Reprezentacja Polski siatkarzy z przytupem przywitała się z publicznością w Chicago. Biało-czerwoni na start trzeciego tygodnia Ligi Narodów pokonali Bułgarię 3:0. Fantastyczne spotkanie rozegrał Bartłomiej Lemański, który po siedmiu latach wraca do kadry. Co na to reszta zespołu?
Tego meczu nikt mu nie zabierze!
Przed biało-czerwonymi cztery ostatnie i zarazem decydujące mecze rundy zasadniczej Ligi Narodów. Tym razem podopieczni Nikoli Grbicia goszczą w Chicago, gdzie zawsze można liczyć na Polonię. Na start reprezentacja rozbiła Bułgarów 3:0. Wicemistrzowie świata sprzed roku byli bez szans, a mecz ten miał wielu bohaterów.

Najbardziej rozbłysła jednak gwiazda Bartłomieja Lemańskiego. Środkowy punktował w środowym starciu w każdym elemencie. W ataku skończył 2 na 4 piłki – 50 % skuteczności. Do tego dołożył 5 asów serwisowych, 4 punkty blokiem i 4 cenne wybloki. Ciężko o lepsze – w gruncie rzeczy trzysetowe, spotkanie.
Powrót z przytupem, to mało powiedziane…
Bardzo dobry występ mają za sobą też Wilfredo Leon i Bartłomiej Bołądź, a tyłów strzegł Jakub Popiwczak. Ta trójka ma jednak za sobą już występy w bieżącym sezonie reprezentacyjnym.
Po raz pierwszy na parkiecie, i to w wyjściowej szóstce, zaprezentował się Tomasz Fornal, który zdobył 10 punktów – 8/13 w ataku (62% skuteczności), do tego 2 bloki. As Grbicia znakomicie prezentował się też w przyjęciu… a w gruncie rzeczy cały ten mecz dla biało-czerwonych był bajką. Reprezentanci Polski w trzech setach aż 13 razy punktowali blokiem. Do tego udało im się upolować aż 8 asów serwisowych (z 11 błędami). To niemal cały set wygrany tylko tymi dwoma elementami, a przed drużyną jeszcze trzy inne wymagające spotkania.
W czwartek polskie Orły będą odpoczywać. Potem – w piątek, zagrają z Brazylią. Popularne Kanarki, podobnie jak Bułgarzy, muszą iść na całość, chcąc po fatalnym drugim sezonie znaleźć się w finałach. Wszystkie cztery mecze także musi wygrać Francja, gdzie Polacy na drodze Trójkolorowych staną już w sobotę. W niedzielę biało-czerwoni zagrają z Amerykanami – i oby był to także powód do świętowania, gdyż zespół broni złota Ligi Narodów sprzed roku.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026









