Strona główna » Stefano Lavarini bez ogródek: Nie ma nic bardziej motywującego

Stefano Lavarini bez ogródek: Nie ma nic bardziej motywującego

tauronligakobiet.pl

fot. PressFocus

Reprezentacja Polski siatkarek w sobotę rozegra swój pierwszy mecz w tegorocznych mistrzostwach Europy. Naprzeciwko biało-czerwonych staną Węgierki. W związku ze startem imprezy głos zabrał Stefano Lavarini, który podczas rozmowy z portalem tauronligakobiet.pl zadał pytanie retoryczne. – (…) jeśli chodzi o motywację, to czy może być coś bardziej motywującego niż gra o zwycięstwo w mistrzostwach Europy? .

Rozgrzewka?

Polskie siatkarki już w sobotę – 22 sierpnia, rozpoczną udział w tegorocznych mistrzostwach Europy. Po czwartym i dwukrotnie piątym miejscu w ostatnich latach apetyty na sukces są naprawdę duże. Biało-czerwone zagrają w grupie A, gdzie o awans z wysokiej lokaty wcale nie będzie tak łatwo.

Podopieczne Stefano Lavarini’ego na tym etapie mają przed sobą pojedynek z broniącymi historycznego tytułu Turczynkami, oraz startującymi w swoim najmocniejszym składzie Niemkami. Zdaniem szkoleniowca to jednak dobre rozdanie, dające szansę na turniejowe 'rozgrzanie się’.

– To oczywiste, że nasza grupa jest trudna, ale faktycznie myślę, że zazwyczaj lepiej jest mierzyć się z drużynami klasowymi już od samego początku turnieju. Uważam, że to dobrze, bo dzięki temu od razu wiadomo, co trzeba poprawić i co wdrożyć, aby grać lepiej. Jednocześnie rywalizowanie z takimi drużynami pozwala nabrać pewności co do tego, co już potrafimy i stworzyć coś w rodzaju „przeciwciał” na dalszą część turnieju, zarówno podczas meczów, jak i poza nimi. (…) – powiedział w rozmowie z portalem tauronligakobiet.pl Stefano Lavarini.

Jednocześnie Włoch ucina spekulacje na temat ćwierćfinału z Holenderkami. Najpierw trzeba tam dotrzeć, a najważniejsze jest skupienie na każdym kolejnym meczu, grając przy tym swoją najlepszą siatkówkę.

Każdy jedzie po to samo…

Pod okiem włoskiego szkoleniowca reprezentacja Polski stale idzie do przodu, choć w tym roku doszło do pewnego przetasowania. Przede wszystkim zmiany dotknęły środek siatki. Debiutantek z kolei nie brakuje. Doskonale w zespół wkomponowała się Maja Koput. Doskonałą zmienniczką dla Magdaleny Stysiak jest z kolei Julia Szczurowska. Pytanie pozostaje więc jedno – na co stać biało-czerwone?

– Tak jak wszystkie drużyny, jedziemy na mistrzostwa, aby tam mocno rywalizować i pewnie każdy ma nadzieję, że uda mu się dotrzeć jak najdalej. Zdając sobie sprawę z tego, jak trudne jest mierzenie się z każdym kolejnym przeciwnikiem, po prostu staramy się nie wybiegać za daleko w przyszłość, tylko skupiać się na tym, co przyniesie nam każdy kolejny dzień (…) – komentował szanse swojego zespołu Włoch.

Gotowi? Do startu – START

System awansu na igrzyska olimpijskie stale ewoluuje. Tak też jest i tym razem, a pierwsze przepustki do Los Angeles będą do zgarnięcia już teraz. Bezpośredni bilet na imprezę czterolecia zgarną przyszłe czempionki, co jedynie podwyższa rangę zawodów.

Ze względu na poziom sportowy mistrzostwa Starego Kontynentu też pozostają tymi najbardziej widowiskowymi. Każda z drużyn daje z siebie maksa, zaś trenerzy uczulają, że w Europie zawsze gra się najciężej.

– Jeśli chodzi o prestiż tego turnieju to on faktycznie będzie ogromny, ale jednocześnie, jeśli chodzi o motywację, to czy może być coś bardziej motywującego niż gra o zwycięstwo w mistrzostwach Europy? Gdyby było tak, że pierwsze cztery miejsca dają awans do igrzysk olimpijskich, to motywacja też byłaby bardzo duża, tylko z innego punktu widzenia. Uważam, że dążenie do zajęcia najwyższego miejsca na podium w mistrzostwach Europy jest już maksymalnie motywujące, więc chyba nie da się być jeszcze bardziej zmotywowanym – dopowiadał szkoleniowiec polskich siatkarek.

To już wyłącznie historia

Reprezentacja Polski siatkarek ma za sobą przeciętny występ w Lidze Narodów. Włoch potraktował rozgrywki jako poligon doświadczalny. Biało-czerwone były o krok od awansu do finałowej ósemki. Dramatyczne spotkanie z Japonkami odebrało im tę szansę. Choć seria trzech brązowych krążków z rzędu dobiegła końca, to Orlice miały więcej czasu na przygotowania do docelowej imprezy lata.

– (…) udało nam się stworzyć drużynę, która od samego początku potrafiła walczyć ze wszystkimi przeciwnikami, poprawiając jakość swojej gry z meczu na mecz. Moim zdaniem nie było ani jednego spotkania, w którym nie walczylibyśmy do ostatniego punktu, nawet gdy przegrywaliśmy. Widzieliśmy też, jak nasza gra się poprawia, zwłaszcza w obronie, bo to właśnie ten element poprawiliśmy najbardziej podczas tej edycji VNL i w kolejnej fazie przygotowań do mistrzostw Europy – podsumował przygotowania Lavarini, który w przyszłym sezonie znów poprowadzi tureckiego giganta, Fenerbahce Medicana Stambuł.

Polskie siatkarki rozpoczną przygodę z czempionatem od meczu z Węgierkami. Następnie zmierzą się z Łotyszkami, Słowenkami, Niemkami… i Turczynkami, które obok Włoszek wskazywane są jako murowane faworytki do podium.

Zobacz również:

Gwiazda Niderlandów czeka na debiut w Polsce. Mówi wprost o medalu

PlusLiga