Strona główna » Polacy mistrzami Europy! Robak i Gliszczyński z dużym sukcesem w Kieś

Polacy mistrzami Europy! Robak i Gliszczyński z dużym sukcesem w Kieś

fot. pzps.pl

Przez ostatnie parę dni cztery polskie duety młodzieżowców walczyły w mistrzostwach Europy wschodniej (EEVZA) U18. Biało-czerwone dwójki dobrze spisały się w fazie grupowej. Do końca w grze pozostała natomiast para Igor Gliszczyński i Alan Robak, która sięgnęła po mistrzowski tytuł. Jak poszło reszcie?

Potknięcie bez konsekwencji

Łotewska Kieś na parę dni stała się młodzieżową stolicą siatkówki plażowej. Wszystko to za sprawą zorganizowanych tam mistrzostw Europy wschodniej (EEVZ) U18. Biało-czerwone barwy reprezentowały cztery pary, po dwie w turnieju dziewcząt i chłopców.

W grupie A swoje mecze rozgrywały Natalia Lewandowska i Hanna Leśniewicz. Polskie siatkarki w pierwszym meczu spotkały się z Litwinkami – Motiekaityte/Matiukaite. Oponentki mocno dały im się we znaki, zwłaszcza, że mecz przeciągnął się o trzeciego seta. Pierwsza partia padła łupem Litwinek, ale dopiero po grze na przewagi. Dwie kolejne, to już koncert Polek – 2:1 (22:24, 21:13, 15:10). W drugim spotkaniu naprzeciwko biało-czerwonych stanęły Azerki – Kovalyova/Alizada. Tutaj przeciwniczki nie miały absolutnie nic do powiedzenia, a mecz zakończył się zwycięstwem reprezentantek Polski – 2:0 (21:8, 21:7).

Grupa B, to już Zuzanna Legień i Aleksandra Wolny. Ta dwójka także na start nie miała łatwo, musząc zmierzyć się z inną dwójką Litwinek – Motiekaityte/Raudyte. Emocje sięgały zenitu do samego końca, a o wygranej Polek zadecydował dopiero tie-break. W mecz z przytupem weszły biało-czerwone, które objęły prowadzenie. Potem Litwinki odegrały się na reprezentantkach Polski, lecz te dociągnęły mecz do końca, zwyciężając 2:1 (22:20, 19:21, 15:9). Drugi mecz biało-czerwonym się nie układał. Awans miały one już zapewniony niemniej mecz z Łotyszkami – Berzina/Aleksejeva kosztował je sporo nerwów. Najbardziej szkoda pierwszego seta, który de facto utorował przeciwniczkom drogę do wygranej 2:0 (21:19, 21:16).

Od początku w gronie faworytów?

Swoje mecze w grupie C rozgrywała dwójka Karol Łunio i Wojciech Witkowski. Tutaj biało-czerwoni również zaznać musieli goryczy porażki, wychodząc z grupy z bilansem 1 wygranej i 1 porażki. Najpierw umiejętności Polaków sprawdziła para – Merkulov/Khomenko. Od początku, do samego końca co Ukraińcy rozdawali karty. Biało-czerwonym brakowało rytmu, a dystans był dla nich zabójczy, co zakończyło się porażką 0:2 (14:21, 14:21). Lepiej było w starciu z Azerami – Taghiyev/Safronov. Tutaj to Łunio i Witkowski byli stroną dominującą, która całkowicie przejęła kontrolę nad spotkaniem, błyskawicznie odnosząc bezcenne zwycięstwo 2:0 (21:13, 21:13).

Rewelacyjnie od początku prezentowała się z kolei para Alan Robak i Igor Gliszczyński. W pierwszym meczu działo się naprawdę dużo, a pojedynek z Łotyszami należał do jednych z ciekawszych na tym etapie zmagań. Dwójka Pope/Amelkovics miała po swojej stronie publiczność, a mimo to końcowo nie udało jej się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Pierwsza, jednostronna partia, padła łupem biało-czerwonych, ale na wygraną musiano poczekać aż do tie-breaka – 2:1 (21:15, 11:21, 15:9). Łatwiej nie było wcale z Estończykami – Povjakel/Koitla. Polakom mecz udało się zamknąć w dwóch setach, ale walczono na przewagi – 2:0 (23:21, 22:20).

Wszystkie mecze potwierdzeniem formy!

Reprezentacja Polski w komplecie zameldowała się w kolejnym etapie. Znakomicie jednak dalej prezentowała się dwójka Alan Robak i Igor Gliszczyński. Młodzi Polacy byli nie do zatrzymania, wychodząc z każdego z sześciu spotkań z tarczą. W finale imprezy biało-czerwonym przyszło się zmierzyć z reprezentantami gospodarzy. Łotysze – Pastars/Lasmanis nie mieli zamiaru odpuszczać. Mecz rozegrano na pełnym dystansie, lecz sam tie-break był pokazem siły reprezentantów Polski – 2:1 (21:18, 14:21, 15:4). Tym samym duet wywalczył tytuł mistrzów Europy wschodniej (EEVZA) U18 w siatkówce plażowej.

Dwójka Łunio/Witkowski nie miała tyle szczęścia, kończąc zawody na miejscach 9-12. Biorące udział w turnieju dziewcząt pary Lewandowska/Leśniewicz oraz Legień/Wolny, walczyły z całych sił. Sufitem dla nich okazały się jednak ćwierćfinały, a biało-czerwone uplasowały się na miejscach 5-9.

Zobacz również:

Czachorowski i Krzemiński wtórują koleżankom. Dwa weekendy, dwa medale?

PlusLiga