Strona główna » Drużyna Lavarini’ego na medal? Joanna Kaczor-Bednarska mówi TAK!

Drużyna Lavarini’ego na medal? Joanna Kaczor-Bednarska mówi TAK!

polsatsport.pl

fot. volleyballworld.com/ Michał Szymański

Reprezentacja Polski siatkarek już w sobotę rozegra swój pierwszy mecz na mistrzostwach Europy. Biało-czerwone czeka pojedynek z Węgierkami. O ambicjach drużyny mówi się od dawna. Same zainteresowane też przyznają, że przy odrobinie szczęścia medal jest w ich zasięgu. Szanse młodszych koleżanek dla Polsatu Sport oceniła też Joanna Kaczor Bednarska. Czy sukces faktycznie jest na wyciągnięcie ręki?

My same tego oczekiwałyśmy…

Polskie siatkarki już w sobotę rozpoczną zmagania w mistrzostwach Europy 2026. Impreza powraca po trzech latach, a zespół, który zdobywał trzykrotnie brąz Ligi Narodów jest głodny większych sukcesów. W ostatnim czasie biało-czerwone plasowały się tuż za podium, na 4. i 5. miejscu.

Potencjał i chęci są na więcej. Wiedzą też o tym obecne kadrowiczki, które wprost mówią o medalu. W XXI wieku reprezentacja Polski siatkarek wywalczyła trzy medale mistrzostw Europy. Legendarne „złotka Niemczyka” triumfowały w czempionacie w 2003 roku, broniąc tytułu dwa lata później. Ostatni krążek, to jednak sezon 2009, gdy zespół zakończył zmagania na 3. miejscu.

Ten medal był największym zaskoczeniem chyba wśród kibiców, bo nikt przed tymi mistrzostwami nie stawiał na naszą drużynę, nie było wtedy żadnych medali w Grand Prix – dzisiejszej Lidze Narodów, więc te oczekiwania były bardziej wewnątrz drużyny, bo wiedziałyśmy, że jest duży potencjał, natomiast dziś, jak spoglądam na ten medal, to aż duma rozpiera – skomentowała ostatni duży sukces reprezentacji na mistrzostwach Europy jedna z bohaterem tego turnieju, Joanna KaczorBednarska.

Drabinka marzeń?

Liga Narodów, jak i losowanie zeszłorocznych mistrzostw świata nie ułatwiało zadania biało-czerwonym. Teraz sytuacja jest bardziej korzystna. Choć nie ma co teraz szczegółowo dywagować na temat turniejowej drabinki, to wygląda to optymistycznie. Włoszki mają swoje problemy, a Holenderki wciąż wydają się w zasięgu biało-czerwonych.

Myślę, że stać. Tak przeglądałam tę naszą drabinkę ostatnio, jak ona może wyglądać. Patrzyłam też na naszą grupę i fajne jest to, że w końcu mamy tak, że ten poziom rywala nam się stopniuje. Na koniec mamy to ciężkie z spotkanie z Turczynkami, wcześniej Niemki. Jak się dobrze wszystko ułoży, to możemy w ćwierćfinale trafić też na Holenderki, więc wydaje się, że jest bardzo duża szansa by trafić do półfinału – oceniała szanse Polek ekspertka Polsatu Sport.

Na start reprezentantki Polski zagrają z Węgierkami, a spotkanie to zaplanowano na sobotę – 22 sierpnia, na godzinę 18:00. Następnie Orlice zmierzą się w grupie z Łotyszkami, Słowenkami, Niemkami oraz z „nieszczęsnymi” Turczynkami.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek

PlusLiga