Strona główna » Reprezentacja Polski wzywa. Młody talent już po finałach ligi uniwersyteckiej

Reprezentacja Polski wzywa. Młody talent już po finałach ligi uniwersyteckiej

inf. własna

fot. longbeachstate.com

Wojciech Gajek, jeden z powołanych do seniorskiej reprezentacji Polski, zakończył już sezon w lidze uniwersyteckiej. Drużyna Polaka – Long Beach State – pożegnała się z finałami NCAA na etapie półfinału. Ekipa z Kalifornii miała spore problemy w ofensywie. Nie ominęły one również młodego atakującego z Polski.

Przyszłość na horyzoncie

Jednym z debiutantów wśród powołanych przez Nikolę Grbicia do reprezentacji Polski w tym sezonie jest Wojciech Gajek. To duży talent, w którym wypatruje się przyszłego lidera biało-czerwonych na pozycji atakującego. Zanim jednak 20-latek dołączy do zgrupowania w Spale, miał do dokończenia sezon ligowy.

Polak postanowił wyjechać do Stanów Zjednoczonych i dołączył do uniwersyteckiej drużyny Long Beach State. Tej samej, w której przed rokiem grał Simeon Nikołow. Również tej, która została mistrzem NCAA w 2025 roku. Przed drużyną Gajka było więc spore wyzwanie – obrona tytułu ligi uniwersyteckiej.

Wojciech Gajek walczył o finał


Jego zespół wywalczył sobie awans do finałów ogólnokrajowych dzięki wygranej w Konferencji Big West. Półfinał mistrzostw gracze Long Beach State rozgrywali 9 maja. Ich rywalem był zespół Hawaii Rainbow Warriors. Niestety, to właśnie ta druga ekipa okazała się lepsza, wygrywając 3:1 (25:15, 18:25, 25:21, 25:22).

Obie ekipy bardzo podobnie prezentowały się w polu serwisowym. Jedna i druga popełniła po 18 błędów, z czego formacja z Kalifornii zdobyła o jednego asa więcej. Sporo było pracy w defensywie, bowiem zawodnicy prężnie działali w obronie.

Rywal lepszy ofensywnie

Drużyna z Hawajów miała bardzo solidny tercet ofensywny. Najczęściej, bo aż 28 razy atakował Kristian Titrijski. Bułgar skończył 14 prób, popełnił sześć błędów. Na podobnej skuteczności zagrał Adrien Voure – z 21 piłek skończył 10, popełnił cztery błędy. Najbardziej skuteczny był jednak Louis Sakano. Z 25 prób aż 14 było udanych, a trzy zakończyły się błędem.

Jeśli chodzi o drużynę przegraną, to zdecydowanie zabrakło jej skuteczności w ataku. Najlepiej poradził sobie Connor Bloom. Na 15 ataków, skończył jednak tylko siedem. Wojciech Gajek tym razem miał problemy. Otrzymał aż 28 piłek, skończył 11 z nich, ale borykał się z błędami własnymi. Dziewięć jego ataków zakończyło się błędem.

Teraz Polak wróci do ojczyzny i dołączy do treningów w COS Spała. Drużyna z Hawajów w wielkim finale zmierzy się natomiast z UC Irvine. Mecz odbędzie się w nocy, z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.

Zobacz również:
Najpierw powołanie, teraz nowy klub. Wojciech Gajek wraca do Europy!


PlusLiga