Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aleksander Śliwka: Chcemy zapisać się na kartach historii

Aleksander Śliwka: Chcemy zapisać się na kartach historii

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Każdej drużynie przytrafia się w sezonie słabszy moment, nam niestety zdarzył się w najważniejszym momencie. Bardzo nas to boli. Z pewnością jednak będziemy analizować, co poszło źle i wyciągniemy wnioski. Jedynym pocieszeniem dla nas jest to, że mamy jeszcze jeden mecz do wygrania. Chcemy zapisać się na kartach historii klubu i polskiej siatkówki – powiedział o finale PlusLigi i czekającym ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle meczu o triumf w Lidze Mistrzów Aleksander Śliwka.

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przez cały sezon byli faworytami do złota PlusLigi. Znakomicie grający podopieczni Nokoli Grbicia „potknęli się” dopiero na ostatniej prostej, w finale przegrywając tytuł mistrzowski z Jastrzębskim Węglem. – Oczywiście przegrany finał był dla nas ciężkim przeżyciem, biorąc pod uwagę to, jak prezentowaliśmy się we wcześniejszych meczach i w fazie zasadniczej sezonu. Graliśmy dobrą siatkówkę, popełnialiśmy mało błędów i wszystko układało się świetnie – powiedział na antenie Polsatu Sport Aleksander Śliwka. – Nadszedł słabszy moment, każdej drużynie się on w sezonie przytrafia, nam niestety zdarzył się w najważniejszym momencie. Bardzo nas to boli. Myślę, że wiele czynników się na to złożyło, ale nie jesteśmy drużyną, która w takiej sytuacji będzie szukała wymówek. Z pewnością jednak będziemy analizować, co poszło źle i wyciągniemy wnioski. Jedynym pocieszeniem dla nas jest to, że mamy jeszcze jeden mecz do wygrania – dodał przyjmujący kędzierzynian.



Przed ZAKSĄ bowiem finał siatkarskiej Ligi Mistrzów, w którym zmierzy się z włoskim Itasem Trentino. – Porażka w PlusLidze już za nami, mamy przed sobą kolejny bardzo ważny cel, na którym jesteśmy w pełni skoncentrowani – zapewnia Śliwka i ma nadzieję, że jego zespół zaprezentuje się w finałowej batalii tak dobrze, jak we wcześniejszych meczach, odprawiając m.in. faworyzowane Zenit Kazań i Cucine Lube Civitanova.  – Chcemy zapisać się na kartach historii klubu i polskiej siatkówki. Miejmy więc nadzieję, że ten nieudany finał doda nam trochę motywacji do jeszcze cięższej pracy i wyzwoli w nas trochę sportowej złości, która poprowadzi nas do zwycięstwa – przyznał zawodnik.

Finał Champions League rozegrany zostanie w sobotę 1 maja w Weronie. – Jest trochę czasu, żeby potrenować, bo nie było go ostatnio podczas play-off. Możemy naprawić wszystkie te niedociągnięcia, które pojawiły się w decydujących meczach ligi i w finale Ligi Mistrzów zaprezentować się z jak najlepszej strony, tej, którą wielokrotnie w tym sezonie już pokazaliśmy – zakończył reprezentant Polski.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę