Reprezentacja Polski mężczyzn meczem ze Stanami Zjednoczonymi zakończyła fazę interkontynentalną Siatkarskiej Ligi Narodów. Mecz zgodnie z przewidywaniami nie był spacerkiem, ale Biało-Czerwoni nie pozwolili sobie na przegranie choćby seta i z Chicago wrócą z kompletem zwycięstw. Tę część zawodów Polacy zakończyli na drugim miejscu. Teraz czas na turniej finałowy i ćwierćfinał z reprezentacją Ukrainy.
Prowadzenie od początku do końca
Zagrywka Wilfredo Leona i błąd w ataku DeFalco pozwoliły Biało-Czerwonym znakomicie wejść w mecz (3:1). Wynik oscylował wokół remisu, choć na początku Polacy nie nie mogli znaleźć sposobu na Jake’a Hanesa. Po atakach Tomasza Fornala i Wilfredo Leona było 8:6. Swoje w ofensywie robił także Bołądź. Po amerykańskiej stronie Micah Christenson uaktywnił także DeFalco. Biało-Czerwoni włączyli jednak swoją mocną broń – blok powiększając różnicę (12:9). Swoją wysoką dyspozycję cały czas utrzymywał także Bartłomiej Bołądź, a gra rywali opierała się głównie na DeFalco i Hanesie. Marcin Komenda nie zapominał o środkowych i po zbiciu Lemańskiego było 16:13. Wymiana ciosów trwała w najlepsze, skuteczni w ofensywie Wilfredo Leon i zwłaszcza Bartłomiej Bołądź nie pozwalali Amerykanom na odrobienie strat (21:17). Polacy nie dali się już dogonić do samego końca. Wilfredo Leon dał piłkę setową, a zwycięstwo przypieczętował znakomity podwójny blok na DeFalco.
Rywal gonił, ale bezskutecznie
W drugim secie po atakach Leona i Jakubiszaka było 2:0 dla Polski. Rywale jednak szybko odrobili straty po akcji Matthew Andersona. Gdy kontratak wykorzystał Bołądź, Biało-Czerwoni ponownie byli dwa oczka z przodu, Po obu stronach nie brakowało widowiskowych akcji w obronie czy ataku, ale pojawiały się też błędy. Reprezentacja Polski wypracowała sobie po atakach Leona i Lemańskiego czteropunktowy zapas (8:4). Polacy kontrolowali wydarzenia, Leon robił swoje w ataku, funkcjonowała także zagrywka gdzie pracował Bartłomiej Lemański (12:6). Amerykanie choć mieli piłki w obronie, nie wykorzystywali kontr, w przeciwieństwie do podopiecznych Nikoli Grbica. W ofensywie na dobre rozkręcił się Wilfredo Leon (15:7). Amerykanie starali się odrabiać straty (12:18), ale seryjne psucie zagrywek na pewno nie ułatwiało im zadania. Polacy kontrolowali wydarzenia do samego końca, po ataku Kewina Sasaka było 21:15. DeFalco z Andersonem robili, co mogli (19:23). Rywale zaczęli się zbliżać, ale to reprezentacja Polski mimo błędów w samej końcówce przypieczętowała wygraną atakiem Tomasza Fornala.
Anderson zaczął, Polacy skończyli
Początek trzeciej odsłony to popis gry Matthew Andersona w polu serwisowym (6:1). Zakończył go dopiero punkt zdobyty blokiem przez Biało-Czewonych, a następnie Bołądź asem serwisowym i kolejnym udanym atakiem dał sygnał do odrabiania strat (5:7). Amerykanie utrzymywali jednak prowadzenie (10:7), pomagała im w tym dobra gra Andersona. Po polskiej stronie jednak cały czas poziom trzymał Bołądź, a gdy zapunktował Tomasz Fornal, różnica wynosiła już tylko punkt (10:11). Do remisu doprowadził znakomitymi atakami ze środka Bartłomiej Lemański, a dobrą robotę na zagrywce wykonywał Bołądź. Polacy wracali do swojego rytmu, po ataku Fornala Biało-Czerwoni mieli dwa oczka zapasu (17:15). Znakomicie do gry wprowadził się Semeniuk. Podopieczni trenera Grbica zmierzali po wygraną 3:0, „monster blok” Szymona Jakubiszaka oraz ataki Kamila Semeniuka i Bartłomieja Bołądzia dały im piłki meczowe. Zamknięcie spotkania należało jednak do Tomasza Fornala.
USA – Polska 0:3
(20:25: 21:25, 19:25)
Składy zespołów:
USA: Anderson (13), DeFalco (8), Jendryk (1), Christenson (2), Hanes (8), McHenry (5), Shoji (libero) oraz Averill (3), Ma’a, Hartke, Champlin
Polska: Lemański (9), Leon (14), Komenda, Fornal (9), Bołądź (16), Jakubiszak (4), Popiwczak (libero) oraz Firlej, Sasak (1), Semeniuk (4), Szalpuk
Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów siatkarzy



![Transfery siatkarskie [18.07]. Dni pod znakiem rozgrywających](https://siatka.org/wp-content/uploads/2025/08/52A1049-MARLENA-KOWALEWSKA-375x250.jpg)





