Strona główna » Presja, zdrowie i wielkie cele. Kewin Sasak bez owijania w bawełnę 

Presja, zdrowie i wielkie cele. Kewin Sasak bez owijania w bawełnę 

inf. własna

fot. PressFocus

Reprezentacja Polski ma już za sobą pierwszy turniej Ligi Narodów. W Chinach nie było jednak największych gwiazd, te trenują w Spale i przygotowują się do kolejnych wyzwań. Wśród nich jest Kewin Sasak, który wraca do pełni zdrowia. – Na razie skupiam się wyłącznie na powrocie do zdrowia i do regularnych treningów. Chcę po prostu pomóc drużynie i być jak najlepiej przygotowanym na nadchodzące wyzwania – powiedział atakujący w rozmowie ze Strefą Siatkówki. 

Powrót do zdrowia

Jak wygląda aktualnie twoja sytuacja zdrowotna?

Kewin Sasak: Dobrze, wszystko idzie w odpowiednią stronę. Mam nadzieję, że ten powrót do pełnej sprawności będzie już stały – wracam do normalnych treningów z drużyną. Kolano doskwiera mi coraz mniej. Za mną dość ciężki i wyczerpujący sezon klubowy, w którym borykałem się z kontuzjami. Najpierw była jedna, dłuższa przerwa, a w finale PlusLigi przytrafił się kolejny uraz, z którym właściwie walczę do teraz. Mam nadzieję, że to już koniec moich problemów zdrowotnych. Teraz chcę się skupić wyłącznie na przygotowaniach do nadchodzących turniejów, będąc w pełni sił.

Zobacz również:Ważny duet już w Spale

Przed tobą spore wyzwanie, by odbudować formę na mecze reprezentacji?

Dokładnie tak. Moim głównym celem na ten moment jest optymalne przygotowanie się tutaj, na miejscu, by osiągnąć jak najwyższą formę – zarówno na rozgrywki Ligi Narodów, jak i na nadchodzące mistrzostwa Europy. Zdaję sobie sprawę, że na mojej pozycji panuje ogromna rywalizacja. Chłopaki mają za sobą bardzo dobre sezony ligowe. Taka sytuacja może jednak przynieść wyłącznie korzyści całej reprezentacji. 

Bez Bartosza Kurka

Czy czujesz jakąś większą presję w związku z tym, że jesteś teraz tym bardziej doświadczonym atakującym? W kadrze brakuje obecnie Bartka Kurka, który zawsze był ważnym ogniwem?

Szczerze mówiąc, żadnej dodatkowej presji z tego powodu jeszcze nie odczuwam. Być może takie emocje pojawią się z czasem, w trakcie turniejów, ale na razie skupiam się wyłącznie na powrocie do zdrowia i do regularnych treningów. Chcę po prostu pomóc drużynie i być jak najlepiej przygotowanym na nadchodzące wyzwania. To jest mój jedyny cel na teraz.

Czujesz różnicę w porównaniu do poprzedniego sezonu, będąc w Spale po raz kolejny? Oczywiście abstrahując od kwestii zdrowotnych.

W zeszłym sezonie spędziłem tutaj tyle dużo czasu, że zdążyłem się już w pełni przyzwyczaić do tutejszych warunków oraz do tego, jak wygląda codzienne funkcjonowanie w kadrze. Mam nadzieję, że w tym roku pod tym względem będzie tak samo. To jest dla mnie najważniejsze. Nie odczuwam tu żadnych nowych, zaskakujących rzeczy. Wchodzę w te przygotowania z nieco innej pozycji niż rok temu, bo już doskonale wiem, „z czym to się je”. Jest mi po prostu łatwiej zaadaptować się do warunków panujących w ośrodku.

Czy trener Nikola Grbić zdradził już, jaka dokładnie będzie twoja rola w tym sezonie? Wiemy, że selekcjoner lubi rozmawiać z zawodnikami i jasno określać swoje oczekiwania.

Trener zarysował mi mniej więcej, czego ode mnie oczekuje. Tak jak jednak wspomniałem, na początku przygotowań to zdrowie mocno mi pokrzyżowało plany. Z racji tego, że nie byłem do pełnej dyspozycji, skupiałem się na rehabilitacji. Pracuję nad powrotem do formy i myślę, że od następnego turnieju – kiedy już wejdę w normalny cykl treningowy z zespołem – będą zapadać decyzje. Mam ogromną nadzieję, że będę ważnym ogniwem tej drużyny i że trener będzie chciał korzystać z moich usług na boisku, co osobiście bardzo by mnie ucieszyło. Na ten moment nie było jednak żadnych głębszych, personalnych rozmów.

Presja faworyta 

Reprezentacja Polski w każdym turnieju stawiana jest w gronie głównych faworytów. Czy po przyjeździe największych gwiazd czuć już w Spale tę specyficzną atmosferę wyczekiwania na sukcesy?

Myślę, że pod tym względem od kilku lat nic się w naszej kadrze nie zmienia. Mamy tę ogromną przyjemność i komfort, że reprezentacja Polski jest marką niezwykle mocną. Na jaki turniej byśmy nie pojechali, zawsze znajdujemy się w ścisłym gronie faworytów. To z jednej strony bardzo budujące, ale z drugiej – rodzi też pewną presję. Nie chodzi nawet o to, że musimy coś komuś udowadniać, ale musimy być przygotowani na każdego przeciwnika. Grając przeciwko faworytowi, inne drużyny nie mają nic do stracenia. Zaczynają ryzykować, grają na absolutnym maksie i często im to wychodzi. Dlatego to, jak zaprezentujemy się w tym sezonie, zależy wyłącznie od tego, jak sami poradzimy sobie z tą rolą na boisku.

Zobacz również:
Nikola Grbić dobił do okrągłej liczby! Szkoleniowiec może mieć powody do dumy


PlusLiga

  • PlusLiga: Libero odchodzi ze Skry Bełchatów. Nowy klub już ma – tam jeszcze nie grał

    PlusLiga: Libero odchodzi ze Skry Bełchatów. Nowy klub już ma – tam jeszcze nie grał

  • Transfery siatkarskie 2026/2027 [15.06.2026]: Fornal oficjalnie w PlusLidze

    Transfery siatkarskie 2026/2027 [15.06.2026]: Fornal oficjalnie w PlusLidze

  • Serbskie wzmocnienie GKS-u Katowice

    Serbskie wzmocnienie GKS-u Katowice