Strona główna » PlusLiga. Pablo Kukartsev: „To była łatwa decyzja”

PlusLiga. Pablo Kukartsev: „To była łatwa decyzja”

ksnorwidczestochowa.pl

fot. PressFocus

Pablo Kukartsev ostatni sezon spędził w jednym z najlepszych klubów świata – Cucine Lube Civitanova. Po tej przygodzie rozpoczyna kolejny – tym razem polski rozdział swojej kariery. Zawodnik będzie grał w Norwidzie Częstochowa. W wywiadzie dla mediów klubowych Argentyńczyk przekonuje, że jest bardzo podekscytowany perspektywą gry w PlusLidze.

Pablo Kukartsev to jeden z bardziej spektakularnych transferów Norwida Częstochowa w tym sezonie. Argentyńczyk ostatni sezon spędził w Cucine Lube Civitanova, a teraz po raz pierwszy zagra w polskiej lidze. W wywiadzie dla klubowych mediów opowiedział o sezonie we Włoszech i oczekiwaniach w PlusLidze.

„Przejście do PlusLigi to łatwa decyzja”

Po grze w jednym z najlepszych klubów świata, Cucine Lube Civitanova, co sprawiło, że uznałeś, iż właśnie teraz jest odpowiedni moment, aby dołączyć do Norwida Częstochowa?

Pablo Kukartsev: – Polska od zawsze wydawała mi się bardzo silną, konkurencyjną i niezwykle interesującą ligą. Możliwość gry w Lube i poznania włoskiej siatkówki była niezapomnianym doświadczeniem, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci. To prawda, że nie miałem tam zbyt wielu okazji do gry, dlatego postanowiłem poszukać miejsca, w którym odzyskam rytm meczowy i wrócę do regularnych występów. Kiedy pojawiła się możliwość przejścia do Norwida i gry w Polsce, decyzja była bardzo łatwa.

Co wyniosłeś z pobytu we Włoszech – zarówno jako siatkarz, jak i jako człowiek?

– Nauczyłem się, że bez względu na to, jak dobrym jesteś zawodnikiem, jeśli zespół nie funkcjonuje jako jedność i nie potrafi trzymać się razem w trudnych momentach, nie ma znaczenia, w jakim klubie grasz – prędzej czy później przegrasz. Dla mnie był to również rok, w którym musiałem stać się silniejszy mentalnie.

„Liga włoska i polska są najsilniejsze”

Z Twojej perspektywy, jakie są największe różnice między ligą włoską a Polską?

– Szczerze mówiąc, nie widzę wielu różnic. Obie ligi są bardzo mocne, niezwykle wymagające i pełne rywalizacji. W każdej z nich grają doświadczeni zawodnicy oraz młodzi, bardzo utalentowani siatkarze. Można śmiało powiedzieć, że to dwie najmocniejsze ligi świata.

Jaka była Twoja pierwsza reakcja, kiedy pojawiła się oferta z Norwida Częstochowa?

– Byłem bardzo szczęśliwy i podekscytowany, że Norwid dał mi szansę dołączenia do zespołu. Perspektywa gry w tak znakomitej lidze była dla mnie ogromną motywacją.

Jaką rolę widzisz dla siebie w tym zespole – lidera, głównego punktującego czy może mentora dla młodszych zawodników?

– W swojej karierze pełniłem już wiele różnych ról. Teraz chcę przede wszystkim dać drużynie z siebie wszystko i pomóc nam wszystkim przeżyć naprawdę dobry sezon.

Grałeś z wieloma wybitnymi zawodnikami i przeciwko nim. Kto miał największy wpływ na Twój rozwój?

– Powiedziałbym, że każdy sezon, każdy klub, każdy trener i każdy zawodnik, z którym miałem okazję pracować, pomogli mi rozwinąć się pod względem sportowym, fizycznym i mentalnym. Każdy rok był dla mnie kolejnym krokiem naprzód – zarówno jako zawodnika, jak i człowieka.

Jaka cecha mentalna jest dziś najważniejsza dla atakującego na najwyższym poziomie?

 Pewność siebie, wiara we własne umiejętności i zachowanie chłodnej głowy. Presja oraz odpowiedzialność często mogą działać przeciwko Tobie, ale jeśli pozostajesz spokojny i ufasz sobie, jesteś w stanie poradzić sobie z każdą sytuacją.

„Najtrudniejsze było, że nie grałem”

Który moment z czasu spędzonego w Lube Civitanova wspominasz najlepiej?

– Możliwość ponownego występów w Lidze Mistrzów oraz gra w finale ligi włoskiej to wspomnienia, które na długo pozostaną ze mną.

Co było najtrudniejsze w grze i funkcjonowaniu w tak wymagającym klubie jak Lube?

– Najtrudniejsze było to, że nie grałem. Odkąd zacząłem swoją przygodę z siatkówką, praktycznie zawsze byłem podstawowym zawodnikiem. Ten sezon był pod tym względem inny, ale mimo wszystko wyniosłem z niego wiele pozytywnych doświadczeń.

Kim jest Pablo Kukartsev poza boiskiem?

– Jestem spokojną i pogodną osobą. Lubię spędzać czas z rodziną, podróżować i odkrywać nowe miejsca.

Jak najczęściej odpoczywasz od siatkówki w trakcie sezonu?

– Najbardziej lubię spacery i rodzinne wyjazdy. To najlepszy sposób, żeby oderwać się od siatkówki i spędzić czas z najbliższymi.

„W Polsce wyzwań nie zabraknie”

Co najbardziej motywuje Cię na obecnym etapie kariery – trofea, wyzwania czy coś innego?

– Obecnie chcę grać w najmocniejszych i najbardziej wymagających ligach świata, żeby przekonać się, jak daleko mogę zajść jako zawodnik. Jestem też bardzo ambitny i lubię nowe wyzwania. Jestem pewien, że w Polsce nie będzie ich brakowało.

Czy słyszałeś już o polskich kibicach i atmosferze w halach w Polsce? Czego się spodziewasz?

– Miałem już okazję grać w Polsce przeciwko reprezentacji Polski podczas kilku turniejów, między innymi Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, a ostatnio w Gliwicach podczas VNL. Uważam, że polscy kibice należą do najlepszych na świecie. Tak liczne i zaangażowane wsparcie w Polsce jest dodatkową motywacją i czymś naprawdę wyjątkowym dla naszej dyscypliny.

Co chciałbyś przekazać kibicom Norwida przed rozpoczęciem sezonu?

– Chciałbym, aby nasza hala zawsze była pełna kibiców, którzy będą dodawać nam energii i siły. Wierzę, że wspólnie przeżyjemy świetny sezon i zrobimy wszystko, aby zakończyć go jak najwyżej w tabeli.

PlusLiga

  • PlusLiga. Rozgrywający pożegnał się z mistrzem Polski

    PlusLiga. Rozgrywający pożegnał się z mistrzem Polski

  • PlusLiga. Pablo Kukartsev: „To była łatwa decyzja”

    PlusLiga. Pablo Kukartsev: „To była łatwa decyzja”

  • PGE GiEK Skra Bełchatów z nowym środkowym. To powrót do PlusLigi

    PGE GiEK Skra Bełchatów z nowym środkowym. To powrót do PlusLigi