Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Nikola Grbić: Wiele rzeczy jest niezależnych od nas

Nikola Grbić: Wiele rzeczy jest niezależnych od nas

fot. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

– Mówi się, że drugi rok pracy szkoleniowca w klubie jest lepszy. I to działa w dwie strony – ja lepiej znam system działania w klubie i moją grupę, a zawodnicy poznali już moją filozofię – powiedział trener kędzierzyńskiego zespołu Nikola Grbić.

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrali turniej o Superpuchar Mistrzów Polski. Mogli cieszyć się nie tylko z pierwszego trofeum w tym sezonie, ale też z gry jaką zaprezentowali. – W Arłamowie nasza gra przebiegała całkiem płynnie. Dla mnie jako trenera to bardzo ważna informacja. Tegoroczne przygotowania były wyjątkowe, bo mogliśmy poświęcić aż dwa miesiące na trenowanie z całą drużyną, a z reguły nawet sześciu zawodników dołączało do nas tydzień lub dwa przed startem ligi, bo dopiero wtedy wracali z turniejów reprezentacyjnych. Wszystko nad czym pracowaliśmy, dobrze sprawdziło się w Arłamowie – powiedział Nikola Grbić.



Odniósł się on także do strategii budowania zespołu przez ZAKSĘ, która co roku dokonuje niewielkich zmian w pierwszej szóstce. – Ani niedokonywanie zmian w składzie, ani kadrowa rewolucja nie są przepisem na sukces zespołu. Druga sprawa to zależy kogo pozyska się przed sezonem. Weźmy na przykład Mateusza Bieńka czy Jakuba Kochanowskiego. To kadrowicze, którzy do jakiego zespołu by nie trafili, będą w nim wartością dodaną. Czy nasz stabilny skład będzie przewagą nad innymi drużynami w PlusLidze? Może na początku. Tym bardziej, że np. Asseco Resovia, budująca swój zespół od nowa, będzie potrzebować trochę czasu, by siatkarze złapali wspólny rytm. Im bliżej będzie końca sezonu, play-offów, tym ta różnica między ekipami będzie się zacierać, a poziom wyrównywać – ocenił szkoleniowiec ekipy z Opolszczyzny.

Nie ukrywa on, że początek przygotowań nie był łatwy, tym bardziej, że zawodnicy przez kilka miesięcy nie grali. – Z każdym zaczynaliśmy praktycznie od zera. Wyjątek stanowili Aleksander Śliwka, Paweł Zatorski i Jakub Kochanowski, którzy byli wcześniej na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Choć Kuba miał jeszcze dwa tygodnie przerwy po kłopotach z barkiem. Zanim jednak oni do nas dołączyli, pozostali zawodnicy wskoczyli już na wyższy poziom, więc nie było znaczącej różnicy – podkreślił trener ZAKSY.

W kędzierzyńskiej ekipie obowiązują pewne wytyczne związane z koronawirusem, jednak przed nią rywalizacja nie tylko w Polsce, ale też w Lidze Mistrzów, czyli podróże i pobyt w innych krajach, co może wpłynąć na większe prawdopodobieństwo zakażenia. – Wiele rzeczy jest niezależnych od nas, a od regulacji państwowych czy ustaleń federacji. Ciekawe jaki plan awaryjny szykuje CEV na wypadek wzmożonej emisji koronawirusa w poszczególnych krajach. Może się też okazać, że Polska nałoży kwarantannę na osoby wracające z państw, w których przyjdzie nam grać. Na to nie mamy wpływu, więc pozostaje wykonywać dobrze swoją robotę, by sportowo dokończyć ten sezon – zakończył Nikola Grbić.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved