Strona główna » Magdalena Stysiak z imponującym rekordem! Tylko trzy siatkarki w historii Ligi Narodów były od niej lepsze

Magdalena Stysiak z imponującym rekordem! Tylko trzy siatkarki w historii Ligi Narodów były od niej lepsze

inf. własna, volleyballworld.com

fot. Aleksandra Suszek

Magdalena Stysiak wróciła do gry w reprezentacji Polski kobiet podczas pierwszego meczu na turnieju rozgrywanym w Tajlandii. Polki rozpoczęły drugi tydzień Siatkarskiej Ligi Narodów od zwycięstwa 3:0 nad Bułgarią. Atakująca przekroczyła w nim granicę 1200 punktów zdobytych we wszystkich edycjach tej imprezy. 25-letnia siatkarka stała się 4. najlepiej punktującą zawodniczką w historii rozgrywek VNL. Starcie z Bułgarkami było dla naszej reprezentantki 106. meczem w biało-czerwonych barwach. W tym spotkaniu zapisała na swoim koncie 9 oczek.

Rekord w Lidze Narodów kobiet

Reprezentacja Polski kobiet na inaugurację drugiego turnieju Ligi Narodów pokonała Bułgarię w trzech setach, dzięki czemu awansowała na 5. miejsce w tabeli. Magdalena Stysiak, która wróciła do kadry Polski po przerwie związanej ze ślubem brata, dodatkowo ozdobiła swój pierwszy występ w biało-czerwonych barwach w 2026 roku – indywidualnym osiągnięciem. Atakująca przekroczyła granicę 1200 punktów zdobytych w historii rozgrywek VNL.

Aby osiągnąć ten wynik, Stysiak potrzebowała zaledwie dwóch punktów w środowym spotkaniu z Bułgarią. Zdobyła ich jednak więcej, dokładając dziewięć „oczek” do wygranej 3:0. Na jej dorobek punktowy złożyło się siedem skutecznych ataków, jeden as serwisowy oraz jeden blok. Łącznie ma już na koncie 1207 punktów w Siatkarskiej Lidze Narodów, co daje jej czwarte miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Wyprzedzają ją jedynie Ebrar Karakurt z reprezentacji Turcji (1328 p.), Britt Herbots z Belgii (1303 p.) oraz Brayelin Martinez z Dominikany (1254 p.).

Magdalena Stysiak jeszcze nie w pełni formy

Po meczu reporterzy Volleyball World rozmawiali z polską atakującą o jej wrażeniach po pierwszym spotkaniu w reprezentacji Polski, w tym roku kalendarzowym. – Szczerze mówiąc, nie znalazłam jeszcze swojego rytmu. Naprawdę nie podoba mi się to, jak dziś zagrałam, ale w porządku wygrałyśmy pierwszy mecz 3:0 i to jest najważniejsze. Osobiście potrzebuję jeszcze trochę czasu, żeby wrócić do stuprocentowej dyspozycji. Teraz najważniejsze jest bycie z dziewczynami i dawanie dobrej energii także poza boiskiem – powiedziała Stysiak w rozmowie z VBTV po pojedynku przeciwko Bułgarii.

Polki były lepsze od Bułgarek w ataku (39-36) oraz w bloku (8-7), ale największą różnicę zrobiła liczba własnych błędów. Biało-czerwone popełniły ich tylko dziewięć, podczas gdy ich rywalki aż 24. Warto przypomnieć, że Bułgaria dysponuje najmłodszą drużyną w tegorocznej edycji VNL. Najwięcej punktów dla Polski zdobyła Julita Piasecka – 12. Bardzo dobrze zaprezentowała się również 19-letnia środkowa Maja Koput, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 10 punktów, w tym trzech bloków i asa serwisowego. Środkowa przedłużyła niedawno umowę z Chemikiem Police.

Nerwowa końcówka

Choć Polki przez większość spotkania dominowały, w końcówce trzeciego seta zrobiło się nerwowo. Bułgarki zdobyły sześć punktów z rzędu i objęły prowadzenie 23:22. Brązowe medalistki trzech ostatnich edycji Ligi Narodów zachowały jednak spokój i odpowiedziały trzema kolejnymi punktami, kończąc mecz bez straty seta. W ostatniej akcji tej potyczki w ataku pomyliła się Saykova.

Wielkie gratulacje dla naszego zespołu! Po pierwszym tygodniu zmagań zostałyśmy w Chinach i tam trenowałyśmy, co nie było dla nas łatwe. Pierwszy mecz drugiego turnieju Ligi Narodów nigdy nie jest prosty. Gratulacje także dla Bułgarek, bo walczyły bardzo ambitnie. Jestem szczęśliwa, bo trzy punkty to trzy punkty. Wciąż mamy wiele do poprawy, ale powoli wracamy do naszej dobrej siatkówki – zakończyła rozmowę Stysiak. Biało-czerwone już w czwartek zmierzą się z Ukrainą.

Zobacz również:
Liga Narodów kobiet. Było blisko, ale zwyciężyły w trzech setach. „Na pewno pomógł spokój”

PlusLiga