Swoją przygodę w PlusLidze zaczynał 13 lat temu w… Warszawie. Po długiej wędrówce wraca tam, gdzie po raz pierwszy stawiał kroki na najwyższym siatkarskim poziomie. Bartłomiej Lemański po trzech sezonach w PGE GiEK Skrze Bełchatów przenosi się do Projektu Warszawa.
Wraca tam, gdzie zaczynał
Bartłomiej Lemański ostatnie trzy sezony spędził w Bełchatowie. Szczególnie ostatnie rozgrywki były dla niego bardzo udane. Choć zespół zmagał się z różnymi problemami, to Lemański akurat prezentował bardzo stabilną formę, często biorąc ciężar gry na siebie, nawet kiedy nie grał na swojej pozycji. To zaowocowało powrotem do reprezentacji Polski. W Skrze z pewnością żałują, że środkowy opuszcza szeregi bełchatowskiego klubu, ale zapewne z propozycją od Projektu Warszawa konkurować było trudno.
Przygodę w PlusLidze, jak wspomnieliśmy, Lemański zaczynał w Politechnice Warszawa. Tam spędził dwa sezony i na dłuższy czas przeniósł się do Asseco Resovii Rzeszów. W Rzeszowie spędził aż cztery lata. Po tem zmienił środowisko i znalazł się w Stali Nysa. Tam zabawił jedynie rok i wylądował znów blisko Warszawy, bo w Radomiu. Po dwóch sezonach sięgnęła po niego Skra Bełchatów, gdzie znów osiadł na dłuższą chwilę, która trwała trzy lata. Teraz znowu zagra w Warszawie, co oficjalnie potwierdził jego nowy klub.
Po latach znów w reprezentacji Polski
Pomimo doskonałych warunków (217 cm wzrostu) cały czas był uważany za siatkarza nie do końca spełnionego. Ostatni sezon pokazał, jak duży potencjał drzemie w tym zawodniku. Jego dobra gra sprawiła, że znalazł się po latach znowu w reprezentacji Polski. Do powołania od Nikoli Grbica podchodzi z dużą pokorą. – Oczekiwań nie mam. Bardzo cieszę się, że dostałem okazję po tylu latach powrotu do reprezentacji. Jakąkolwiek rolę trener Grbić będzie dla mnie miał, taką przyjmę i będę z niej zadowolony. Chciałbym oczywiście grać, chciałbym pojechać na mistrzostwa, chciałbym pojechać na turnieje Ligi Narodów, ale tak jak mówię, nie wiem, jaką rolę przydzieli mi trener. Idę do reprezentacji na pewno bez wygórowanych oczekiwań.
Zobacz również:
Karuzela transferowa PlusLigi na sezon 2025/2026









