Strona główna » Nikola Grbić tego jeszcze nie wie. Spora konkurencja zwłaszcza na jednej pozycji

Nikola Grbić tego jeszcze nie wie. Spora konkurencja zwłaszcza na jednej pozycji

inf. własna

fot. Justyna Matjas PZPS

W swoim pierwszym meczu biało-czerwoni przegrali 2:3. Trener Nikola Grbić turniej Silesia Cup chce wykorzystać do sprawdzenia niektórych graczy jeszcze przed Ligą Narodów. – Jeśli będzie, to na pierwszym turnieju, ale może być i na drugim. Jakub Kiedos i Michał Grabek muszą grać w kadrze U22. Wraca za to Artur Szalpuk. Na pozycji przyjmującego mamy wielu zawodników, więc jeszcze do końca nie wiem co z Sawickim. Decyzję podejmę po Silesia Cup – powiedział Nikola Grbić o powołaniu Mikołaja Sawickiego do szerokiego składu na VNL.

50/50 

Reprezentacja Polski siatkarzy ma za sobą inauguracyjny mecz nowego sezonu kadrowego. Biało-czerwoni w tie-breaku musieli uznać wyższość Serbii. Trener polskiej kadry jest zadowolony z jednych elementów, z innych mniej. – Nie było źle. Nie było fantastycznie, oczywiście. Były elementy, które mi się podobały, i te, które niezbyt przypadły mi do gustu. Jedną z tych rzeczy jest obrona. A szczególnie kiedy rywale kiwają. Trzech zawodników patrzy na piłkę i nikt nie próbuje jej podbić – narzekał Nikola Grbić.

Dostrzegł jednak też i mocne strony swoich graczy. – Byliśmy dobrzy w bloku, zagrywka też nie była zła. Mieliśmy ciągłość, a to jest bardzo ważne. Oczywiście nie każdy zawodnik zagrał tak, jak oczekiwałem. Moje oczekiwania nie były takie, że oni muszą grać fantastycznie, chociaż kilku tak zagrało. Bardzo mi się podoba ich pozytywne zachowanie na boisku i podejście. Mamy dużo materiału do analizy, ale to była okazja, żeby obejrzeć tych zawodników, którzy też nie są na liście na Ligę Narodów – zdradził selekcjoner biało-czerwonych i dodał: – Myślę, że w piątek będzie lepiej, ale Silesia Cup jest dla nas jak test, żebyśmy zobaczyli, jak oni mogą grać, jak reagują w warunkach meczowych.

fot. PZPS

Szukanie składu

Nikola Grbić ogłosił 30-osobowy skład na tegoroczne rozgrywki Ligi Narodów. Na liście znaleźli się między innymi Mikołaj Sawicki czy 17-letni rozgrywający – Jakub Przybyłkowicz. – Będziemy robili zmiany zawodników. Ja muszę mieć okazję, żeby przygotować zespół na Chiny, a w tym samym czasie dać szansę kilku zawodnikom, którzy muszą grać. Dlatego wynik nie był na pierwszym planie. Chciałem dać szansę Dawidowi Dulskiemu. Nie będzie go w kolejnym meczu, potem wraca na trzeci. Rozgrywających też musimy zmienić. Mikołaj Sawicki będzie też w tygodniu na jeszcze jednym meczu. To są rzeczy, o których zadecyduje moment. Jeszcze nie wiem, czy Przybyłkowicz zostaje na jeszcze jeden mecz, czy nie, bo mam coś z kolanem – tłumaczył Serb.

Powołanie młodego rozgrywającego odbiło się szerokim echem. Nie ma się co dziwić, to bardzo młody zawodnik, ale trener widzi w nim ogromny potencjał. – Jest lepszy od Serafina. Po prostu. W tym momencie. Oczywiście, ma przed sobą wielką przyszłość. Moim zdaniem może grać na bardzo wysokim poziomie. Podoba mi się jego podejście. Oczywiście teraz on jeszcze nie jest na tym etapie. Ma ogromne perspektywy i stąd moja decyzja. Zwłaszcza że Błażej Bień będzie potrzebny w kadrze U22 – wyjaśnił trener Grbić.

Seniorzy kontra reprezentacja U22

W szerokim składzie polskiej kadry znalazło się wielu młodych graczy. Część z nich miała już okazję zadebiutować w seniorskiej kadrze, jednak pod koniec czerwca kadra U22 prowadzona przez Piotra Grabana weźmie udział w mistrzostwach Europy w swojej kategorii wiekowej i to tam będzie potrzebny chociażby Jakub Kiedos. To odrobinę ogranicza pole manewru Grbicia, który jednak ma jeszcze do dyspozycji chociażby Mikołaja Sawickiego. – Jeśli będzie, to na pierwszym turnieju, ale może być i na drugim. Jakub Kiedos i Michał Grabek muszą grać w kadrze U22. Wraca za to Artur Szalpuk. Na pozycji przyjmującego mamy wielu zawodników, więc jeszcze do końca nie wiem, co z Sawickim. Decyzję podejmę po Silesia Cup – zapowiedział Nikola Grbić. W Silesia Cup Polacy rozegrają jeszcze dwa spotkania – w piątek z Ukrainą oraz w sobotę z wicemistrzem świata – Bułgarią.

PlusLiga