Strona główna » Najpierw powołanie, teraz nowy klub. Wojciech Gajek wraca do Europy!

Najpierw powołanie, teraz nowy klub. Wojciech Gajek wraca do Europy!

Plessis-Robinson Volley-Ball

fot. volleyball.world

Wojciech Gajek znalazł już klub na sezon 2026/2027. Młody talent polskiej siatkówki po rocznej przygodzie w Ameryce związał się z francuskim Le Plessis-Robinson. Teraz 20-latek musi się jednak skupić na sezonie reprezentacyjnym, znajdując uznanie w oczach Nikoli Grbicia.

Rusza na podbój Starego Kontynentu

Wojciech Gajek ma za sobą ważny rok, choć wiele wskazuje na to, że nadchodzące lato będzie dla nadziei polskiej siatkówki jeszcze istotniejsze. Po rocznej przygodzie z amerykańską ligą uniwersytecką atakujący powraca na Stary Kontynent. We wtorek młodego Polaka, jako swojego gracza, zaprezentował francuski Le Plessis-Robinson. Zanim 20-latek rozpocznie jednak przygodę z nowym klubem, to będzie musiał się skupić na reprezentacji, gdyż jego talent dostrzegł Nikola Grbić.

Pierwszym klubem Gajka była Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel, w barwach której zdobywał medale młodzieżowych mistrzostw Polski. Później stał się częścią seniorskiej drużyny JSW Jastrzębskiego Węgla, z którego po sezonie 2024/2025 przeniósł się za ocena. Przed wylotem do Ameryki pograł pod wodzą Piotra Grabana w kadrze do lat 21. Przed rokiem drużyna wzięła udział w mistrzostwach świata, ostatecznie zajmując w nich 6. miejsce. Drobne powody do rozczarowania zatem były, lecz sam Gajek zyskał w oczach wszystkich. 19-letni gracz pociągał za sznurki w biało-czerwonej drużynie, będąc 3. najczęściej punktującym siatkarzem czempionatu.

Ostatnie miesiące Gajek spędził jako uczeń Long Beach State Univ. Po roku zdecydował się obrać kurs na Francję. To dobry wybór, o czym przekonał się Dawid Dulski, na którego również postawiono w tamtejszej ekstraklasie, dając mu warunki do rozwoju i odbudowania się po fatalnym sezonie w Nysie. Wybór Gajka padł natomiast na Le Plessis-Robinson. 7. klub minionych rozgrywek nie boi się ryzyka, odważnie stawiając na młodych. Apetyt rośnie z kolei w miarę jedzenia, a zespół w przyszłym roku będzie dążył to poprawy tego rezultatu.

Zobacz również:

  Transfer medyczny Aleksandra Śliwki to nie problem dla kadry? Nikola Grbić tłumaczy

 

PlusLiga