Chociaż reprezentacja Polski siatkarzy ma za sobą kapitalny sezon zwieńczony dwoma złotymi medalami, Nikola Grbić nie zwalnia tempa. Selekcjoner biało-czerwonych udaje się na prestiżowy kurs menedżerski na Harvardzie i już planuje przyszłość reprezentacji w kontekście igrzysk olimpijskich w Los Angeles, co zdradził w rozmowie z Sarą Kalisz z TVP Sport.
Nauka od najlepszych: Kurs lidera na Harvardzie
Reprezentacja Polski zaledwie kilka dni temu sięgnęła po mistrzostwo Europy, a wcześniej okazała się najlepsza w Lidze Narodów. Odpoczynek po wygraniu dwóch kluczowych imprez sezonu? Nie dla Nikoli Grbicia. Serb stawia na ciągły rozwój osobisty i kierowanie zespołem – tym razem na uczelni z absolutnej światowej czołówki.
– Jestem na lotnisku, lecę na Harvard na kurs Leadership Development. Nie chodzi tu o biznes, bo nie chcę zostać biznesmenem. To zajęcia z budowania lidera: jak podejmować decyzje, jakie zadawać pytania. Praca w biznesie i sporcie ma wiele cech wspólnych – wszędzie trzeba stworzyć środowisko, w którym ludzie i zespół prosperują – wyjaśnia selekcjoner.
Szkolenie trwa od połowy lipca do końca stycznia i wymaga osobistej obecności na uczelni. W gronie 134 uczestników z całego świata Grbić jest jedynym reprezentantem ze świata sportu, dzieląc przestrzeń z przedstawicielami sektora bankowego, marketingu czy sztucznej inteligencji.
Relacje, zaufanie i brak taryfy ulgowej
Reprezentacja Polski ma za sobą długi sezon, ale zwieńczony sukcesami. Złota przyćmiewają momentami miesiące ciężkiej pracy. – Praca była niezwykle wymagająca, a gracze mają mocne charaktery. Stworzyliśmy jednak relacje oparte na szacunku i zaufaniu. Zawierzyłem swoim zasadom i siatkarze kupili ten sposób pracy – podkreśla Grbić.
Odnosząc się do nielicznych porażek w sezonie – m.in. przegranej z Bułgarią po pięciosetowym boju – trener zauważa, że porażki bywają oczyszczające: – Czasami zdrowo jest przegrać. Zawsze gra się na 100 procent, ale młody zespół rywali pokazał wtedy dużą jakość. Żałuję, że nie zderzyliśmy się z nimi ponownie w fazie pucharowej – to byłby świetny sprawdzian i okazja na budowanie pewności siebie.
Cisi bohaterowie i specyfika Bartosza Kurka
Oprócz powszechnie docenianych liderów, jak Kamil Semeniuk (zawsze gotowy do wejścia w kluczowych momentach) czy Tomasz Fornal, szkoleniowiec wyróżnił graczy, którzy wykonali olbrzymi skok jakościowy: – Bartłomiej Bołądź zrobił gigantyczny krok naprzód. Z kolei Bartłomiej Lemański wzniósł się na poziom najlepszych środkowych świata – w bloku, zagrywce, obronie i ataku. Wszyscy zawodnicy – od Wilfredo Leona, przez Marcina Komendę, po Jakuba Popiwczaka – dali z siebie wszystko – chwalił swoich podopiecznych selekcjoner polskiej kadry.

Osobne słowa uznania trener skierował w stronę kapitana reprezentacji, Bartosza Kurka, którego w tym sezonie zabrakło w składzie reprezentacji. – Jego profesjonalizm, podejście i pokora po wygraniu tylu trofeów czynią z niego wyjątkową postać. W Polsce Kurek nie jest po prostu zwykłym zawodnikiem, to prawdziwy lider.
Plan na przyszłość: Droga do Los Angeles
Przed reprezentacją Polski kolejny sezon, którego absolutnym priorytetem będą mistrzostwa świata rozgrywane przed własną publicznością. Serbski szkoleniowiec zapowiada kontynuację dotychczasowej strategii: budowanie formy w Lidze Narodów (VNL) poprzez dawanie szans młodym graczom przy jednoczesnej walce o najwyższe cele. Nikola Grbić ostrzega jednak, że nadchodzące dwa lata będą kluczowe pod kątem selekcji do igrzysk olimpijskich:
– Będę bacznie obserwował sezony klubowe i zdrowie zawodników. Przed nami trudne decyzje. Jeśli kogoś zabraknie w reprezentacji w najbliższym roku, niezwykle trudno będzie mu wrócić do kadry za dwa lata. Następne sezony to ostatnie proste przed cyklem olimpijskim – przygotowania do igrzysk w Los Angeles musimy ruszyć pełną parą od maja 2027 roku.









