Nie wszystkie tureckie kluby mają zamknięte składy na kolejny sezon. Kilka z nich ma jeszcze miejsce dla zagranicznych zawodników. Na ich celowniku są zawodnicy z plusligową przeszłością.
Tureckie kluby się zbroją
Tureckie drużyny sięgnęły po ciężkie siatkarskie działa i do składów pozyskały naprawdę uznane osobistości. Ziraat ma zakontraktować m.in. Nimira Abdel-Azizia i dwóch mistrzów olimpijskich – Benjamina Toniuttiego oraz Trevora Clevenot. Ma do niego także trafić reprezentant Japonii – Yuki Ishikawa.
Po innego dwukrotnego mistrza olimpijskiego – Jean Patry ma sięgnąć Galatasaray Stambuł, a dołączy do niego m.in. Amerykanin Micah Ma’a. Darlan Souza ma trafić z kolei do Halkbanku Ankara.
Po dwa kluby mają na nich chrapkę
Ciekawie wygląda sytuacja dwóch byłych plusligowców. Thomas Jaeschke i Marko Ivović na brak ofert nie mogą narzekać. Tylko w Turcji mają dwie opcje transferów. Amerykanin, który znany jest z występów w Asseco Resovii Rzeszów ma propozycję z Halkbanku i Galalasaray, w którym zagrał ostatni sezon. Ten drugi klub jest też zainteresowany ewentualnie Marko Ivoviciem. Przyjmujący, który także bronił barw rzeszowskiego klubu ofertę otrzymał także z Fenerbahce.
Przypomnijmy, że Jaeschke wcześniej grał już w Halkbanku w 2023 roku, a Ivović też może nie opuścić Turcji, gdyż zakończył właśnie współpracę z miejscowym Spor Toto.
Zobacz również:
Turecki beniaminek zakontraktował siatkarza Warty Zawiercie









