Na zakończenie turnieju w Linyi reprezentacja Polski mierzyła się z Ukrainą. Podopieczni Nikoli Grbica zanotowali kompletnie nieudany występ w dwóch pierwszych setach i nie przeciwstawili się solidnie grającej reprezentacji Ukrainy. Turniej Biało-Czerwoni zakończyli jednak kolejnym tie-breakiem, tym razem wygranym. Teraz czas na analizę i następnie turniej w Gliwicach.
Bezbarwny Śliwka i brak pewności siebie
Wschodni sąsiedzi nie zamierzali dawać forów debiutantom Grbicia. Na otwarcie asa posłał Jurij Synycia, później zatrzymany został Gomułka i zrobiło się 3:0 dla Ukrainy. Trudno było się dobić do boiska, ale gdy przyjęcie było pozytywne, świetnie działał środek po naszej stronie. Udało się odrobić straty, a po bloku na Wasylu Tupcziju doszło do remisu 8:8. Długo to jednak nie trwało. Kolejny słaby mecz rozgrywał Aleksander Śliwka, a rywale czujnie pracowali blokiem – 14:12. Trener Grbić szukał zmiany na pozycji atakującego, ale nawet z obecnością Nasewicza ciężko było zatrzymać rywali. Kolejne dobre akcje Tupczija i świetne zagrywki Dmytro Janczuka dały im prowadzenie 22:17. Do końca Polacy zdobyli już tylko jeden punkt.
Prawie cała szóstka wymieniona
Początek drugiego seta również był niemrawy w wykonaniu biało-czerwonych. Brakowało pewności w ataku, do tego pojawiała się masa błędów serwisowych. Jedynie Bartłomiej Lemański dobrze wyglądał na środku. Dopiero przy zagrywce Gierżota udało się zbliżyć do rywali – 8:8. Ukraińcy nie mieli jednak litości dla Bartosza Firszta, który sam też nie radził sobie w ataku. Kolejny as serwisowy Janczuka dał zapas 12:10 Ukrainie. To był moment, w którym podopieczni Raula Lozano na nowo rozpoczęli swój marsz. Biało-czerwonym nie pomagały liczne pomyłki na zagrywce, z kolei Janczuk dołożył kolejnego asa – 21:16. Z wyjściowego składu pod koniec seta pozostał tylko świetnie broniący Maksymilian Granieczny. Nie miało to jednak żadnego przełożenia na wynik.
Alaksiej Nasewicz i spółka powstali z kolan
Trochę więcej radości do gry Polaków wniosły punktowe bloku na starcie trzeciej partii – 4:5. Granieczny zachwycał w obronie, ale bardzo trudno było rywalizować z mocnymi w ofensywie Ukraińcami. Gdy asem popisał się Jan Firlej, udało się zbudować dwa „oczka” zapasu. Wreszcie coś „kliknęło” i biało-czerwoni zaczęli zdobywać punkty serią – 10:15. Później jednak słabiej zagrał Lemański, a rywale mieli trochę szczęścia na dziewiątym metrze i przewaga zniknęła – 16:17. Takich zwrotów akcji i wymian seriami było jeszcze kilka. Dużo w końcówce dała gra środkiem i blok. Gdy na koniec zatrzymany został Ilja Kowalow, udało się doprowadzić do przełamania.
Jurij Semeniuk przywitał się asem serwisowym w kolejnej odsłonie. Gra toczyła się wyrównanym rytmem (3:3, 5:5). Cały czas ręki w ataku nie zwalniał Alaksiej Nasewicz, więcej pewności nabrał także Gierżot. Gdy potrójny blok zamknął kierunek Janczukowi, było już 12:8 dla Polaków. Choć rywale próbowali serią rozproszyć biało-czerwonych, to w końcówce wciąż spory zapas był po naszej stronie – 15:20. Nie trzeba było się więc martwić, bo Alaksiej Nasewicz poprowadził drużynę do tie-breaka.
Błędy pogrążyły Ukraińców
Dobrą passę Polacy kontynuowali w tie-breaku. Duet Gierżot – Nasewicz robił swoje, udało się odskoczyć na 3:1. Odpowiedzialność po stronie rywali przejął Maksym Tonkonoh, ale nie był nieomylny, a jego koledzy popełniali masę błędów serwisowych. Cały czas utrzymywały się dwa „oczka” różnicy, a wkrótce przewaga biało-czerwonych wzrosła do 13:9. Decydujący punkt na wagę zwycięstwa trafił na konto Polaków po bloku Lemańskiego.
Ukraina – Polska 2:3
(25:19, 25:18, 22:25, 21:25, 11:15)
Składy zespołów;
Ukraina: Synytsia (1), Janczuk (13), Semeniuk (12), Tupczij (12), Kowaljow (11), Szczurow (8), Pampuszko (libero) oraz Szczytkow, Bojko (libero), Nalożnij (3), Kisiluk, Viteckij, Tonkonoh (8)
Polska: Lemański (12), Śliwka (8), Majchrzak (3), Firszt (4), Gomułka (4), Firlej (1), Granieczny (libero) oraz Nasewicz (19), Markiewicz, Gierżot (11), Bakaj, Jakubiszak (8), Zych (3)
Zobacz również:
Wyniki i tabela Siatkarskiej Ligi Narodów




![Transfery siatkarskie 2026/2027 [13.06.2026]: Mocna sobota i duży ruch „na rynku”](https://siatka.org/wp-content/uploads/2022/07/29-Ferreira-Souza-Darlan-360x216.jpg)




