Strona główna » Polacy w Karpaczu z jednym medalem. Mało zabrakło do dubletu

Polacy w Karpaczu z jednym medalem. Mało zabrakło do dubletu

inf. własna

fot. Jakub Matyka

Turniej w Karpaczu cyklu Beach Pro Tour Futures 2026 dobiegł końca. W finałach nie brakowało polskich akcentów, choć ostatecznie biało-czerwonym udało się zgarnąć wyłącznie jeden krążek. Po bratobójczym pojedynku para Kaczmarek/Taudul zagrała o złoto. Tam jednak poza zasięgiem biało-czerwonych była dwójka Hiszpanów. Drugi z rodzimych duetów – Musiał/Warych, musząc znów zejść z piasku pokonanym.

Nietrafiony pierwszy set, który decydował

Finałowy dzień turnieju Beach Pro Tour Futures Karpacz 2026 obfitował w biało-czerwone potyczki. Choć kwalifikacje nie były mocną stroną Polaków, a dwie kolejne pary odpadły na wcześniejszych etapach, to w najlepszej czwórce znalazły się dwa rodzime duety. Na dodatek reprezentantom Polski przyszło się zmierzyć w półfinale, co rozdzieliło kadrowiczów. Tymi potencjalnie słabszymi byli Wiktor Musiał i Tomasz Warych, którym pozostała gra o brąz.

W ostatnim dla Polaków meczu ich rywalem była para Niemców – Frobel/Wust, która już wcześniej dała się we znakiem innych rodaków. Tutaj też nie mogło być ani łatwo, ani krótko, co zaowocowało pełnym dystansem. Początek meczu był dość wyrównany. Później Niemcy odjechali z rezultatem. Ich ogromnym atutem była zagrywka. Parę minut później było już 1:0 dla przyjezdnych – 21:16.

Chwila przerwy dobrze zrobiła Wiktorowi Musiałowi i Tomaszowi Warychowi, pomagając wrócić na piasek z nową energią. Presja zrobiła swoje, a parędziesiąt minut był remis 1:1 – 21:15. Tie-break, to już sportowa loteria. Mimo wszystko lepiej odnalazła się w nim dwójka Niemców, i to właśnie im udało się stanąć na najniższym stopniu podium – 18:16.

Frobel/Wust (GER) – Musiał/Warych (POL) 2:1
(21:16, 15:21, 18:16)

Nieszczęsny dystans

Po bratobójczym pojedynku w półfinale do ścisłego finału para Kaczmarek/Taudul, która w turnieju odnotowała jedną porażkę. Mowa tutaj o pierwszym dniu, kiedy to biało-czerwoni byli o krok od awansu z grupy z 1. miejsca. Potem jednak para była już nie do zatrzymania, a o złoto przyszło jej powalczyć z Hiszpanami – Moreno/Sanfelix.

Nie było to wcale łatwe spotkanie. Choć Mikołaj Kaczmarek i Kacper Taudul za cel obrali sobie pokonanie dwójki z Półwyspu Iberyjskiego, to karty rozdawał w całym meczu duet gości. Hiszpańska para była zdecydowanie bardziej skuteczna, co przełożyło się na ucieczki. Różnica na dystansie była porażająca, co dawało Hiszpanom w końcówkach komfort i spokój. Pierwsza partia zakończyła się wygraną przyjezdnych do 17, a druga do 16. Reprezentanci gospodarzy mieli nadzieję na nowe otwarcie w drugim secie, ale było od tego bardzo daleko.

Moreno/Sanfelix (ESP) – Kaczmarek/Taudul (POL) 2:0
(21:17, 21:16)

Zobacz również:

Karpacz nie przestawał zaskakiwać. Polsko-bratobójczy pojedynek na wagę złota?

PlusLiga