa Siatkówki już teraz zaprasza na relacje punkt po punkcie ze wszystkich meczów biało-czerwonych.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarzy

PlusLiga