Strona główna » Siwy to jest szef! Tomasz Fornal ze specjalnym wyróżnieniem!

Siwy to jest szef! Tomasz Fornal ze specjalnym wyróżnieniem!

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Liga Narodów siatkarzy 2026 oficjalnie jest już historią. Reprezentacja Polski z kolei obroniła tytuł sprzed roku, sięgając po trzecie złoto tych rozgrywek. Sukces ten ma wielu bohaterów, lecz jednym z nich jest Tomasz Fornal. Popularny Siwy nie miał sobie równych. Finał jak i parę innych meczów należało do niego, co przełożyło się na indywidualną nagrodę MVP całego VNL.

Gang Siwego?

Polscy siatkarze nie schodzą z topu. W niedzielnym finale Ligi Narodów 2026 drużyna Nikoli Grbicia pokonała Amerykanów 3:2. To nie lada wyczyn, bowiem biało-czerwoni w pewnym momencie byli pod ścianą, przegrywając 1:2. Sam tie-break należał natomiast do koncertowych, dając Polakom drugi z rzędu, a trzeci w ogóle, złoty medal tych rozgrywek. W chińskim Ningbo cała drużyna imponowała formą.

Nie do zdarcia był też m.in. Tomasz Fornal, który od czasu dołączenia do zespołu prezentuje się nienagannie. Popularny Siwy ma za sobą świetny i równy sezon w tureckiej ekstraklasie, okraszony potrójną koroną w kraju oraz brązem Ligi Mistrzów. Apetyty były na więcej, lecz jakikolwiek niesmak Fornal rekompensuje sobie kadrą.

Tomasz Fornal znalazł się w gronie tych zawodników, którzy otrzymali od trenera Grbicia nieco więcej czasu na odpoczynek. Późniejsza regeneracja w Spale dobrze mu zrobiła, jednak głód grania po stronie przyjmującego był ogromny. Było to widoczne w Chicago, można to też było odczuć w Ningbo. Łącznie 28-latek zagrał w sześciu spotkaniach, punktując w nich 61 razy. W finale natomiast dźwigną ciężar, zdobywając 15 punktów i trzymając w ryzach przyjęcie. Zdaniem wszystkich to właśnie on zapracował na nagrodę MVP, otrzymując po meczu specjalną statuetkę. Pod nieobecność Bartosza Kurka natomiast warto zastanowić się nad przemianowaniu Gangu Łysego na Gang Siwego.

Mają jeszcze inne cele!

To jednak nie koniec sezonu reprezentacyjnego. VNL, jak zawsze, jest dopiero rozgrzewką przed imprezą docelową. W tym roku są to mistrzostwa Europy, gdzie biało-czerwoni także stoją przed szansą obrony tytułu. Podrażnieni z pewnością będą Włosi czy Bułgarzy, a za ciosem postarają iść się Słoweńcy. Niewykluczone, że w trakcie turnieju narodzi się też niespodziewany 'czarny koń’. Pewnym jest natomiast, że emocje będą sięgać zenitu, a patrząc na formę polskich Orłów można rzecz, że już teraz są oni gotowi na marsz po kolejne złoto.

Pierwszy mecz w ramach czempionatu Starego Kontynentu Rycerze Grbicia zagrają 10 września. Wówczas naprzeciwko nich staną Portugalczycy. W grupie biało-czerwonych czekają także pojedynki z Izraelczykami, Macedończykami, Ukraińcami oraz Bułgarami.

Zobacz również:

Gino Sirci nie ma złudzeń i nie gryzie się w język – „ta zmiana zniszczy siatkówkę”!

PlusLiga

  • Tobias Brand znalazł nowy klub w Polsce

    Tobias Brand znalazł nowy klub w Polsce

  • Warto mieć też jakiś filar. ChKS Chełm z dwoma cennymi przedłużeniami

    Warto mieć też jakiś filar. ChKS Chełm z dwoma cennymi przedłużeniami

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z nowym przyjmującym! To dla niego powrót do ekstraklasy

    ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z nowym przyjmującym! To dla niego powrót do ekstraklasy