Reprezentacja Polski mężczyzn w Ningbo przygotowuje się do ćwierćfinału Siatkarskiej Ligi Narodów. Biało-czerwoni o awans do strefy medalowej powalczą z Ukrainą, która przyleciała do Chin w najsilniejszym składzie. Artur Szalpuk w rozmowie z naszą redakcją oraz Tomaszem Swędrowskim z Polsatu Sport podkreślił, że on i cała drużyna nie mogą się doczekać czwartkowego meczu. – Na pewno chcemy grać i rwiemy się do tego, żeby grać – powiedział przyjmujący kadry Nikoli Grbicia.
Wszystko przebiega zgodnie z planem. „Będziemy gotowi”
Turniej finałowy w Ningbo rozpocznie się w środę, 29.07. Tego dnia odbędą się pierwsze dwa spotkania ćwierćfinałowe. Polacy swój mecz zagrają dopiero w czwartek, 30.07. Rozpocznie się on o 13:30 czasu polskiego. Artur Szalpuk powiedział, jak wygląda aktualna sytuacja w zespole. Zwrócił uwagę, że najtrudniejszym elementem przygotowań było przystosowanie się do częstych zmian stref czasowych. Pozostałe elementy funkcjonują bez zarzutu.
– Za dwa dni gramy mecz, ale wszystko jest dobrze. Wszyscy są zdrowi. Na treningach wyglądamy dobrze, aklimatyzacja przebiega dobrze. Choć na pewno nie jest łatwo tak zmieniać te strefy czasowe z USA i Polski do Chin, ale dajemy radę. Jesteśmy skupieni na swojej robocie i głęboko wierzę że że na czwartek będziemy gotowi – wyznał naszej redakcji przyjmujący reprezentacji Polski.
Artur Szalpuk pewny siebie przed ćwierćfinałem
Biało-czerwoni przylecieli do Chin już kilka dni temu, co ułatwiło dobre przygotowanie do tej części turnieju. Wspomniał o tym Bartłomiej Lemański. – Myślę, że dużą różnicę robi nam to, że te dwie, trzy noce możemy spokojnie przeznaczyć na przestawienie się na nowy czas. Mamy też trochę więcej treningów w samej hali, co na pewno działa na nasz plus – podsumował środkowy męskiej kadry.
Z kolei Artur Szalpuk w rozmowie z Tomaszem Swędrowskim wspomniał, że drużyna już nie może się doczekać czwartkowego pojedynku przeciwko Ukraińcom. – Na pewno chcemy grać i rwiemy się do tego, żeby grać. Jutro jeszcze jest pierwsza runda, my gramy dopiero w czwartek. Więc mamy spokój, choć na pewno chcemy już pograć – mówił zawodnik. Zapytany o to, w jakich halach preferuje grać, przyznał, że nie ma to dla niego większego znaczenia. – W obu świetnie się odnajduję. Możemy tutaj dyskutować o wszystkim, ale w każdych warunkach sobie poradzimy – zakończył rozmowę Szalpuk.
W środę w dwóch pierwszych ćwierćfinałach zagrają ze sobą Słoweńcy i Turcy (9:00 czasu polskiego) oraz jako drudzy Chińczycy i Japończycy (13:30).
Zobacz również:
Nikola Grbić jasno przed meczem z Ukrainą! Trener reprezentacji Polski zwrócił na to uwagę









