Strona główna » Liga Narodów: Tomasz Fornal z perspektywy kibica. Co sprawiło problemy?

Liga Narodów: Tomasz Fornal z perspektywy kibica. Co sprawiło problemy?

inf. własna

fot. volleyball.world

Polscy siatkarze w sobotę wygrali 3:1 z Francją, choć nie bez problemów. – Może byliśmy napędzeni tymi dwoma zwycięstwami poprzednimi. Myśleliśmy, że dziś też tak będzie wyglądało. Jednak trzeba im oddać, że w tym pierwszym secie naprawdę dobrze zagrywali, mieli dużo wariacji i mieliśmy z tym trochę problemów – powiedział w rozmowie pomeczowej Tomasz Fornal.

Tomasz Fornal z perspektywy kibica

Reprezentacja Polski w sobotnim meczu rozprawiła się z Francją. Mecz z Trójkolorowymi, którzy zajmowali dopiero 12. miejsce w tabeli, był ich przedostatnim spotkaniem w fazie interkontynentalnej Ligi Narodów.

Tomasz Fornal przyglądał się grze kolegów z kwadratu dla rezerwowych. Jak ocenił spotkanie? – Lepiej widać, ale bardziej plecy bolą. Jednak w tym kwadracie wydaje mi się, że trzeba wprowadzić zasadę w siatkówce, tak jak jest w każdym innym sporcie, rozłożyć krzesełko, żebyśmy siedzieli – zażartował przyjmujący, który nie pojawił się w sobotę na boisku. – Były troszkę problemy w pierwszym secie, ale czasami tak bywa. Najważniejsze, że potem wróciliśmy do naszej gry i przez te trzy kolejne sety, powiedzmy, że kontrolowaliśmy raczej spotkanie – dodał później.

Trudności z Francją

Mimo zwycięstwa za pełną pulę, pierwsza partia zupełnie nie poszła po myśli biało-czerwonych. Mieli przede wszystkim problemy z przyjęciem, co przekładało się na brak skuteczności w ataku. – Może byliśmy napędzeni tymi dwoma zwycięstwami poprzednimi. Myśleliśmy, że dziś też tak będzie wyglądało. Jednak trzeba im oddać, że w tym pierwszym secie naprawdę dobrze zagrywali, mieli dużo wariacji i mieliśmy z tym trochę problemów. Ale tak jak mówię, najważniejsze jest to, że nie straciliśmy punktu – podsumował lider reprezentacji Polski.

Mecz z USA? „Będziemy się delektować”

Teraz czas na ostatniego przeciwnika. W nocy z niedzieli na poniedziałek, o godzinie 3:00 czasu polskiego, nasza kadra zagra z reprezentacją USA. To jedna z najsilniejszych ekip tegorocznej Ligi Narodów. – Na pewno teoretycznie najcięższy rywal. Grają u siebie, ale hala na pewno będzie wypełniona, w połowie Polakami i w połowie przez amerykańskich kibiców – zauważył przyjmujący.

Biało-czerwoni nie muszą się już martwić o awans do TOP8. Fornal przyznał, że dzięki temu mogą się po prostu bawić grą. – Spodziewamy się gorącej atmosfery, ciężkiego też przeciwnika, bo grają dobrze w tym roku. My mamy pewny awans, także jutro będziemy się delektować tą siatkówką.

Zobacz również:
Kamil Semeniuk nie ukrywał po meczu. Tym Francuzi zaskoczyli Biało-Czerwonych


PlusLiga