Strona główna » Liga Narodów. Przed biało-czerwonymi decydujący tydzień. Na horyzoncie same pot

Liga Narodów. Przed biało-czerwonymi decydujący tydzień. Na horyzoncie same pot

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Przed reprezentacją Polski siatkarek ostatni turniej interkontynentalny w tegorocznej Lidze Narodów. Poprzeczka jednak drastycznie poszła w górę, a w Osace może być ciężko o punkty. Stawką dalej pozostaje awans do turnieju Final Eight, w którym najmocniejsze drużyny powalczą o medale. Los biało-czerwonych nie jest jeszcze przesądzony, jednak w Kraju Kwitnącej Wiśni czekają je starcia z czterema potęgami. O kim mowa?

Dotychczas było w kratkę

Polskie siatkarki już w środę rozpoczną zmagania w ostatnim turnieju interkontynentalnym Ligi Narodów sezonu 2026. Podopieczne Stefano Lavarini’ego zadomowią się teraz na jakiś czas w Osace, gdzie czekają je same ciężkie przeprawy. Jak dotąd – poprzeczka nie była zawieszona tak wysoko, a drużyna i tak radziła sobie w kratkę.

Biało-czerwone przed zawodami w Osace plasują się na 4. miejscu, mając na koncie 17 oczek. To o punkt mniej od Włoszek. Do przodujących Amerykanek i Brazylijek strata wynosi natomiast 3 punkty. Tuż za plecami Polek, ze stratą zaledwie oczka do nich, meldują się Japonki. To właśnie z tymi czterema nacjami zmierzy się na finiszu zmagań 'grupowych’ drużyna Stefano Lavarini’ego. Gorzej być nie mogło… a miejsc w finałach jest osiem.

Vargas i reszta na start…

Już w środę biało-czerwone czeka pojedynek z Turczynkami. Wciąż panujące mistrzynie Europy słabo weszły w turniej, ale od drugiego tygodnia w szeregach zaczęły pojawiać się gwiazdy, a to od razu przełożyło się na wyniki. Obecnie zespół, z sumą 15 oczek, plasuje się na 6. miejscu. Dwie porażki, jakie odniosła drużyna, to kwestia właśnie pierwszego turnieju interkontynentalnego. Taka, a nie inna lokata, sprawia natomiast, że Turczynki muszą gonić, chcąc zabezpieczyć sobie miejsce w finałach.

Reprezentacja regularnie melduje się w turniejach Final Eight. Przed rokiem podopiecznym Daniele Santarelli’ego mocno powinęła się noga, co zakończyło się dla nich dopiero 6. miejscem. Turczynki w swoim CV mają trzy medale Ligi Narodów. Podczas pierwszych zawodów, w 2018 roku, wywalczyły srebro. W 2021 roku stanęły na najniższym stopniu podium, a w 2023 roku sięgnęły po złoto.

Grę zespołu, już teraz, kreuje Cansu Ozbay. Wśród gwiazd są też Zehra Gunes czy Hande Baladin, które również otrzymały dłuższy urlop. Drużynową armatą – tutaj bez zaskoczenia, jest Melissa Vargas. Naturalizowana Kubanka ma nadzieję w tym roku na kolejne sukcesy, ale póki co musi radzić sobie bez swojego „partnera zbrodni” Ebrar Karakurt, która leczy uraz.

Rok przebudzenia?

Drugim rywalem Polek na finiszu będą Amerykanki. W Stanach Zjednoczonych sportowe życie toczy się od igrzysk do igrzysk, zwłaszcza gdy te w 2028 roku zagoszczą do Los Angeles. W związku z tym gruntownie przebudowano i odmłodzono drużynę. Wśród bardziej doświadczonych zawodniczek pozostały Micah Hancock, Jordyn Poulter, Jordan Thompson, Chiaka Ogbogu czy Avery Skinner. To te siatkarki są obecnie trzonem zespołu, którego skompletowanie powierzono Erikowi Sullivanowi. Sezon 2025 był okresem eksperymentów. Amerykanki nie błysnęły na mistrzostwach świata, a Ligę Narodów ukończyły na dopiero 8. miejscu. To najgorszy rezultat drużyny, która w latach 2018-2021 trzykrotnie wywalczyła złoto rozgrywek.

