Wciąż jeszcze są czynnymi zawodnikami, ale już myślą o ewentualnej przyszłości. Trzech siatkarzy Cuprum Stilonu Gorzów właśnie odebrało certyfikaty trenerów PZPS. Marcin Waliński, Mateusz Maciejewicz i Kamil Kwasowski od teraz mogą zasiadać oficjalnie na ławkach trenerskich i prowadzić zespoły siatkarskie w rozgrywkach.
Z boiska na ławkę? Zawodnicy myślą o przyszłości
O tym, że po skończeniu kariery część zawodników wybiera ścieżkę trenerską wiemy wszyscy. O tym jednak, że nie da się ot tak po prostu mieć w CV karierę szanowanego i czołowego zawodnika, żeby zasiąść w meczu na trenerskim krześle, nie wszyscy wiedzą. W piłce siatkowej wymagany jest certyfikat trenerski, żeby można było zgłosić szkoleniowca oficjalnie do prowadzenia zespołu. Taki certyfikat wydaje Polski Związek Piłki Siatkowej po weryfikacji egzaminacyjnej kandydata. Trzech siatkarzy Cuprum Stilonu Gorzów właśnie ten warunek spełniło.
Marcin Waliński, Mateusz Maciejewicz i Kamil Kwasowski mogą teraz oficjalnie zostać wpisani do odpowiednich formularzy klubów, które będą chciały skorzystać z ich trenerskich usług. Ciekawe czy i kiedy doczekamy się debiutu w roli szkoleniowca tych siatkarzy, i który z nich jako pierwszy zdecyduje się na zmianę (lub łączenie) roli.
Możesz uczyć się sam. Ważny jest egzamin
Co ciekawe Polski Związek Piłki Siatkowej nie przeprowadza szkoleń trenerskich. Od kilku lat krajowa federacja nie narzuca kandydatom na trenerów, w jaki sposób posiądą umiejętności i wiedzę w zakresie szkolenia w piłce siatkowej. Każdy, kto chce zostać szkoleniowcem, sam wybiera sobie, czy będzie kształcił się w zewnętrznych placówkach, które prowadzą tego typu kursy, czy też samodzielnie będzie zdobywał wiedzę. PZPS przeprowadza jedynie procedurę egzaminacyjną w celu nadania uprawnień.









