Turniej Ligi Narodów w Gliwicach w niedzielę dobiegnie końca. To już drugi tydzień zmagań dla siatkarzy, i choć całość domknie mecz Polaków z Argentyńczykami, to już wcześniej wrażeń nie brakowało. Rewelacyjnie spisała się grupa Turków, pokonując Belgów 3:0. Na wysokości zadnia stanęła też reprezentacja Niemiec, która jako kolejna udowodniła, że Chińczycy potrafią grać jedynie u siebie…
Szybko i po komplet
Komplet punktów w niedzielę w Gliwicach jako pierwsza przygarnęła reprezentacja Niemiec. Mecz byłby jeszcze szybszy, gdyby nie to, że podopieczni Massimo Botti’ego poczuli się zbyt pewni siebie. Świetnie w mecz wszedł Moritz Reichert – 3:0. Z czasem różnica jeszcze bardziej rosła, a po ataku w aut Li L. było 2:6. Na nic zdał się czas dla Vitala Heynena, a blok dołożył od siebie Simon Torwie – 9:3. Po asie Jan Zimmermanna zrobiło się 12:5. Tak duża przewaga dała Niemcom pełną swobodę. Zespół z czasem wyhamował, lecz i tak objął prowadzenie 1:0 – 25:20.
W drugim secie dystans również okazał się dla Chińczyków zabójczy. Azjatom brakowało argumentów, a zmiany nic nie dawały. Pojedyncze oczka dokładał Li Y.Z. To samo czynił Xue Z.H. – 5:6. Rezultat do połowy oscylował wokół remisu – 11:12, ale wtedy w polu serwisowym zameldował się Simon Torwie – 15:11. Azjatom woli walki nie można było odmówić. Po bloku Wanga B. ekipa wyszła nawet na prowadzenie – 16:15. Końcówka jednak należała do bardziej doświadczonych Niemców, przez co zrobiło się 2:0 – 25:20.
Postawieni pod ścianą Chińczycy dali z siebie maksa w trzeciej odsłonie. Drużyna dalej wierzyła w odwrócenie losów meczu. Aż 6 oczek zdobył Peng S.K. Miał on do pomocy Wen Z.H. i Wanga B. co od razu przełożyło się na rezultat. Mimo starań Moritza Reicherta ten set uciekł Niemcom – 22:25. Co się uciecze, to się jednak nie odwlecze. Niczym niestrudzeni Azjaci długo dyktowali tempo – 7:5, 11:7, zmuszając trenera Botti’ego do wzięcia czasu. Z kopyta ruszyła para Tobias Krick i Yann Bohme. Po bloku Erika Rohrsa było już 15:12. Do samego końca Chińczykom nie udało się odrobić strat, a z wygranej cieszyła się grupa siatkarzy znad Odry – 25:19.
Chiny – Niemcy 1:3
(20:25, 20:25, 25:22, 19:25)
Składy zespołów
Chiny: Jiang C., Li L. (2), Li Y.Z. (7), Wu Z., Peng S.K. (11), Wang B. (20), Li T.Y. (libero) oraz Wen Z.H. (16), Wang H.B. (1), Yang B.Q., Xue Z.H. (8)
Niemcy: Reichert (15), Zimmermann (2), Krick (8), Bohme (19), Torwie (12), Rohrs (9), Graven (libero) oraz Peter (1), Krage, Brand (2), Burggraf
Ta machina wyhamowała
Belgowie mają za sobą imponujący debiut w Lidze Narodów. Teraz pojawiły się jednak pierwsze symptomy zmęczenia, z czego na finiszu drugiego tygodnia skorzystała Turcja. Od początku przeciwników starał się rozpracować Murat Yenipazar, ale po asie Ferre Reggersa, to Belgia była na prowadzeniu – 7:3. Odpowiadać na to zaczął duet Ahmet Tumer i Efe Bayram. Asa jeszcze dołożył od siebie Pierre Perin – 12:7, a taka przewaga z czasem uśpiła czujność debiutantów. Na wyżyny wspiął się Adis Lagumdzija, dając swojej drużynie kontakt – 15:14. Turkom jeszcze na moment udało się odskoczyć – 19:16. Ekipa nie wykorzystała jednak szansy do przejęcia inicjatywy, a set padł łupem gości – 26:24.
Krótką grą na przewagi zakończyła się także druga partia. Tutaj oba zespoły początkowo szły łeb w łeb, a Valkiers szukał wsparcia na środku m.in. od Wouta D’heera – 4:4. Kończył też Tumer, a dobrą zmianę dał Seppe Rotty. Dalej rewelacją był Adis Lagumdzija, który wraz z pomocą brata – Mirzy Lagumdziji, rozdawał karty – 13:13. W połowie seta szczęście coraz wyraźniej uśmiechało się do Turków. Błędy zaczął popełniać także Ferre Reggers – 15:17. Sama końcówka mogła potoczyć się różnie, ale swego dopiął starszy z braci Lagumdzija, a na tablicy wyników było już 2:0 – 26:24. Trzecia część, to już teatr jednego aktora. Belgia nie miała nic do powiedzenia. Różnica na dystansie była porażająca, a spotkanie zepsutą zagrywką zamknął Samuel Fafchamps – 17:25 (0:3).
Belgia – Turcja 0:3
(24:26, 24:26, 17:25)
Składy zespołów
Belgia: Reggers (22), Plaskie (1), D’heer (6), Valkiers, Fafchamps (4), Perin (9), Lantsoght (libero) oraz Fransen, Hoyweghen, Rotty (4), Verwimp (libero), Baetens (2), Van Genechten
Turcja: Tumer (5), Yuksel (1), Bedirhan (7), A. Lagumdzija (23), Yenipazar (3), Bayram (3), Bayraktar (libero), Gurbuz (2), Baltaci, Kirkit, M. Lagumdzija (9), Hilmi
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026