Obecnie reprezentacja Stanów Zjednoczonych nie przestaje zdumiewać. Drużyna jest poukładana i konsekwentnie gra swoje, zajmując 1. miejsce. 20 punktów zapewnia ekipie małą przewagę przed pozostałymi – z wyjątkiem Canarinhos. Podopieczne trenera Sullivana odnoszą zwycięstwo za zwycięstwem. Jedyne potknięcie zespół odnotował w drugim meczu tego sezon, przegrywając z Kanadą – 0:3.

Kanarki najwyższych lotów

Wiceliderem Ligi Narodów jest Brazylia. Drużyna Ze Roberto konkretną przebudowę pokoleniową ma już za sobą, a teraz legenda może spijać śmietankę w postaci fantastycznych rezultatów. Canarinhos znów są w absolutnej topce, również mając na koncie 20 punktów i zaledwie jedną porażkę. Co więcej! Zespół prawie przez dwa tygodnie był bezbłędny. Przegrał bowiem dopiero ostatni mecz drugiego turnieju, kiedy to faworytkom stawiały się Niemki – 2:3.

Popularne Kanarki mogą mówić też o sporym niedosycie. Jest to jedyna 'wielka nacja’, która nie cieszyła się jeszcze złotem VNL. Brazylijki czterokrotnie stawały na podium imprezy, ale za każdym razem zmagania kończyły na 2. miejscu – 2019, 2021, 2022 oraz 2025. Teraz Ze Roberto i spółka mają nadzieję na historyczny sukces, a pierwszym krokiem ku temu jest wywalczenie dobrego rozstawienia na finały.

Zarówno szóstka, jak i rezerwy, Canarinhos robią wrażenie. Jedną z najlepiej punktujących siatkarek tegorocznej odsłony jest Julia Bergman, która dotychczas zdobyła 137 punktów. Najlepiej blokującą zawodniczką, która na dobre dostała szansę w podstawowym składzie jest Gambatto Kudiess Julia, która już teraz ma na koncie 31 bloków. Ręki na zagrywce, jak i w ataku nie wstrzymuje Ana Cristina de Souza, która skompletowała już 11 asów i jest kolejnym z młodych diamentów trenera Roberto. Najlepiej w całej Lidze Narodów przyjmuje natomiast Nyeme Costa, która może poszczycić się odsetkiem aż 81% przyjęć pozytywnych.

Wisienka na torcie

„Wisienką na torcie” będą siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni, a więc gospodynie ostatniego turnieju. Po Japonkach nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Ostatni sezon dodał Azjatkom wiatru w żagle. Same dobre występy procentują, ale Japonki mają z biało-czerwonymi również rachunki do wyrównania. Przed rokiem oba zespoły zagrały w finale B imprezy i wówczas górą były podopieczne Stefano Lavarini’ego. Azjatycki gigant ma jednak w swojej kolekcji jeden krążek, kiedy to drużyna sensacyjnie sięgnęła przed dwoma laty po srebro.

Japonia, to zespół doskonale zbilansowany, który – jak zawsze, defensywnie jest postrachem oponentek. Obecnie drużyna plasuje się na 5. miejscu, a do wyżej notowanych o oczko Polek traci zalewie punkt. Azjatki marzą o kolejnym sukcesie, lecz do tego również potrzebują dobrego rozstawienia. Dotychczas nie obyło się bez kontuzji… a największą gwiazdą zespołu jest oczywiście jej kapitan, Mayu Ishikawa. Drużynę ofensywnie napędzają także Yoshino Sato oraz Yukiko Wada.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga