Strona główna » Aleksandra Szczygłowska zaczyna nowy etap. Podsumowując sezon nie gryzła się w język

Aleksandra Szczygłowska zaczyna nowy etap. Podsumowując sezon nie gryzła się w język

sport.tvp.pl

fot. Michał Szymański

Maj obfituje w klubowe pożegnania. Sporo ogłasza ich też wicemistrz Polski. Po pięciu latach z KS-em DevelopRes Rzeszów pożegnała się Aleksandra Szczygłowska. Nowa kapitan polskiej kadry w rozmowie z Sarą Kalisz (TVP Sport) podsumowała ostatnie miesiące w wykonaniu swojej dotychczasowej drużyny, dla której miniona kampania miała słodko-gorzki smak.

Papier przyjmie wiele

Sezon klubowy już się zakończył, a to oznacza przemeblowania w składzie. Po pięciu latach z KS-em DevelopRes Rzeszów rozstała się też Aleksandra Szczygłowska. Dla reprezentantki Polski ostatnie rozgrywki nie były udane. Wraz ze swoją drużyną nie zdołała obronić mistrzostwa Polski, kończąc zawody z kolejnym srebrem. Nie do końca była też zadowolona ze swojej gry… a frustracja z czasem narastała.

Wydaje mi się, że w tym sezonie my i Budowlani Łódź mieliśmy dość wyrównane składy. U nas było za dużo falowania. To był główny powód, przez który nie mogłyśmy w niektórych spotkaniach znaleźć liderki. Nie wiem, co było tego przyczyną. Myślę, że złożyło się na to wiele rzeczy. Choć na papierze – jeżeli chodzi o nazwiska – byłyśmy mocne i każdy stawiał nas w roli faworytek, to wszyscy dobrze wiedzą, że nazwiska nie grają. Wszystko trzeba udowodnić na boisku. W mistrzowskim sezonie każda z nas dawała coś od siebie, bo nasze charaktery były dobrze dobrane – przyznała w najnowszej rozmowie z Sarą Kalisz (TVP Sport) Aleksandra Szczygłowska, dodając, że wraz z koleżankami na początku sezonu narzuciły na siebie zbyt dużą presję.

Przyszła pora na zmiany

Pięć lat to długo, a zawodniczka ma czas, aby zanurzyć się po uszy w strefie komfortu. Potrzeba zmian jednak jest naturalna, a po pięciu latach z rzeszowskim klubem, oprócz Szczygłowskiej, pożegnała się też Katarzyna Wenerska.

– Myślę, że w życiu każdego człowieka przychodzi moment, w którym pojawia się potrzeba czegoś nowego. Spędziłam w Rzeszowie pięć sezonów i były one niesamowite. Bardzo dużo zawdzięczam klubowi i trudno mi się z nim pożegnać. To dla tego tak mocno dotknął mnie nasz ostatni mecz – skomentowała defensorka.

Obie frontmenki ostatnich lat przychodziły do drużyny jako nikomu nieznane siatkarki, które we wcześniejszych sezonach nie grały pierwszoplanowych ról. Szczygłowska przeniosła się w 2021 roku z BKS-u Bielsko-Białej, nawet tam pełniąc rolę zmienniczki. Z czasem wszystko się zmieniło, a teraz obie – byłe już Rysice, są jednymi z najważniejszych ogniw w polskiej kadrze narodowej.

Do tego klubu ja czy Kasia Wenerska przychodziłyśmy jako „no name’y”, nikt nas nie znał. Jestem dumna z tego, jakimi zawodniczkami się stałyśmy. Wcześniej wszyscy się dziwili kim jesteśmy, a teraz wiemy, że wypracowałyśmy sobie nazwiska w klubie. Wiele więc zawdzięczam zarządowi i jestem wdzięczna, że dał mi szansę – dodała, doceniając każdy sezon spędzony w barwach Rysic.

Marzenia warto spełniać…

Sezon 2026 dla reprezentacji Stefano Lavarini’ego zapowiada się intensywnie. Już niedługo pierwsze towarzyskie granie, a poważniejszym graniem, jak co roku, będzie Liga Narodów. To tam biało-czerwone będą bronić trzech brązowych krążków wywalczonych w trzech ostatnich edycjach. Punktem kulminacyjnym sezonu będą natomiast mistrzostwa Europy. Zdaniem libero możliwość noszenia koszulki z orzełkiem na piersi to wyróżnienie, z którego grzech nie skorzystać.

– Tak. Cały czas jest to spełnienie marzeń. Doceniam każdą chwilę spędzoną w kadrze. Tak bardzo marzyłam o tym od dzieciaka, że nie przychodzi mi nawet przez myśl, by powiedzieć „nie”. Za każdym razem nie mogę się doczekać sezonu kadrowego. Nawet kiedy miałam wolne, rozmawiałam z menedżerem i mówiłam mu o tym, że chciałabym nauczyć się odpoczywać, bo już chcę wrócić do pracy. Wiem, że odpoczynek jest bardzo ważny, a po sezonie klubowym szczególnie. Ja jednak lubię podróże, życie w grupie i poczucie, że tworzę kolektyw. To dla mnie bardzo ważne – doceniła coroczne powołania do kadry 28-latka.

Aleksandrę Szczygłowską w sezonie 2026 czeka też nowa funkcja. W poniedziałek ogłoszono, że to ona przejmie schedę po Agnieszce Korneluk, zostając nową kapitan.

Zobacz również:

Rewolucja w PlusLidze i nie tylko? Będzie zmiana sponsora i nazwy?

PlusLiga