Strona główna » Siatkarska Liga Narodów. Niemiec grzmi: „Musimy wygrywać takie starcia”

Siatkarska Liga Narodów. Niemiec grzmi: „Musimy wygrywać takie starcia”

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

W ostatnim dniu Siatkarskiej Ligi Narodów reprezentacja Niemiec zmierzyła się z Chinami, które pokonała 3:1. Podopieczni Massimo Bottiego mogą być zadowoleni z turnieju, bowiem wywiozą z Polski dwa zwycięstwa. Był apetyt na trzy, ale w meczu z Argentyną udało im się wywalczyć tylko jeden punkt. – Musimy wygrywać takie starcia. Nie możemy ich przepuszczać, ale niestety tak czasem bywa w sporcie. Zdecydowanie bardziej wolałbym zakończyć ten tydzień z trzema zwycięstwami – powiedział Strefie Siatkówki Tobias Brand.

  • Drugi tydzień Siatkarskiej Ligi Narodów mężczyzn dobiegł końca.
  • Reprezentacja Niemiec wyjeżdża z Polski z dwoma zwycięstwami i cennymi siedmioma punktami. W ostatnim dniu zmagań wygrała 3:1 z Chinami.
  • Trzeci tydzień Ligi Narodów zacznie się 15 lipca.

Karolina Wólczyńska (Strefa Siatkówki): Jak podsumowałbyś dwa tygodnie w Siatkarskiej Ligi Narodów w wykonaniu reprezentacji Niemiec?

Tobias Brand:Były one bardzo intensywne, oczywiście wyczerpujące, ale to dotyczy każdej drużyny. Myślę, że możemy być zadowoleni, że z każdego tygodnia wyszliśmy z dwoma zwycięstwami. Jednakże tego oczekujemy od siebie. Ze zwycięstwa z Chinami też możemy być bardzo zadowoleni. Oczywiście dało się zauważyć, że pod koniec turnieju siły się wyczerpywały, ale wtedy liczy się przede wszystkim nastawienie mentalne.

Apetyt rośnie

W sumie tylko cztery zwycięstwa na waszym koncie. Czy dało się wygrać więcej?

Oczywiście, na przykład w pierwszym meczu drugiego tygodnia Ligi Narodów przeciwko Argentynie mieliśmy zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. Musimy wygrywać takie starcia. Nie możemy ich przepuszczać, ale niestety tak czasem bywa w sporcie. Zdecydowanie bardziej wolałbym zakończyć ten tydzień z trzema zwycięstwami.

Czy śledzisz też tabelę Ligi Narodów?

Tak, oczywiście, zaglądamy w tabelę. Zdajemy sobie sprawę, że będzie nam bardzo trudno dostać się do Final Eight, ale nie jest to niemożliwe. W trzecim tygodniu mamy również szanse, by wywieźć zwycięstwa. Drużyny są w naszym zasięgu.

Zostają w Europie

Gracie w Serbii, co oznacza niedaleką podróż.

– Dokładnie, zostajemy w Europie. Podróż nie będzie trwała długo i nas tak nie zmęczy. Byliśmy tam już w zeszłym roku, więc znamy już obiekt, w którym będziemy rozgrywać spotkania. Mam nadzieję, że to będzie nasza przewaga.

Możesz w kilku słowach opisać waszych rywali – Słowenię, Iran, Serbię i Ukrainę?

To są drużyny, które możemy pokonać. Myślę, że to rywale na naszym poziomie, ale to również będzie bardzo trudne. Oczywiście, to działa w dwie strony – my też jesteśmy w ich zasięgu. Na tym turnieju każdy z każdym może wygrać. Musimy dobrze rozplanować siły.

Jasny komunikat

Miałeś możliwość obejrzeć jakieś spotkania innych drużyn podczas drugiego tygodnia?

– Niestety nie miałem takiej okazji. Nie oglądałem meczów, ale znam wyniki. Reprezentacja Ukrainy wysłała oczywiście sygnał, jak mocnym jest zespołem. Zwycięstwa z Brazylią i Włochami robią wrażenie. Ukraina zaprezentowała się wspaniale.

Powrót gwiazd

W reprezentacji Niemiec widać kilka doświadczonych i ogranych twarzy. Jest też kilku perspektywicznych młodych siatkarzy. Wciąż czekacie na gwiazdy – Antona Brehme czy Georga Grozera. Cieszysz się na ich powrót?

Oczywiście. Szerokie grono zawodników jest ważne, zwłaszcza w tym intensywnym okresie potrzebujemy nowych impulsów. Cieszy nas bardzo powrót chłopaków do reprezentacji. Dobrze się dogadujemy, bo gramy razem już od kilku lat. Rywalizacja też jest zawsze dobra. Nie mam nic przeciwko temu. Cieszę się, nawet jeśli do tej pory nie trenowaliśmy jeszcze zbyt intensywnie, ale latem wszystko będzie bardziej odczuwalne.

Głód siatkówki wrócił

Tak, a teraz pytanie dotyczące klubu. Masz za sobą bardzo dobry sezon indywidualny. Świetnie graliście cały sezon, ale w końcówce czegoś zabrakło i nie dostaliście się do play-off. Jak czujesz się po takim sezonie w reprezentacji?

– To było bardzo irytujące, zwłaszcza że w klubie nie udało nam się awansować do play-off, bo cały czas byliśmy na dobrej drodze do tej fazy. Ostatecznie zabrakło nam tylko jednego punktu. Nie udało nam się tego wykorzystać, mimo że rozegrałem dobry sezon. Nie osiągnęliśmy celu i dlatego było to rozczarowujące. Cieszę się jednak, że ponownie mogę występować w szeregach reprezentacji Niemiec. Czuję ogromną pasję i determinację. To na pewno zupełnie inne doświadczenie.

Zobacz również:
Przerwa od siatkówki pomogła. „Reprezentacja to dla mnie powód, dla którego w ogóle nadal gram”

PlusLiga