Strona główna » Czarny dzień w Starych Jabłonkach! Mistrzostwa Europy już bez Polaków

Czarny dzień w Starych Jabłonkach! Mistrzostwa Europy już bez Polaków

inf. własna

fot. CEV

Drugi dzień mistrzostw Europy w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach za nami. Nic jednak nie zwiastowało tak tragicznych rozstrzygnięć po stronie biało-czerwonych par. Z łącznie dziesięciu duetów z grupy wyszły trzy. Runda 24 zweryfikowała ostatnie zespoły, a w grze nie ma już Polaków. Poza turniejem są nawet Michał Bryl i Bartosz Łosiak, na których zawsze warto stawiać.

Grupowy dramat

Miało być pięknie, a już pierwszy dzień okazał się dla polskich par dniem sądnym. Z turniejem pań pożegnały się cztery z pięciu duetów. W grze natomiast pozostały jedynie Urszula Łunio i Maja Kruczek. Turniej panów z kolei na dobre się rozkręcał, a wszystkie zespoły były dalej w grze, choć 1. miejsce było wyłącznie w zasięgu Michał Bryl i Bartosz Łosiak.

Po odnotowaniu dwóch porażek z rana z zawodami pożegnały się kolejne trzy duety. Były to – Piotr Kantor i Filip Lejawa, Igor Ciemachowski i Kacper Taudul, oraz Szymon Beta i Artem Besarab.

W meczu o wszystko wyzwaniu sprostała z kolei dwójka Aleksander Czachorowski i Jakub Krzemiński, którzy pik formy mieli na krótko przed czempionatem, wygrywając dwa turnieje z rzędu rangi BPT Futures. W Starych Jabłonkach tak kolorowo już nie było, a środowa porażka mocno pokrzyżowała plany biało-czerwonym. Młoda dwójka Polaków miała jeszcze ostatnią szansę, a w meczu o być albo nie być, zagrała z Czechami – Trousil/Schweiner. O losach spotkania – z korzyścią dla biało-czerwonych, zadecydował dopiero tie-break. Każdy z setów należał do szalenie wyrównanych, a o wygranych decydowały dosłownie detale. Pierwsza partia padła łupem Czechów, lecz dopiero przy stanie 23:21. Dwie kolejne odsłony, to już sukcesy Polaków, lecz sam tie-break znów zagrano na przewagi.

Czachorowski/Krzemiński (POL) – Trousil/Schweiner (CZE) 2:1
(21:23, 21:19, 16:14)

Do kolejnej rundy przedostała się też para Michał Bryl i Bartosz Łosiak, choć drugie spotkanie fazy grupowej w ich wykonaniu pozostawiał wiele do życzenia. Na finiszu naprzeciwko Polaków stanęła dwójka Włochów – Cottafava/Dal Corso. Tutaj poszło szybko i sprawnie, tyle, że tym razem górą nie była najlepsza polska para eksportowa, która na dystansie musiała uznać wyższość oponentów. Sety przegrane 17:21 i 18:21 zepchnęły biało-czerwonych do rundy przegranych.

Bryl/Łosiak (POL) – Cottafava/Dal Corso (ITA) 0:2
(17:21, 18:21)

To jest właśnie siatkarska egzekucja…

Runda 24, a więc runda przegranych, nie przyniosła polskim kibicom ponownie powodów do radości. Biało-czerwona reprezentacja zawiodła na wszystkich frontach, a jako pierwsze z grą o medale pożegnały się z tego grona Urszula Łunio i Maja Kruczek. Polskie kadrowiczki tuż po wyjściu z grupy trafiły na Litwinki – Paulikiene/Raupelyte, z którymi nikt nie chciał się spotkać. Para oponentek znalazła się tutaj trochę przez przypadek, co udowodniła, gromiąc biało-czerwone w każdym z dwóch setów. Konsekwencja sprzyjała im w budowaniu przewagi, a sety wygrane do 15 i 11 pokazują, jak bardzo jednostronny był to pojedynek.

Łunio/Kruczek (POL) – Paulikiene/Raupelyte (LTU) 0:2
(15:21, 11:21)

Później na piach wróciły dwójki panów, a na start Aleksander Czachorowski i Jakub Krzemiński utopili kolejne spotkanie. Na tym etapie każda porażka jest już równoznaczna z odpadnięciem z turnieju, a łatkę pogromców biało-czerwonych otrzymał duet Austriaków – Waller/Pristauz-Telsnigg. Rywale już w pierwszych minutach meczu zdołali zbudować sobie bezpieczną przewagę. Później zaś świetna dyspozycja w obronie dawała im szanse na kolejne kontrataki. Bezradni Polacy mogli jedynie rozkładać ręce. Pierwsza partia padła łupem Austriaków 21:17, i takim też wynikiem zakończyła się druga odsłona spotkania.

Czachorowski/Krzemiński (POL) – Waller/Pristauz-Telsnigg (AUT) 0:2
(17:21, 17:21)

Ostatnią nadzieją biało-czerwonej reprezentacji pozostawała dwójka asów – Michał Bryl i Bartosz Łosiak. Choć para biła się o awans z 1. miejsca, to nic z tego nie wyszło. W rundzie przegranej natomiast przyszło im się zmierzyć z Niemcami – Sagstetter/Winter. Sąsiadom Polaków udało się wykorzystując fakt, że Bryl i Łosiak długo w tym sezonie pauzowali, nie mając wypracowanego piku formy na mistrzostwa. W pierwszym secie biało-czerwonym jeszcze udawało się trzymać poziom, choć porażka 18:21 zakuła. Druga partia miała być nowym otwarciem. Tak się jednak nie stało, a Niemcy na dobre rozpoczęli swój koncert, zwyciężając 21:14.

Bryl/Łosiak (POL) – Sagstetter/Winter (GER) 0:2
(18:21, 14:21)

Zobacz również:

Jeden mecz zadecydował! Reprezentacja Polski U17 nie zagra o medale mistrzostw świata

PlusLiga

  • W ofensywie CHKS Chełm idzie młodość

    W ofensywie CHKS Chełm idzie młodość

  • Mistrz świata na pokładzie. Projekt Warszawa ogłosił oficjalnie swój hit transferowy!

    Mistrz świata na pokładzie. Projekt Warszawa ogłosił oficjalnie swój hit transferowy!

  • CHKS Chełm z kolejnym transferem. Dołączył doświadczony środkowy

    CHKS Chełm z kolejnym transferem. Dołączył doświadczony środkowy