Strona główna » Trening, aklimatyzacja… Reprezentacja Polski dąży do perfekcji

Trening, aklimatyzacja… Reprezentacja Polski dąży do perfekcji

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Długa podróż, kilkanaście godzin różnicy czasowej i intensywne przygotowania – reprezentacja Polski siatkarzy jest już w Chinach, gdzie walczy o optymalną formę przed decydującymi meczami w turnieju finałowym Ligi Narodów. O zakulisowych kulisach aklimatyzacji, łapaniu świeżości i fizycznej dyspozycji zespołu opowiedział rozgrywający reprezentacji Polski, Jan Firlej.

Błyskawiczny obóz w Spale i długa podróż

Reprezentacja Polski ostatni turniej fazy interkontynentalnej zagrała koncertowo. Biało-czerwoni nie przegrali ani jednego spotkania, zapewnili sobie nie tylko awans do turnieju finałowego, ale także 2. miejsce w tabeli. Przed wylotem do Azji siatkarzy polskiej kadry czekał krótki, ale intensywny epizod w kraju.

W Spale miałem do zaliczenia trzy jednostki treningowe i ten czas minął wyjątkowo szybko. Na lotnisku spotkaliśmy się w piątek. Sama podróż była dosyć długa i wyczerpująca, głównie ze względu na przesiadkę – wspominał Jan Firlej, rozgrywający biało-czerwonych, który dopiero w ostatnich spotkaniach pojawił się na boisku, wracając do pełni zdrowia po urazie łydki.

Mimo trudów podróży, zespół od razu wszedł na wysokie obroty, a każdy kolejny dzień w Chinach przynosi wyraźną poprawę w samopoczuciu zawodników.

Za nami intensywny dzień, ale mam wrażenie, że zdołaliśmy już trochę odsapnąć. Patrząc na chłopaków gołym okiem podczas treningu, było widać zdecydowanie więcej świeżości niż chociażby dzień wcześniej. Zostały nam jeszcze dwa dni do pierwszego spotkania, więc mam nadzieję, że w zdrowiu i dobrze przepracowując te treningi, przystąpimy do meczu najlepiej przygotowani, jak to możliwe – podkreśla rozgrywający.

Mordercze strefy czasowe? „Organizm się adaptuje”

Przejście z turnieju w Chicago do chińskiego Ningbo oznaczało dla polskich siatkarzy konieczność zmierzenia się z aż 13-godzinną różnicą czasu. Dla wielu byłoby to potężne wyzwanie, jednak kadrowicze zdążyli się już zahartować w międzynarodowych podróżach.

Miałem okazję być w tym sezonie na wszystkich turniejach i przejechać przez wszystkie możliwe strefy czasowe. Z każdym kolejnym razem organizm po prostu łatwiej i szybciej się adaptuje – przyznaje ze spokojem Firlej.

Forma ma szczytować na czwartek

Wygląda na to, że trudy podróży nie wpłynęły negatywnie na fizyczną postawę zawodników. Na boisku treningowym Polacy prezentują się solidnie, a głównym celem na najbliższe godziny jest doszlifowanie detali taktycznych i zgrania przed ćwierćfinałem z reprezentacją Ukrainy.

Atmosfery wielkiego turnieju jeszcze tak mocno nie czuć, bo do samego meczu zostało nam trochę czasu. Jeśli chodzi o naszą postawę, to fizycznie wyglądamy naprawdę nieźle. Czysto siatkarsko cały czas staramy się dążyć do perfekcji. Myślę, że tej idealnej formy jeszcze w tym momencie nie ma, ale to dobrze – jest czas na poprawę. Jestem przekonany, że na czwartek będziemy optymalnie przygotowani – podsumowuje reprezentant Polski. Mecz z Ukrainą odbędzie się w czwartek, 30 lipca o godzinie 13:30.

REKLAMA | 18+ | Hazard wiąże się z ryzykiem | Graj odpowiedzialne

STS przygotował specjalną promocję na mecze reprezentacji Polski. „400 zł za wytypowanie wygranej Polski w dowolnym meczu Ligi Narodów„. Użyj kodu GOALPROMO. Regulamin dostępny tutaj.

PlusLiga