Reprezentacja Polski mężczyzn w piątek, w Olsztynie rozegrała mecz towarzyski z Niemcami. Polacy wygrali go 3:0, ale w dodatkowym czwartym secie ulegli Niemcom 22:25. W spotkaniu nie mógł wziąć udziału rozgrywający – Jan Firlej, który od dłuższego czasu zmaga się z kontuzją łydki. Adrian Brzozowski z redakcji Polsatu Sport po starciu z Niemcami zapytał zawodnika, jak wygląda jego sytuacja ze zdrowiem. – Na tyle ile możemy, działamy. Jest poprawa na pewno z każdym badaniem obrazowym – przyznał reprezentant Polski.
Zdecydowane zwycięstwo, ale wciąż bez dwóch graczy
Podopieczni Nikoli Grbicia przygotowują się do startu w trzecim tygodniu Siatkarskiej Ligi Narodów. Polacy tym razem zagrają w Chicago, gdzie zmierzą się z bardzo silnymi przeciwnikami: Bułgarią, Brazylią, Francją i Stanami Zjednoczonymi. W ramach przygotowań w piątek zagrali sparing z reprezentacją Niemiec. W pierwszych trzech setach nasi siatkarze nie dali najmniejszych szans swoim rywalom – triumfowali do 17, 16 i 15. Dopiero dodatkowego, czwartego seta wygrali Niemcy. Na boisku tłumnie zgromadzeni kibice mogli oglądać w końcu prawie wszystkich najlepszych zawodników naszej reprezentacji, z Tomaszem Fornalem na czele. Cały czas do dyspozycji trenera nie byli gotowi Jan Firlej i Jakub Kochanowski.
Po sparingu, Adrian Brzozowski z redakcji Polsatu Sport porozmawiał z rozgrywającym, jak wygląda proces jego rehabilitacji, jak się czuje i kiedy jest planowany powrót na boisko. – Sytuacja z łydką z dnia na dzień się poprawia. Monitorujemy to cały czas. Wykonuję dużo pracy na siłowni. Prowadzony jestem przez fachowców, także moje zadanie to wykonywać sumienie to co oni mi zalecają. Robimy obecnie też dużo terapii. Na tyle na ile możemy działamy. Jest poprawa na pewno z każdym badaniem obrazowym – zdradził rozgrywający reprezentacji Polski, Jan Firlej. I dodał: – Kiedy wrócę, to ciężko powiedzieć. Na pewno jest duży progres i to mnie cieszy.
Znaleźli się w składzie, ale mieli swoje zadanie
Trener Nikola Grbić po spotkaniu z Niemcami ogłosił oficjalny skład, który już w niedzielę wyleci na ostatni turniej Ligi Narodów do Stanów Zjednoczonych. Mimo, że niewiadomo, czy Jan Firlej i Jakub Kochanowski będą gotowi, aby pojawić się na parkiecie i wspomóc drużynę i tak znaleźli się w składzie reprezentacji Polski. Rozgrywający i środkowy nie oglądali jednak swoich kolegów w akcji. W trakcie trwania pojedynki dostali od szkoleniowca inne zadanie i skrupulatnie go wykonywali. – Wróciłem dopiero na czwartego seta. Razem z Kubą Kochanowskim przez ponad dwie godziny robiliśmy siłownię, także mieliśmy tutaj swoje do zrobienia. Nie mieliśmy jak obejrzeć reszty meczu – wyznał Jan Firlej.
Biało-czerwoni pierwszy mecz w Chicago rozegrają 15.07 o godz. 19:00. Ich przeciwnikiem będzie Bułgaria.
Zobacz również:
Jakub Kochanowski jeszcze nie zagra. Co jeszcze zdradził Nikola Grbić?









