Strona główna » Liga Narodów. Biało-czerwone walczą o finały! Co na to fruwające wysoko Kanarki?

Liga Narodów. Biało-czerwone walczą o finały! Co na to fruwające wysoko Kanarki?

inf. własna

fot. volleyball.world

Reprezentacja Polski siatkarek w środę rozpoczęła zmagania w ostatnim turnieju interkontynentalnym tegorocznej Ligi Narodów. Biało-czerwone w Osace walczą o awans do finałów. Nie jest to jednak takie łatwe, bowiem tym razem mierzą się z samymi potęgami. Już w piątek podopieczne Stefano Lavarini’ego zagrają z legendarnymi Canarinhos. Jak w tym meczu odnajdą się biało-czerwone? Spotkanie zaplanowano na godzinę 12:20. Strefa Siatkówki, już teraz, zaprasza na relację punkt po punkcie z tego starcia.

Nowy sezon, nowa drużyna?

Reprezentacja Polski w sezonie 2026 przeszła sporą metamorfozę. Najważniejszą zmianą jest brak Agnieszki Korneluk, która zawiesiła buty na kołku. Nieobecna jest również Malwina Smarzek, a współpracy Stefano Lavarini’emu odmówiły m.in Olivia Różański czy Julia Nowicka, które mają za sobą fantastyczne miesiące za granicą. Dodatkowo też Włoch musiał mocno przebudować środek. Poza składem jest Weronika Centka-Tietianiec, a Aleksandra Gryka i Marta Orzyłowska zmagają się z kontuzjami. Urazów nabawiły się również Martyna Czyrniańska i Martyna Łukasik, co mocno odmieniło drużynę.

Wobec tego szansę na debiut w biało-czerwonych barwach otrzymało parę nowych zawodniczek. W końcu do kadry przedostała się Julia Szczurowska, która od teraz jest zmienniczką Magdaleny Stysiak. Talentem na miarę seniorskiej drużyny okazała się Maja Koput, a swoje szanse otrzymały w tym sezonie również Natalia Kecher i Sonia Stefanik Do zespołu po dłuższej nieobecności powróciła Anna Obiała. Na przyjęciu z kolei debiut ma za sobą Julia Orzoł, a duże uznanie w oczach Lavarini’ego zdobyły Monika Lampkowska i Julita Piasecka, które na ten moment, są wyjściową parą na lewej flance. Nową kapitan została natomiast Aleksandra Szczygłowska!

Drużyna już na etapie sparingów nie prezentowała się wcale najgorzej. Wiadomym jednak było, że potrzeba czasu, aby nowo zbudowany zespół mógł się zgrać. Wiele zmieniło również dołączenie w drugim tygodniu Magdaleny Stysiak, która spaja cały zespół, będąc absolutną frontmenkom. Od tego też czasu biało-czerwone prezentują się coraz lepiej.

Osaka, póki co, na zero

Pierwszy tydzień siatkarskiej Ligi Narodów nie rozpieszczał reprezentantek Polski. Drużyna Stefano Lavaini’ego odniosła dwie porażki, co przełożyło się na spadek w rankingu FIVB, a pierwszy turniej biało-czerwone zakończyły na 7. miejscu. Kolejny tydzień zmagań, to już znaczna poprawa. Polskie siatkarki zwyciężyły w każdym z czterech meczów, wskakując na 4. miejsce. Tabela jednak mocno się spłaszczyła, a awans do finałów wciąż stoi pod znakiem zapytania. W tym miejscu należy również przypomnieć, że kadra broni trzech brązowych krążków Ligi Narodów wywalczonych rok po roku.

Na ostatni turniej interkontynentalny biało-czerwone przeniosły się do Osaki. W pierwszym spotkaniu górą okazały się Turczynki, które nie miały sobie równych. Mecz zakończył się wygraną oponentek 3:1, a kadrowiczki wykończyła Melisa Vargas. Reprezentantki Polski mimo wszystko dobrze zagrały, a szczerym pomeczowym wywiadzie Aleksandra Szczygłowska przyznała, że ona i jej koleżanki przegrały na własne życzenie. Drużyna potknięcie odbiła sobie już kolejnego dnia. W czwartek biało-czerwone w siatkarskim dreszczowcu pokonały Amerykanki – 3:2. Fantastyczne zawody ma za sobą z kolei Magdalena Stysiak, która zdobyła ponad 30 oczek.

Teraz pora na Kanarki, a potem na gospodynie turnieju! Awans do finałów to jedno. Mocno skomplikowała się również sytuacja w rankingu FIVB, a wszystkiemu winne są światowe struktury, które odwiesiły Rosję, przywracając nację do rozgrywek.

Ze Roberto spija śmietankę! Kapitan jednak brak

Brazylia, to drużyna która w ostatnim czasie przeszła dużą metamorfozę. Pewien rozdział skończył się po igrzyskach w Tokio w 2021 roku, a trener Ze Roberto na prędce musiał przebudować zespół. Głównie chodziło o odmłodzenie składu i znalezienie nowych gwiazd. To legendarnemu szkoleniowcowi się udało, choć nie był to łatwy proces… a wielu zwiastowało gigantowi z Ameryki Południowej rychły koniec.

Poprzedni sezon w wykonaniu Canarhinos był bardzo dobry, a bieżący jest jeszcze lepszy. Po dwóch tygodniach drużyna była wiceliderem Ligi Narodów. Kanarki miały na koncie 20 punktów i zaledwie jedną porażkę. Co więcej! Zespół prawie przez dwa tygodnie był bezbłędny. Przegrał bowiem dopiero ostatni mecz drugiego turnieju, kiedy to faworytkom stawiały się Niemki – 2:3. Na start turnieju w Osace podopieczne Ze Roberto utarły nosa Japonkom, zwyciężając 3:1. Przed meczem z biało-czerwonymi zespół miał jeden dzień odpoczynku, i pytanie czy to przełoży się na wynik pojedynku?

Kompletne, mimo osłabienia?

Obecnie zespół trenera Roberto w pewien sposób kompletny. Jedną z najlepiej punktujących siatkarek tegorocznej odsłony jest Julia Bergman, która dotychczas zdobyła 158 punktów. Najlepiej blokującą zawodniczką, która na dobre dostała szansę w podstawowym składzie jest Gambatto Kudiess Julia, która już teraz ma na koncie 36 bloków. Ręki na zagrywce, jak i w ataku nie wstrzymuje Ana Cristina de Souza, która skompletowała już 12 asów i jest kolejnym z młodych diamentów trenera Roberto.

Najlepiej w całej Lidze Narodów przyjmuje natomiast Nyeme Costa, która może poszczycić się odsetkiem 80% przyjęć pozytywnych. Warto jednak zaznaczyć, że w ostatnim tygodniu drużyna musi sobie radzić bez Gabrieli Bragi Guimaraes. Kapitan i największa gwiazdy kadry pauzuje z przyczyn zdrowotnych.

Piątkowy mecz z udziałem Polek i Brazylijek ma się rozpocząć o godzinie 12:20. Patrząc na tabelę będzie to kolejne arcyważne spotkanie dla biało-czerwonych.

Strefa Siatkówki, już teraz, zaprasza na relację punkt po punkcie z tego starcia

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga