Modena Volley długo szukała zastępstwa za Alberto Giulianiego. Sondowała pozyskanie Nikoli Grbicia jako nowego trenera zespołu, ale ostatecznie to Lorenzo Tubertini oficjalnie przejmuje stery w zespole Modena Volley na nadchodzący sezon 2026/2027.
Do trzech razy sztuka?
Modena Volley znalazła nowego szkoleniowca. Po tym, jak z klubu odszedł Alberto Giuliani, władze szukały jego zastępstawa. Kontaktowały się między innymi z selekcjonerem reprezentacji Polski – Nikolą Grbiciem, ale ostatecznie wybór padł na nazwisko doskonale znane w Modenie.
Dla urodzonego w Modenie szkoleniowca to wyjątkowy, bo już trzeci powrót do rodzimego klubu. Lorenzo Tubertini ma za sobą doświadczenie zebrane zarówno w mocnej Serie A, jak i w mniej głoś nych ligach: we Francji oraz w Austrii. Na swoim koncie ma m.in. potrójną koronę wywalczoną w lidze austriackiej (mistrzostwo, puchar i superpuchar kraju) oraz wywalczenie z ekipą Hypo Tirol Innsbruck awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Od siatkówki kobiecej do męskiej elity
Swoją przygodę na ławce trenerskiej Tubertini rozpoczął w Modenie w niesamowicie młodym wieku – mając zaledwie 18 lat. Początkowo pracował w sekcji żeńskiej (lata 1992–2001), z którą sięgnął po pasmo wielkich sukcesów, w tym mistrzostwo Włoch, Ligę Mistrzyń oraz trzy Puchary Zdobywców Pucharów.
W sezonie 2001/2002 przeniósł się do siatkówki męskiej, co zapoczątkowało jego wieloletnią i niezwykle owocną współpracę z Angelo Lorenzettim. Zbierał również szlify u boku legendarnego Julio Velasco. Następnie, w latach 2005–2008, sprawdził się już jako pierwszy trener w Mantui, z którą awansował do Serie A2 i zdobył dwa Puchary Włoch Serie B.
Po epizodzie w Bastia Umbra spędził cztery lata w Piacenzie, gdzie prowadził zespół w Serie B oraz ponownie wspierał pierwszą drużynę dowodzoną przez Lorenzettiego. W tym okresie dał się poznać jako świetny fachowiec w pracy z młodzieżą – to pod jego okiem rozwijały się takie talenty włoskiej siatkówki jak Matteo Piano, Luca Vettori czy Jacopo Massari.
Era sukcesów i zagraniczne wojaże
W 2012 roku Tubertini po raz drugi wrócił do Modeny. Przez kolejne cztery sezony ponownie asystował Lorenzettiemu, pomagając klubowi wzbogacić gablotę o mistrzostwo kraju, dwa Puchary Włoch, dwa Superpuchary oraz awans do finału Ligi Mistrzów. Sezon 2016/2017 rozpoczął u boku Roberto Piazzy, by w trakcie rozgrywek przejąć stery jako pierwszy trener.
W 2022 roku zdecydował się na wyjazd do Francji. Tam prowadził zespoły z Narbonne oraz Montpellier (gdzie trenował młodego rozgrywającego Amira Tizi-Oualou, z którym spotka się teraz w Modenie). Sezon 2024/2025 spędził we wspomnianym, niezwykle udanym projekcie w Innsbrucku. W minionym cyklu rozgrywkowym ponownie stał na czele Narbonne Volley.
Powrót do domu
Dokładnie dziesięć lat po zakończeniu swojej drugiej kadencji w Modenie, Lorenzo Tubertini wraca na „stare śmieci”. Na ławce trenerskiej Modena Volley będzie współpracował z Roberto Ciamarrą, z którym doskonale zna się z poprzednich lat pracy w klubie.
Modena Volley zajęła ostatecznie 5. miejsce we włoskiej Serie A, a w klubie na nadchodzący sezon zostają tacy gracze jak Luca Porro, wspomniany Tizi-Oualou czy znany w Polsce libero – Luke Perry.









