Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Klub Heynena i Leona przegrał odwołanie

Klub Heynena i Leona przegrał odwołanie

fot. Sir Safety Perugia

Mogłoby się wydawać, że miniony sezon, który został w wielu krajach ucięty w kulminacyjnym momencie, jest już za nami i wszyscy się skupiają na lizaniu ekonomicznych ran i przygotowaniach pełną parą do nadchodzących rozgrywek. Nic z tych rzeczy. Po kolei w różnych ligach zaczynają wypadać trupy z szaf.

Kilka dni temu pisaliśmy o sytuacji w Niemczech, gdzie kuriozalna decyzja federacji, podjęta już w maju, dała miejsca w Lidze Mistrzów pierwszemu i trzeciemu zespołowi. Klubowi z Frankfurtu, który zajął drugie miejsce, takiego prawa odmówiono. Teraz równie ciekawe sceny rozgrywają się w sercu europejskiej siatkówki klubowej, czyli we Włoszech.



Przypomnijmy, że w Niemczech federacja mogła zastosować salomonowe wyjście dzięki decyzji CEV o możliwości zgłoszenia dodatkowych zespołów, które spełnią dodatkowe warunki. Takie warunki spełniał klub z Friedrichshafen, który zajął trzecie miejsce, ale i tak został zgłoszony przez Niemców. Zgłoszenie można było zmodyfikować, przyznając drugiemu w tabeli klubowi miejsce z urzędu, a VfB dając miejsce dodatkowe. Jednak w takim przypadku VfB musiałoby zagrać w kwalifikacjach i niemiecka federacja nie zdecydowała się na taki ruch.

W Italii sytuacja wygląda równie interesująco. Jeszcze 7 marca na prowadzeniu w lidze był klub z Perugii z równą ilością punktów co Lube i o dwa oczka przed Modeną. Dzień później rozegrano ostatnią – jak się okazało – kolejkę. Później sezon zatrzymała pandemia. O ile przed tą serią spotkań wszystko dawało logiczny wynik, bo Lube miało jeden mecz rozegrany mniej od Sir Safety, ale w kontekście nie przyznania mistrzostwa nic by to nie zmieniało w rozstawieniu pucharowym, z kolei Modena miała dwa punkty straty do prowadzącej dwójki, ale mecz więcej od Lube i tyle samo co Perugia. Wszystko wygląda w miarę rozsądnie. Problem w tym, że w ostatniej swojej rundzie mecze wygrały Modena i Cucine Lube, a Perugia… pauzowała. Tym samym Lube wyprzedziło Sir Safety (ale to nic, bo zrównało się z nią liczbą meczów), ale zrobiła to również Modena (która w tym momencie już miała jeden mecz więcej od Perugii, a tylko punkt przewagi).

Federacja podjęła decyzję o przyznaniu miejsc w pucharach na podstawie ostatniego zapisu tabeli. Znów niby nic się nie stało, bo wszystkie trzy drużyny kwalifikowały się bezpośrednio do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Tu jednak w końcu możemy zauważyć różnicę, którą zrobił układ tabeli. Pierwsze dwa włoskie zespoły trafiają do pierwszego koszyka przed losowaniem, a trzeci do koszyka czwartego, a więc teoretycznie zagra w grupie z silniejszymi przeciwnikami i to już dla Sir Safety Conad Perugia było nie do zaakceptowania.

Klub z Perugii odwołał się do Włoskiego Komitetu Olimpijskiego, zaskarżając decyzję włoskiej federacji. Ich skarga została jednak oddalona, a tym samym rozstawienie włoskich klubów do europejskich pucharów zostało utrzymane. Dodatkowo klub Wilfredo Leona i Vitala Heynena musi zapłacić koszty procesowe.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved