Strona główna » Reprezentacja Polski zmierzy się z debiutantem. Czy dobrzy znajomi z ligi znów postawią trudne warunki?

Reprezentacja Polski zmierzy się z debiutantem. Czy dobrzy znajomi z ligi znów postawią trudne warunki?

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Reprezentacja Polski mężczyzn jako ostatnia rozegra ćwierćfinał Siatkarskiej Ligi Narodów. Przeciwnikiem biało-czerwonych będą Ukraińcy, którzy zajęli 7. miejsce po fazie interkontynentalnej. Dla tej drużyny będzie to pierwszy turniej finałowy w historii. Dla Polaków szansa na obronę zeszłorocznego tytułu. W tym roku oba zespoły mierzyły się ze sobą już dwukrotnie i za każdym razem lepsi byli podopieczni Nikoli Grbicia. Czy podtrzymają dobrą passę? Mecz odbędzie się w czwartek, 30.07 o 13:30 czasu polskiego.

Wyniki na miarę oczekiwań. Obie drużyny zadowolone

Polacy bardzo dobrze radzili sobie w fazie interkontynentalnej Siatkarskiej Ligi Narodów. Wygrali dziesięć z dwunastu spotkań. Ulegli tylko Japonii i Słowenii i to w stosunku 2:3. To sprawiło, że ostatecznie zajęli drugie miejsce w zbiorczej tabeli. Od 14.06 odnieśli serię dziesięciu zwycięstw z rzędu, co jest świetnym rezultatem. Reprezentacja Ukrainy też może być zadowolona ze swojej postawy w tegorocznym VNL-u . Jej bilans to siedem wygranych i pięć porażek. Podobnie wypadli Bułgarzy, ale oni przegrali z Ukraińcami ilością punktów. To właśnie nasi wschodni sąsiedzi zajęli siódmą pozycję, ostatnią która dała awans do turnieju finałowego Ligi Narodów. Ostatnie miejsce było bowiem zagwarantowane Chińczykom.

Polacy w świetnej formie

Biało-czerwoni ostatni turniej Ligi Narodów rozegrali w Chicago. Mogli poczuć się trochę jak w domu, gdyż dopingowała ich spora ilość polskich kibiców. W USA mieli naprawdę wymagających przeciwników, ale nie sprawili im większych kłopotów. Bułgarię, Brazylię i gospodarzy turnieju pokonali bez straty seta. Z kolei Francuzów ograli w stosunku 3:1. Polacy byli już w możliwie najsilniejszym zestawieniu. W drużynie brakowało tylko Jakuba Kochanowskiego. Z kolei podopieczni Raula Lozano podczas ostatniego tygodnia zmagań wygrali dwa spotkanie, a w pozostałych dwóch musieli uznać wyższość rywali. Okazali się lepsi od reprezentacji Iranu oraz Niemiec. Ulegli z kolei Serbom i Turkom. Ich największym sukcesem tej edycji Ligi Narodów z pewnością było pokonanie Włochów i Brazylijczyków.

Biało-czerwoni zdecydowanym faworytem

W 2026 roku Polska i Ukraina rywalizowały ze sobą już dwukrotnie. Po raz pierwszy było to na turnieju towarzyskim Silesia Cup, wtedy Polacy triumfowali 3:1. W połowie czerwca te dwie drużyny spotkały się już podczas rozgrywek Ligi Narodów. Ten mecz był o wiele bardziej zacięty. Podopieczni Nikoli Grbicia występowali wtedy w mocno zmienionym składzie, jeszcze bez największych gwiazd. Ukraińcy prowadzili już w tym meczu 2:0. Ich przewaga na boisku była bardzo widoczna, ale nasza reprezentacja nie zwiesiła głów i potrafiła odrobić straty. Wygrała również tie-breaka i w konsekwencji cały pojedynek – 3:2. W poprzednich latach Ukraina tylko raz ograła Polaków i to w meczu towarzyskim. Biało-czerwoni będą więc zdecydowanym faworytem ćwierćfinału Ligi Narodów.

„Skupić się na swojej grze”

Nasi reprezentanci czują się pewni siebie przed czwartkowym starciem. Jednocześnie wiedzą, że najważniejsze będzie skupić się na sobie. – Dużo łatwiej się gra jako „underdog” niż jako drużyna, która jest stawiana w roli faworyta do wygrania. Ale tak jak mówię, my musimy się skupić na naszej grze. Jeżeli zagramy na tym poziomie, na którym potrafiliśmy prezentować się w Chicago, to zakwalifikujemy się do najlepszej czwórki – przyznał Tomasz Fornal. Gotowość drużyny podkreślał też Artur Szalpuk. Wszyscy siatkarze są zdrowi, dobrze wypadają na treningach i nie mogą się doczekać czwartkowego spotkania. – Jesteśmy skupieni na swojej robocie i głęboko wierzę że że na czwartek będziemy gotowi – powiedział przyjmujący.

Były szkoleniowiec reprezentacji Polski, a obecny Ukrainy, czyli Raul Lozano wymieniał Polskę jako jedną z potęg siatkarskich, niezależnie od składu w jakim występuje. – Polska, podobnie jak inne światowe potęgi, takie jak Włochy, USA czy Japonia, może wymienić czterech lub pięciu zawodników, a poziom drużyny nadal pozostaje najwyższy. Nie widzę większej różnicy. To czołowe reprezentacje świata – docenił trener. Sztab naszych wschodnich sąsiadów doskonale zdaje sobie sprawę, że rywalizacja ćwierćfinałowa będzie dla nich dużym wyzwaniem.

Znajomi z polskiej ligi

Dla większości zawodników naszej kadry duża część składu reprezentacji Ukrainy jest dobrze znana, ponieważ są to gracze jeszcze do niedawna – Barkomu Każany Lwów, m.in. Illia Kowalow, Wasyl Tupczij, czy Jarosław Pampuszko. Z kolei kapitanem Ukraińców jest dobrze znany z PGE Projektu Warszawa – Jurij Semeniuk. Znajomość zawodników z TAURON Ligi (dawn. PlusLigi) może być przydatna w kontekście rozszyfrowania wielu zagrań. Jedną z największych gwiazd tej drużyny jest z pewnością Ołeh Płotnicki, czyli gracz Sir Sicoma Monini Perugia, z którą przedłużył kontrakt o kolejne dwa sezony.

Liderem ofensywy często bywał też Tupczij, a z kolei w bloku trzeba uważać na Semeniuka. Jeżeli chodzi o reprezentację Polski to bez wątpienia największymi gwiazdami są Tomasz Fornal i Wilfredo Leon. Świetną formę od początku Ligi Narodów prezentował też Bartłomiej Lemański. Kreatorem gry i jednocześnie pierwszym rozgrywającym u Grbicia od jakiegoś czasu jest Marcin Komenda. Polacy mają naprawdę wiele atutów. Czy po raz kolejny okażą się lepsi od Ukrainy?

Kiedy odbędzie się mecz?

Spotkanie między Polską a Ukrainą odbędzie się w czwartek, 30.07 o 13:30 czasu polskiego. Transmisja z tego pojedynku będzie dostępna w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 i na otwartym Polsacie. Mecz poprzedzi studio Polsatu.

REKLAMA | 18+ | Hazard wiąże się z ryzykiem | Graj odpowiedzialne

STS przygotował specjalną promocję na mecze reprezentacji Polski w finałach Ligi. „300 zł za wytypowanie wygranej Polski w dowolnym meczu Ligi Narodów„. Regulamin dostępny tutaj. Czas trwania: 29.07 – 02.08

Zobacz również:
Liga Narodów siatkarzy – wyniki turnieju finałowego 2026

PlusLiga