Polscy siatkarze już w czwartek rozegrają pierwszy mecz na mistrzostwach Europy 2026, mając nadzieję na obronę tytułu. Od poniedziałku reprezentacja jest już w bułgarskiej Sofii, gdzie rozegra fazę grupową. Warunki na miejscu – w kraju wicemistrzów świata, pozostawiają jednak wiele do życzenia.
Obrona to jedno, ale stawka jest większa
Reprezentacja Polski pod wodzą Nikoli Grbicia już w czwartek rozpocznie swój bój o obronę mistrzostwa Europy. W obecnej drużynie jest wielu nowych graczy, którzy nie pamiętają sukcesu sprzed trzech lat. Grupa natomiast dalej jest rewelacyjna, a Serb ma w czym przebierać. Po drugim z rzędu złocie Ligi Narodów pora na imprezę docelową tego lata, w której zwycięzca zgarnie przepustkę na igrzyska do Los Angeles.
Bułgarzy się nie popisują…
Biało-czerwona drużyna w pierwszej kolejności zagra w bułgarskiej Sofii. Zespół dotarł na miejsce w poniedziałek. Zastane tam warunki pozostawiają wiele do życzenia, a zamieszanie w Zakopanem z brakiem klimatyzatorów wydaje się nagle prozaiczne. Już na miejscu dowiedziano się, że reprezentacja Polski nie ma do dyspozycji żadnej siłowni. Aby kadra miała gdzie ćwiczyć ziemię poruszył sam Nikola Grbić. Pomógł on w załatwieniu sali u swojego przyjaciela z boiska Włado Nikołowa.
Propozycja ćwiczenia w siłowni ogólnodostępnej ze stronów organizatorów była lekko mówiąc nie na miejscu. Nie byłoby mowy o właściwej porze i warunkach, do których drużyna, chcąca skoncentrować się na najwyższym celu, jest przyzwyczajona. To jednak nie koniec, bowiem autobus, który miał przyjechać po Polaków na lotnisko przybył ze sporym opóźnieniem, choć leżało to po stronie goszczącego kadrę hotelu.
– W dzisiejszych czasach każda hala mogłaby mieć niewielką siłownię w budynku. I to powinno być zweryfikowane przez CEV. Nie wiem, czy to formalnie należy do ich obowiązków, ale powinni tego wymagać od organizatora. Kiedy my organizujemy turniej i otrzymujemy pytanie o siłownię, to natychmiast ją załatwiamy. I robimy to bezproblemowo, bo żadnej drużynie nie zależy na przerzuceniu ton żelastwa, lecz miejscu, w którym znajdują się obciążenia i podstawowy sprzęt – powiedział w rozmowie z WP Sportowe Fakty prezes PZPS, Sebastian Świderski.
Biało-czerwoni w czwartek zagrają z Portugalczykami. Początek tego meczu o 15:00. Potem będą na nich czekać jeszcze 4 mecze fazy grupowej.
Strefa Siatkówki już teraz zaprasza na relacje punkt po punkcie ze wszystkich meczów biało-czerwonych.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarzy









