Karpacz na parę dni stał się stolicą polskiej siatkówki plażowej. To tam po przerwie rozgrywane są zawody cyklu Beach Pro Tour Futures. W drabince głównej znalazły się cztery biało-czerwone duety, które od początku były rozstawione. Jako jedyny pierwszy mecz wygrał duet Kaczmarek/Taudul. Polakom jednak powinęła się noga w kolejnym starciu, lecz i tak mają awans. Reszta powalczy w sobotę w spotkaniach o wszystko.
Polskie rodzynki
W stawce zawodów głównych na starcie zameldowały się cztery polskie pary. Dwóm pozostałym nie udało się natomiast przebrnąć przez kwalifikacje. W turnieju zaś najlepiej jak dotąd spisała się dwójka Kaczmarek/Taudul. To właśnie ta ekipa wygrała jako jedyna pierwszy mecz fazy grupowej.
Reprezentantom Polski w grupie B przyszło na start zagrać z Czechami – Jezbek/Waber, a mecz nie należał wcale do łatwych. Biało-czerwona para słabo weszła w mecz, co przełożyło się od razu na prowadzenie Czechów 1:0 – 21:16. Los jednak bywa przewrotny, a duet gospodarzy turnieju wziął sprawy w swoje ręce. Najpierw polska załoga wypunktowała oponentów do 14, a następnie zwyciężyła w tie-breaku – 15:13.
Jezek/Waber (CZE) – Kaczmarek/Taudul (POL) 1:2
(21:16, 14:21, 13:15)
Wygrana dała przepustkę Polakom o bezpośredni awans z grupy z 1. miejsca, aby się tak stało, to biało-czerwonym musiałoby się udać pokonać Niemców –Wolf/Wolf. To kolejny z ciężkich pojedynków, gdzie o wyniku końcowym decydował tie-break. Z wysokiego 'C’ w mecz weszła polska załoga, wyszarpując wygraną na inaugurację – 21:19. Tak kolorowo nie było później. Rozdrażnieni siatkarze z Niemiec dwoili się i tropili, a świetna obrona pozwoliła im błyskawicznie domknąć mecz. Kaczmarek i Taudul grają jednak dalej. Na duet czeka runda przegranych, o którą walczą też trzy inne pary, które na start przegrały po meczu.
Kaczmarek/Taudul (POL) – Wolf/Wolf (GER)
(21:19, 15:21, 7:15)
Sobota pod znakiem ostatnich szans
Spotkania polski par wcale jednak nie zainaugurowała wcześniej przedstawiona dwójka. Wszystko zaczęło się od występu duetu Wołoszuk/Szczepanik, który w ramach grupy D starł się z Łotyszami – Relins/Jirgensons. Tutaj nie było miejsca na błędy, a końcówki setów faktycznie były na ścisku. Nie zmienia to jednak faktu, że biało-czerwonym zabrakło szczęścia, co przełożyło się na przegrane w obu setach do 19.
Już w sobotę duet zagra o wszystko z Serbami – Petro/Marcok.
Wołoszuk/Szczepanik (POL) – Relins/Jirgensons (LAT) 0:2
(19:21, 19:21)
Łatwo Polakom nie było także w grupie C. Tutaj akurat zagrała para Witkowski/Dymczyk, a spotkanie z ambitnymi Szwedami – Andersson/Andersson A., okazało się być ponad siły biało-czerwonych. Oba sety należały do oponentów, a różnica na dystansie była porażająca, o czym świadczą sety wygrane przez Szwedów do 13 i 12.
Drugi mecz reprezentantom gospodarzy także przyniesie bardzo 'rodzinny’ pojedynek, gdyż po drugiej stronie siatki zameldują się Czesi – Bercik J./Bercik V.
Andersson/Andersson A. (SWE) – Witkowski/Dymczyk (POL) 2:0
(21;13, 21:12)
Jako ostatnia rękawice podjęła dwójka Musiał/Warych, a grupa A dała do pieca. Spotkanie z Niemcami – Frobel/Wust zakończyło się dopiero tie-breakiem, zaś wrażenia niemal każdorazowo sięgały zenitu. Pierwsza partia zakończyła się wygraną Polaków na przewagi – 22:20. Obu parom nie brakowało argumentów, zaś postawieni pod ścianą goście nie mogli dać za wygraną. To właśnie do nich należał drugi set – 23:21, podobnie zresztą jak trzeci, gdzie różnica była już większa.
W meczu ostatniej szansy biało-czerwoni zagrają z Litwinami – Sinkevicius/Macionis.
Frobel/Wust (GER) – Musiał/Warych (POL) 2:1
(20:22, 23:21, 15:10)
Zobacz również:
Plan na długowieczność. Tomasz Fornal zamierza grać do czterdziestki


![Transfery siatkarskie 2026/2027 [19.06] – Libero bez zmian w dwóch gigantach PlusLigi](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/06/Sklejka-siatka-1200x800-53-375x250.jpg)






