Reprezentacja Polski siatkarzy nie miała większych problemów w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Podopieczni Nikoli Grbicia pewnie i 3:0 pokonali Niemców i w Mediolanie zagrają o medale turnieju. Choć spotkanie z niemiecką kadrą nie obfitowało w bloki, to Polacy mieli inne atuty. – Wyblokowaliśmy mnóstwo piłek i dobrze spisaliśmy się w defensywie. Stworzyliśmy sobie wiele szans właśnie dzięki konsekwentnej pracy w bloku i obronie – powiedział środkowy polskiej kadry, Bartłomiej Lemański.
Bez bloku? Nie ma problemu
Reprezentacja Polski wywiązała się z roli faworyta i w ćwierćfinale mistrzostw Europy pokonała Niemców. Biało-czerwoni do zwycięstwa potrzebowali jedynie trzech setów i w ważnych momentach pokazali swoją moc.
Polska kadra ma bardzo dobry blok, ale w ćwierćfinale jedynie dwa razy punktowała tym elementem. Nie oznacza to jednak, że podopieczni Nikoli Grbicia nie byli w stanie odpowiednio czytać gry rywali. Na uwagę i spore oklaski zasługuje bowiem ich postawa w systemie blok-obrona. – Jestem bardzo zadowolony z tej wygranej. Oczywiście, być może nie zdobyliśmy wielu punktów bezpośrednio zagrywką czy blokiem, ale wyblokowaliśmy mnóstwo piłek i dobrze spisaliśmy się w defensywie. Stworzyliśmy sobie wiele szans właśnie dzięki konsekwentnej pracy w bloku i obronie – analizował Bartłomiej Lemański.
Środkowy polskiej kadry podkreślał, że jego drużynie nie przeszkodziła słabsza dyspozycja w jednym elemencie. Tak naprawdę wszystko biało-czerwoni byli w stanie naprawić nie zawsze mocnym, ale często skutecznym atakiem. Reprezentacja Polski skończyła aż 62% swoich akcji ofensywnych. – Czasami o zwycięstwie decyduje serwis lub punktowy blok, ale dziś wygraliśmy innymi atutami. To pokazuje naszą jakość – gdy jeden element nie funkcjonuje na najwyższym poziomie, inny potrafi to zrekompensować i wykonać swoją pracę – potwierdził Lemański.
Kierunek Mediolan
Reprezentacja Polski po raz kolejny pod wodzę Nikoli Grbicia awansowała do najlepszej czwórki docelowego turnieju. Przed nią teraz półfinał, a Polacy przenoszą się na najważniejsze spotkania do Mediolanu. W półfinale zmierzą się ze zwycięzcą spotkania Belgia – Słowenia. – Mam nadzieję, że w kolejnych meczach dołożymy jeszcze mocniejszą zagrywkę oraz więcej punktowych bloków. Pamiętajmy jednak, że wiele zależy od specyfiki i charakterystyki przeciwnika. Dla mnie najważniejsze jest to, że zespół jest zdrowy i utrzymuje wysoki poziom gry – skwitował Bartłomiej Lemański.
Półfinałowego rywala Polaków wyłoni ćwierćfinał, rozgrywany w środę, a półfinały rozegrano zostaną w Mediolanie, w piątek, 25 września.









