Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Radosław Wodziński: Wierzę, że będziemy grać o złote medale

Radosław Wodziński: Wierzę, że będziemy grać o złote medale

fot. Michał Szymański

– Od początku do końca wierzyłem, że ten mecz będzie po naszej stronie. Wiedziałem, że jak złamiemy w jednym secie ŁKS to później to zatrybi na naszą korzyść – przyznał po wygranym finale Pucharu Polski trener Radosław Wodziński. – Uważam, że jeśli wyjdziemy na pełnej koncentracji, jeśli zaangażowanie będzie maksymalne, a wiem, że tak będzie, to wierzę, że pokonamy Rzeszów i będziemy grać o złote medale – dodał szkoleniowiec Chemika Police.

Gratulacje. Pierwszy sukces zespołu w sezonie i pana pierwszy sukces trenerski.

Radosław Wodziński: Cieszymy się tym wszyscy, bo to jest mega sukces. Pomimo tego, że może w sezonie Chemik nie grał rewelacyjnie w niektórych momentach, to pokazał charakter i siłę w tym Pucharze.

Był moment, w którym pan uwierzył, że to się właśnie tak skończy?

– Może to zabrzmi nie śmiesznie, albo ktoś mi nie uwierzy, ale ja od początku do końca wierzyłem, że ten mecz będzie po naszej stronie. Wiedziałem, że jak złamiemy w jednym secie ŁKS to później to zatrybi na naszą korzyść. Było tak, że skrzydłowe nie kończyły ataków, ale zmianowe dziewczyny pokazały swoją siłę i to nam bardzo ułatwiło grę. Wejście Natalii Mędrzyk, która w decydującym secie skutecznie zaatakowała mimo potrójnego bloku. Ściągam czapkę i mówię „szacunek”. Cieszę się, że mamy takie zmienniczki zespole.

Którą z podopiecznych pan szczególnie wyróżni?

– Jovana jest tutaj wartością dodaną tego zespołu i mogę o niej mówić tylko w samych superlatywach. To jest lider na boisku, to lider mentalny i dziewczyny poszły za nią w tym Pucharze. Jest bardzo doświadczoną zawodniczką, ma mnóstwo tytułów i wie, jak takie spotkania trzeba grać. Z jej strony podpowiedzi też były, na pewno bardzo mi pomogły. Jovana w całym turnieju zagrała bardzo, bardzo dobrze, choć miała delikatne problemy zdrowotne. Gdy jednak wyszła na finał to wiedziałem, że nic się nie będzie złego działo, bo to jest po prostu wojownik i na boisku to pokazała. Kolejną zawodniczką, którą chciałbym wyróżnić, jest Agnieszka Korneluk. Zagrała super turniej. Może nie wyglądało to bardzo efektownie i pięknie na boisku, ale ona była bardzo efektywna. W finale zagrała rewelacyjnie w bloku w obu meczach. Nie chciałbym kogoś pominąć, bo cały zespół zapracował na ten sukces, ale jednak Jovana i Aga mocno się wyróżniały.

Jak ten sukces przełoży się na rozgrywki ligowe?

– W pierwszej rundzie play-off zagramy z Budowlanymi. Umówmy się, że tego przeciwnika musimy po prostu pokonać. Później pewnie trafimy na Rzeszów. Developres jest zespołem, który bardzo dużo broni i jest takim niewygodnym rywalem, bo z nim jeszcze bardziej trzeba grać cierpliwie, trzeba naprawdę sporo się namęczyć, żeby tę piłkę w pomarańczowe uderzyć, zdobyć punkt. Drużyna świetnie broni, ale też bardzo dobrze doprowadza sobie piłkę do siatki. Porównam Budowlanych z Rzeszowem, to łodzianki też bardzo dobrze bronią, ale mają kłopot z przełożeniem tego na atak. Nie mają takiego ognia w ataku i nasz półfinał to pokazał. Natomiast uważam, że jeśli wyjdziemy na pełnej koncentracji, jeśli zaangażowanie będzie maksymalne, a wiem, że tak będzie, bo już o tym z dziewczynami rozmawiałem, to wierzę, że pokonamy Rzeszów i będziemy grać o złote medale. Dziewczyny naprawdę mocno pracują na taki sukces. Teraz naładowane będą jeszcze mocniej po zdobyciu Pucharu Polski.

W półfinale Pucharu Polski ograliście Budowlanych. Czy to czasami nie będzie trochę pułapką przed ligową rywalizacją z tym zespołem?

– Pierwszy mecz będziemy grali u siebie, przy wsparciu naszych kibiców, więc dziewczyny pokażą maksa i i to spotkanie wygramy na pewno. Innego scenariusza nie zakładam. Przed nami analiza rywalek, bo w spotkaniu pucharowym starały się nas zaskoczyć rotacjami w składzie, bardziej postawiły na drużynę blokującą niż atakującą. Poradziliśmy sobie, więc mogą szukać jeszcze innych rozwiązań. W jednym secie uciekła nam koncentracja, ale to jest dla nas lekcja, że musimy cały czas cierpliwie grać. Wtedy ten wynik będzie korzystny po naszej stronie.

Rozmawiał Jakub Lisowski – sportowy24.pl

źródło: sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2023-04-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2024 Strefa Siatkówki All rights reserved