Strona główna » Historyczna chwila dla słoweńskiej siatkówki. Dokonali tego po raz pierwszy w historii!

Historyczna chwila dla słoweńskiej siatkówki. Dokonali tego po raz pierwszy w historii!

inf. własna

fot. volleyball.world

Za nami już pierwsze rozstrzygnięcie w tegorocznej Lidze Narodów. W meczu o brązowy medal walki i emocji na boisku nie brakowało. Japonia i Słowenia do samego końca nie odpuszczały, ale ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali reprezentanci Słowenii. Zespół ten po raz pierwszy w swojej historii w Lidze Narodów stanął na podium, choć już parę razy się o nie ocierał.

Końcówka wygrana zagrywką

Spotkanie rozpoczęło się od gry punkt za punkt. Po japońskiej stronie swoje robił Ran Takahashi, zaś liderem Słoweńców był Nik Mujanović (6:5). Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć nawet na dwa oczka, a na minimalnym prowadzeniu byłraz jeden, raz drugi zespół. Wymiana ciosów trwała w najlepsze. Po udanym bloku to Słowenia przeważała 11:10, ale zaraz wyrównał Takahashi. Swój kunszt w ataku i na zagrywce pokazał Mozić, ale po ataku Nishidy było 14:14. Siatkarz ten pokazywał się z bardzo dobrej strony (18:17), ale to atak Mujanovica dał wynik 20:18 dla zespołu z Europy. Słoweńcy w końcówce sprawiali dużo problemów zagrywką, po asie serwisowym Mujanovica było 24:20. Seta zakończył atakiem Tine Urnaut.

Zimna japońska krew

Na początku drugiego seta to Japonia odskoczyła na 5:2 po ataku Otsuki. Słoweńcy zbliżyli się na punkt, ale szybko zniweczyli swoje wysiłki w odrabianiu strat własnymi błędami, a w ataku nie zawiódł Ran Takahashi (9:5). W pewnym momencie sprawy w swoje ręce wziął Rok Mozić. Jego ataki zniwelowały różnicę do zera (11:11). Na zagrywce popracował także Urnaut. Mozić był nie do zatrzymania, ale to Japonia odskoczyła ponownie, znakomita postawa w ataku oraz błąd rywali dały Azjatom wynik 16:13. Szybko odpowiedział asem serwisowym Mozić, ale to samo uczynili rywale , a konkretnie Tatsunori Otsuka (18:15). Słoweńcy ponownie starali się zniwelować straty, na środku aktywny był Jan Kozamernik, a w ataku pomylił sięTakahashi i zrobiło się 21:20 dla zespołu z Europy. Wszystko decydowało się w końcówce, Ran Takahashi robił co mógł (22:22). Ostatecznie doszło do grania na przewagi. Więcej zimnej krwi zachowali Japończycy i po atakach Nishidy i Takahashiego w meczu było 1:1.

Słowenia na prowadzeniu

W trzecim secie po ataku Mozica było 3:3. Wynik oscylował wokół remisu do momentu, gdy Japończycy nie utknęli w jednym ustawieniu przy zagrywce
Urosa Planinsica, który znakomicie spisał się w tym elemencie. W bloku szalał Saso Stalekar (13:9). Błędy własne Słoweńców spowodowały, że różnica nieco stopniała (15:14). Słowenia utrzymywała prowadzenie, w ataku nie zawodził Mozić, a po japońskiej stronie punktowali Takahashi i Nishida (21:19). Mozicowi wtórował Mujanović. Choć nie brakowało błędów po obu stronach, to Europejczycy po ataku Urnauta objęli prowadzenie w meczu.

Nik Mujanovic show na wagę medalu

Japończycy z impetem weszli w seta numer cztery. W polu zagrywki popracował Takahashi. W ataku swoje robili Otsuka i Kento Miyaura (8:4). Słoweńcy jednak szybko odpowiedzieli, w ataku nie zawiedli Mozić i Mujanović, a blok postawił Kozamernik. Rożnica stopniała do jednego oczka i choć zagrywką zapunktował Fukatsu, to akcje Nika Mujanovica dały remis 11:11. Kolejne akcje tego zawodnika przyczyniły się do tego, że zrobiło się 15:13 dla Słowenii. Europejczycy nie zamierzali wyrwać sobie sukcesu, tempa nie zwalniał Rok Mozić (20:16). Podopieczni Fabio Soliego kontrolowali wydarzenia, ataki Mujanovica dały Słowenii piłki meczowe (24:20). Japonia obroniła dwie z nich po m. in. akcji Masato Kai, ale błąd serwisowy zakończył zmagania.

Japonia – Słowenia 1:3
(21:25, 28:26, 22:25, 22:25)

Składy zespołów:
Japonia: Nishida (10), Fukatsu (1), Takahashi (20), Ishikawa (2), Nishimoto (2), Larry (5), Yamamoto (libero) oraz Miyaura (6), Otsuka (9), Yamauchi (4), Tomita, Kai (1), Eiro
Słowenia: Planinšič (3), Kozamernik (10), Štalekar (7), Urnaut (9), Mozic (23, Mujanovic (24), Okroglič (libero) oraz Janž Janez Kržič (1), Najdič, Sen (1)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Ligi Narodów mężczyzn

PlusLiga

  • Tobias Brand znalazł nowy klub w Polsce

    Tobias Brand znalazł nowy klub w Polsce

  • Warto mieć też jakiś filar. ChKS Chełm z dwoma cennymi przedłużeniami

    Warto mieć też jakiś filar. ChKS Chełm z dwoma cennymi przedłużeniami

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z nowym przyjmującym! To dla niego powrót do ekstraklasy

    ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z nowym przyjmującym! To dla niego powrót do ekstraklasy